ABC malowania ścian. Jak zrobić to sprawnie i skutecznie?

Jeśli nie ma żadnych uszkodzeń, wystarczy na początek przetrzeć ściany czystą ścierką albo szczotką. Jeśli są mocno zabrudzone albo tłuste, trzeba je umyć ciepłą wodą z płynem do mycia naczyń lub mydłem malarskim, a później jeszcze przetrzeć samą wodą. I zostawić do czasu solidnego wyschnięcia
W wyjątkowych przypadkach prac wstępnych będzie więcej, np. dodatkowe szpachlowanie, gruntowanie, zdzieranie starych warstw.

* Szpachlowanie. Wszelkie uszkodzenia albo pęknięcia na ścianach trzeba załatać, później wyrównać i oczyścić. Miejsca takich poprawek warto pokryć tzw. gruntem i podkładem, które zapobiegną nadmiernemu wchłanianiu farby i nierównościom, które ukażą się po pomalowaniu.

* Skrobanie. Niekiedy jest konieczne, np. gdy wcześniejsza warstwa lub warstwy zaczynają się łuszczyć i odpadać. Najlepiej sprawdzić stan dotychczasowych "malunków", przyklejając do ściany kawałek taśmy malarskiej i odrywając ją szybkim ruchem. Jeżeli bardzo niewielka część taśmy jest zabrudzona, pokryta pyłem lub bardzo małymi kawałkami oderwanej farby, prawdopodobnie nie trzeba skrobać całości. Jednak gdy na ścianie wcześniej były tapety, sprawa właściwie nie podlega dyskusji; pozostałości kleju również trzeba skutecznie usunąć, czyli najlepiej zeskrobać.

* Gruntowanie. Na pewno nie da się go pominąć w przypadku nowych ścian, jeszcze niemalowanych albo np. po zeskrobaniu starej farby czy usunięciu tapet. Czasem jednak gruntowania wymagają również ściany już pomalowane. Żeby to sprawdzić, wystarczy przyłożyć do nich na chwilę mokrą ściereczkę - jeśli woda nie spłynie od razu na podłogę, ale na ścianie powstanie utrzymująca się dłużej mokra plama, a woda zostanie wchłonięta, lepiej powierzchnie zagruntować.

* Ostatnie szlify. Również nie jest to konieczne zawsze i wszędzie, ale niejednokrotnie zastosowanie farb podkładowych może okazać się dużym ułatwieniem, a niekiedy wręcz ratunkiem (np. przed poprawkami lub nanoszeniem drugiej czy nawet trzeciej warstwy). Gdy tylko pojawiają się wątpliwości, czy kolorowa farba "przyjmie się" na ścianie, lepiej przedtem nałożyć warstwę farby podkładowej, która poprawi przyczepność warstwy powierzchniowej. Doświadczeni malarze podpowiadają, że właściwie nie ma przeciwwskazań, żeby zawsze rozprowadzić podkład; wtedy farba miałaby się idealnie rozprowadzać po powierzchni.

Na pewno jednak użycie podkładu będzie konieczne, jeżeli dotychczas ściany pokrywała np. warstwa preparatu lateksowego, który zawiera kauczuk i jest bardziej odporny na zabrudzenia. Podobnie jak wtedy, kiedy pokój w kolorze bordowym, z czarnymi wzorami, trzeba będzie przemalować na delikatny seledynowy.



Więcej o: