Czy chciałbyś po śmierci zostać drzewem?

Choć w Polsce obowiązują restrykcyjne przepisy dotyczące pochówku i możemy zapomnieć o trzymaniu prochów przodków na kominku, rozrzucaniu ich nad miastem czy nawet zakopaniu w ogrodzie to pojawiła się ciekawa alternatywa "przyszłości" w postaci biodegradowalnych urn z których mają wyrastać drzewa.

Polskie cmentarze to królestwo najgorszej odmiany narcyzmu, często występującej w połączeniu z tandetą. Biodegradowalne urny OVO i MALA funeralny narcyzm zwalczać chcą prostotą, elegancją i ... drzewami!Jeżeli jednak są tacy, którzy od narcyzmu są aż tak uzależnieni, zamiast drzewa jako pomnik zmarłej osoby, mogą zasadzić kwiatka. Dawka narcyzmu w takim przypadku na pewno zostanie zaspokojona.

Urna OVO/MALA firmy Dizeno Creative została zwycięzcą konkursu Design - Open Space NARCYZM organizowanego w ramach II MFDP Wroclove Design.  Łączy w sobie tradycyjną urnę i biodegradowalny pojemnik na skremowane prochy. Ma 30 cm średnicy i składa się z dwóch zamykanych części, w środku jest pojemnik na prochy ze sprasowanego torfu. W wieczku pojemnika jest zagłębienie dla nasiona np drzewa, które ma wyrosnąć w miejscu pochówku - pojemnik i prochy stają się dla niego pożywką.

Więcej o: