Rodzinny Dom Dziecka w Łodzi

red.
10.02.2011 , aktualizacja: 17.02.2011 18:11
A A A Drukuj
Nasz dom prowadzimy od listopada 2003 r. Wówczas najmłodsze nasze dziecko miało 2,5 roku, a najstarsze 13 lat. Obecnie najmłodsze ma 13, a najstarsze 20 lat. Przez ten czas troje już się usamodzielniło, jedno wróciło do mamy. Przeżyliśmy tu razem z dziećmi wiele smutnych , ale przede wszystkim wiele radosnych chwil. Chrzciny, pierwsze komunie , pierwsze miłości, bale gimnazjalne , maturalne, a nawet narodziny "przyszywanego" wnuczka.

Dzień po dniu uczymy nasze dzieci normalnego życia, którego w swoim jakże trudnym życiu nigdy nie zaznały. Przy rodzicach głodne , zaniedbane nie znające poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa. Od strony placówek państwowych wyspecjalizowanych w opiece nad dziećmi, często dotknięte przemocą i brakiem zainteresowania. Wbrew powszechnie panującej opinii, że w domach dziecka, dzieciaki wszystko mają i nie potrafią tego wykorzystać, prawda jest inna - dzieci nie mają praktycznie nic. Wychodzą stamtąd i nie radzą sobie z codziennym życiem. Jak się robi kakao? Czy jajecznica jest zrobiona z jajek? Co się wkłada do garnka żeby ugotować zupę? itd...W naszym domu uczą się wszystkiego! Dokładnie wszystkiego! Nie mają podane pod nos, muszą sami wykonywać wiele przeróżnych czynności potrzebnych w życiu. Oprócz codzienności są też chwile, które są niezapomniane. Pierwsze wspólne oglądanie gór, czy pierwsze żeglowanie łódką po Mazurach. Nasze dzieciaki od początku zawsze raz do roku wyruszają z nami do Krainy Tysiąca Jezior. Przez te lata poznały Mazury od północy, aż po południowe ich krańce. Troje z nich uzyskało patenty żeglarskie, reszta na razie się wprawia.

W naszym domu mamy też zwierzęta: dwa psy jeden się przybłąkał, drugiego znaleźliśmy wyrzuconego do lasu!, dwa koty też przybłędy i jeden schroniskowy oraz papugi i rybki w dużym akwarium. Borykamy się z różnymi problemami, ale jak każda rodzina staramy się jakoś je rozwiązywać. Obecnie staramy się usamodzielnić koleją dziewczynę. Nie jest łatwo, bo w naszym mieście bardzo trudno o mieszkanie. Lokal, który otrzymała wymaga kapitalnego remontu! Ale mamy nadzieję, że jakoś uda się nam doprowadzić go do stanu używalności. Pomagają nam nasi znajomi, ale sami też się mocno staramy. Z dużym niepokojem patrzymy w przyszłość! Docierają do nas niepokojące informacje dotyczące szans na normalne życie dla naszych dzieciaków! Wiele wskazuje na to, że będzie im wejść w dorosłe życie coraz trudniej. Mamy jednak nadzieję, że wyposażymy je w takie umiejętności, które pozwolą im stanąć na własnych nogach, bez szczególnej pomocy państwa.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Biografia Ady Fijał

Aktorka i piosenkarka. Absolwentka Państwowej Akademii Teatralnej w Krakowie

Zobacz oferty: