Zimowa konwalia

Dobra wiadomość dla miłośników konwalii: nie trzeba czekać do maja, aż zakwitną. Można to sprawić nawet w środku zimy.
Żeby kwiaty konwalii pachniały nam zimą, musimy o tym pomyśleć jesienią - gdy tylko zżółkną konwaliowe liście, wykopać kłącza rośliny w ogrodzie. Potem trzeba im zapewnić co najmniej pięciotygodniowy okres spoczynku. Jeśli mamy ogród, kłącza sadzimy w doniczce wypełnionej torfem zmieszanym z piaskiem i wkopujemy ją do gruntu. Przed nadejściem mrozów naczynie trzeba przysypać grubą warstwą suchych liści. Jeżeli nie mamy ogrodu, możemy urządzić sztuczną zimę na wyższej półce w lodówce, w temperaturze 2 st. C. Kłącza umieszczamy w foliowym woreczku wypełnionym wilgotnym piaskiem (powinien zakrywać korzenie). Uwaga! Nie zróbmy z nich przez przypadek surówki, gdyż - tak jak cała roślina - są trujące.

Kwiaty rozwiną się dwa, trzy tygodnie po "obudzeniu" kłączy, czyli po przeniesieniu ich do pomieszczenia o temperaturze 20-25 st. C (te z lodówki trzeba przedtem posadzić w doniczce). Naczynie okrywamy papierowym kapturkiem, bo do kłączy nie powinno docierać światło. Roślinę obficie podlewamy i zraszamy, tak by podłoże było stale wilgotne. Gdy pędy osiągną około 10 cm długości, zdejmujemy okrycie, a doniczkę stawiamy w jasnym miejscu.

Jeżeli co jakiś czas będziemy sadzili kolejne kłącza, konwalie mogą kwitnąć w mieszkaniu przez całą zimę, nawet w dowolnie wybranym terminie, na przykład na imieniny zimowego solenizanta.

W ogrzewanym pokoju (18-21 st. C) kwiaty konwalii zachowują świeżość najwyżej przez kilka dni. Można ten okres nieco przedłużyć, umieszczając doniczkę w chłodniejszym (12-14 st. C) miejscu albo na przykład często uchylając okno w pomieszczeniu. Po przekwitnięciu kwiatów jeszcze przez jakiś czas utrzymują się liście konwalii. Roślinę regularnie podlewamy, a w kwietniu przesadzamy kłącza do ogrodu, koniecznie w półcień lub cień. Nie nadają się już, niestety, do ponownej "przeprowadzki" do doniczki, ale na rabacie powinny zakwitnąć w następnym roku.

Sadzimy kłącza konwalii

1. Rozdzielamy splątane korzenie kłączy i nieco je skracamy. Kłącza powinny być zdrowe, dorodne, z dobrze wykształconymi pąkami.
2. Dzielimy kłącza na fragmenty. Do doniczki wybieramy te z pękatymi pąkami kwiatowymi (na zdjęciu - z lewej strony).
3. Fragmenty kłączy sadzimy do pojemnika; w doniczce o średnicy 10 cm powinno się w znaleźć ok. 10 kawałków. Układamy doniczkę poziomo, wsypujemy trochę torfu i umieszczamy pierwsze dwa kawałki kłączy. Przysypujemy je torfem.
4. W doniczce umieszczamy trzy następne fragmenty kłączy, potem znów trzy, a na koniec jeszcze dwa (za każdym razem przysypujemy je torfem). Doniczkę z konwaliowym przekładańcem wkopujemy w ziemię w ogrodzie.

Tekst: Aldona Zakrzewska Stylizacja: Elżbieta Hałasa-Świś Zdjęcia: Paweł Słomczyński, Jerzy Romanowski, Aldona Zakrzewska