Sad w doniczce

Owoce znikają z ogrodów, za to przybywa ich w... doniczkach. Psianki, ardizje, papryczki i inne owocujące rośliny doniczkowe zamienią parapet w miniaturowy sad.
Późnym latem i wczesną jesienią kwiaciarnie są pełne ozdobnych owocujących roślin doniczkowych. Ich owoce utrzymują się przeważnie do początku zimy. Aby jak najdłużej zdobiły nasze mieszkanie, wybierajmy w sklepie zdrowe rośliny z dużą ilością lśniących owoców. W mieszkaniu rośliny powinny stać w jasnym miejscu; najlepiej w kuchni, bo odpowiada im panujące tam wilgotne powietrze. Szczególnie ładne i praktyczne są owocowo-ziołowe kompozycje. Niektóre owoce, na przykład papryczek, kumkwatów, cytrusów, psianek pepino można bowiem dodawać do sałatek i innych potraw. Większość jest jednak niejadalna.

Podlewamy i zraszamy

Owocujące rośliny nie wymagają zbyt wielu zabiegów pielęgnacyjnych. Raz w tygodniu należy je zraszać i podlewać tak często, aby podłoże było stale wilgotne. Gdy w doniczce jest zbyt sucho, owoce zaczynają się marszczyć i opadać.

Kiedy opadną owoce

Wśród gatunków o ozdobnych owocach tylko papryczki i gaillardie są gatunkami jednorocznymi - wyrzucamy je, gdy przestają być dekoracyjne. Inne, np. cytrusy, psianki, nertery, ardizje, można uprawiać w mieszkaniach przez wiele lat. Wczesną wiosną, czyli na przełomie stycznia i lutego, przesadzamy je do uniwersalnej mieszanki ziemi dla kwiatów doniczkowych i nawozimy wolno działającym nawozem (np. Osmocote, Plantacote). Tak pielęgnowane rośliny za rok znowu obsypią się kolorowymi kulkami owoców. Nie zasilamy tylko nerter, bo nadmiar składników pokarmowych sprawi, że będą słabiej kwitły i owocowały.

Tekst: Michał Pierzchlewski Aranżacje: Aldona Zakrzewska Zdjęcia: Paweł Słomczyński, Jerzy Romanowski, Aldona Zakrzewska