Masaż pod prysznicem, czyli o panelach hydromasażowych prawie wszystko

Taki kilkuminutowy zabieg pod strumieniem wody może sobie zafundować każdy, kto ma w łazience wannę lub panel prysznicowy z dyszami do hydromasażu. Zachęcamy zwłaszcza do prysznica z tymi udogodnieniami, bo w przeciwieństwie do wanny, mniejsza lub większa kabina zmieści się w każdej łazience.
Co o hydromasażu warto wiedzieć

Jak sama nazwa wskazuje, hydromasaż jest rodzajem masażu, tyle że wykonywanego za pomocą wody. Wydobywa się ona pod ciśnieniem ze specjalnych dysz umieszczonych w wannie lub na panelu zamontowanym w kabinie prysznicowej. Zabieg taki regeneruje organizm po wysiłku, poprawia krążenie krwi, odpręża, ułatwia zasypianie, łagodzi zaburzenia przemiany materii. Korzystnie wpływa też na wygląd skóry, np. wygładza ją, zmniejsza rozstępy i objawy cellulitu. Hydromasaż jest także polecany przy niektórych schorzeniach, np. stawów (sztywnienie, ból) czy układu oddechowego.

Istnieją również przeciwwskazania do wykonywania hydromasażu. Nie należy poddawać się temu zabiegowi w przypadku schorzeń skóry, otwartych, a także trudno gojących się ran, nadciśnienia tętniczego krwi i wielu chorób przewlekłych.

Rodzaje strumienia wody

- Tradycyjny - równomiernie, niczym deszcz spływa na skórę.

- Miękki - łagodniejsza wersja tradycyjnego. Strumień jest wzbogacony powietrzem i dlatego może być wykorzystywany do kąpieli relaksującej albo mycia włosów.

- Bicz (nazywany też "mono) - silny strumień wody wypływający w postaci pojedynczej, równomiernej strugi, która wręcz uderza w wybrane miejsce na ciele.

- Masujący - silnie pulsujący strumień ze wszystkich dysz, który poprawia ukrwienie i rozluźnia mięśnie.

Budowa panelu z hydromasażem 1. Dysze. Umieszczone są albo pośrodku panelu w rzędzie albo symetrycznie po jego obu stronach. Wytwarzają jeden bądź kilka strumieni wody. Panel jest wówczas wyposażony w regulator, którym ustawia się rodzaj strumienia. W niektórych modelach dysze można regulować, aby ustawić odpowiedni kąt wypływu wody. W modelach bardziej luksusowych (zazwyczaj dużych) znajduje się nawet kilkanaście dysz. Panel bywa też wyposażony w takie udogodnienia, jak siedzisko, półeczka, lustro, oświetlenie czy odtwarzacz mp3.

2. Górna głowica. Nazywana też deszczownicą, podobnie jak dysze masażowe, mocowana jest na stałe lub na przegubie, który pozwala regulować jej położenie.

3. Bateria. Jej mechanizm jest ukryty w panelu, na zewnątrz widoczne są tylko pokrętła i uchwyty, za pomocą których reguluje się temperaturę wody i siłę strumienia. W droższych rozwiązaniach stosuje się baterię termostatyczną, dzięki czemu wypływająca woda ma stałą temperaturę, niezależnie od zmian ciśnienia w instalacji.

4. Słuchawka. Najczęściej jest przystosowana do jednego rodzaju strumienia wody, tzw. deszczowego. W nielicznych modelach jest kilka rodzajów strumienia (np. mgiełka, miękki strumień napowietrzony). Słuchawkę zawiesza się na drążku lub w uchwycie znajdującym się na panelu.

Jak zamontować panel

1 Zadbaj o zabezpieczenie ściany izolacją przeciwwodną, np. płynną folią. Narożniki i załamania ochroń wodoodporną taśmą izolacyjną.

2 Jeśli korzystasz ze studni, dowiedz się, jaką wydajność powinny mieć pompa i hydrofor (minimum mocy tych urządzeń to 2,5 bara, a różnica między ciśnieniem wody zimnej a ciepłej nie powinna przekraczać 0,5 bara). Woda musi być podgrzewana w tzw. podgrzewaczu pojemnościowym (przepływowy najczęściej nie jest wystarczający).

3 Sprawdź jakość wody, ponieważ od tego w dużej mierze zależy sprawność działania dysz. Jeśli woda jest zbyt twarda i zanieczyszczona, konieczne będzie zamontowanie filtrów.

4 Montaż panelu nie jest skomplikowany - wystarczy połączyć jego wężyki z zaworami zimnej i ciepłej wody w ścianie i przykręcić do niej panel. Jeśli w kabinie nie ma odpowiednich wyprowadzeń wodnych, trzeba kupić panel podłączany do baterii prysznicowej.

Radzimy: Jeśli planujesz remont łazienki lub urządzasz nową, pomyśl o zamontowaniu podtynkowych dysz do hydromasażu. Zyskasz wtedy dużą dowolność w doborze liczby dysz, ich umiejscowieni, rodzaju itp.





Więcej o:
Komentarze (10)
Masaż pod prysznicem, czyli o panelach hydromasażowych prawie wszystko
Zaloguj się
  • zamknij_oczy

    Oceniono 25 razy 19

    Poszaleć można i wiele osób tak robi, bo chce odpicować swoje nowe mieszkanie, dopieścić je. Pytanie tylko ile razy w roku krzysta się z deszczownicy/dysz bocznych/hydromasażu po takim szaleństwie upychania gadżetów w mieszkaniu. Obstawiam, że większość na początku z tego korzysta, a po jakimś czasie przechodzi wyłącznie na słuchawkę - bo tak jest wygodniej/dokładniej/szybciej. Większość osób które znam tak ma.

  • skrot.myslowy

    Oceniono 12 razy 8

    Wybieranie panelowego prysznica w Polsce jest strasznie głupim pomysłem. W Polsce mamy bardzo twardą wodę. W rezultacie dosyć szybko taki panel się zakamienia. O ile zewnętrze da się utrzymywać w czystości (acz życzę wytrwałości i cierpliwości w regularnym czyszczeniu), to wszelkie rurki doprowadzające wodę, zwężki, rozpylacze i inne cuda na kiju dosyć szybko się zapychają. Polecam zwykła słuchawkę z deszczownicą. Prosty system, bez żadnych bajeranckich paneli. W Polsce jest to bez sensu.

  • smurfmadrala

    Oceniono 3 razy 3

    "Robie" w tym fachu bo na uniwersytet nie "poszłem".
    Hydrogadżety stoją nieużywane, cuś pięknego bajer-wanny z pompami buczą jak pralka,
    idiodkowo-ledowo-fajerwerkowo-wodny wieśtuning w stylu "patrzta ile ja mam szmalu",
    kupują głównie "biznesłumen z mariażu".
    Odradzałem tygodniami koledze wanno-pralkę automatyczną,
    po dwóch latach wyrzuca zakup z nakazu "eksperta" płci pięknej.
    To jest towar dla ulżenia balastu portfela,
    dedykowany dla gustu nowobogackich z Rosji, Chin i Zatoki Perskiej.
    Zużycie wody i energii straszliwe, ekoterroryści nie protestują, może im się nie opłaca?

    Kiedy zapytałem pary staruszków jak często uzywają kombajn wodno-ledowo-muzyczny,
    odpowiedzieli:
    -Wnuczek przyjeżdża i używa dwa razy w roku.
    Wnuczek lubi pewnie szum wody, buczenie pomp, muzę i efekty stroboskopu,
    wnusio mądry z telewziora i netu.

  • Oceniono 3 razy 3

    Niewiele brakowało a byłbym zakupił taką kabinę z hydromasażem, światełkami, radiem, masażem stóp....ale poczytałem opinie na forach internetowych i pooglądałem taką kabinę u krewnych po roku jej użytkowania! Obraz nędzy i rozpaczy! Nie działa 2/3, nie używane nigdy 1/3...oczywiście nie GROHE za kilkanaście baniek, tylko nasz polsko-chiński szajs za okolo 3 tysiące (też drogo!) dla zwykłego pracobiorcy. Cieszy mnie prosty prysznic bez dyskoteki!

  • balbinacorobisz

    Oceniono 2 razy 2

    Przede wszystkim trzeba mieć możliwość doprowadzenia ciepłej wody w wystarczającej ilości w litrach na minutę. W bloku nie powinno być z tym problemu. W domku trzeba mieć bardzo duży zasobnik wody. Trzeba sprawdzić tak zwaną wydajność 10 minutową.
    Pozdrawiam.

  • ceramika_design

    Oceniono 8 razy 0

    Deszczownice to dobry pomysł, jeśli ktoś ma trochę większą łazienkę i możliwość wybudowania sporego brodzika lub wyłożenia płytkami brodzika. Wtedy można też i poszaleć z hydromasażami ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX