Nowa oferta RWE. Jak wybrać najlepszą taryfę i zaoszczędzić pieniądze?

Dziś możemy sami wybierać dostawcę energii elektrycznej, niezależnie od tego, do kogo należą przyłącza. Firmy zaczynają konkurować cenami, podsuwają do wyboru różne taryfy. Ekspert podpowiada, jak sprawdzić, jaka będzie dla nas odpowiednia
Wśród producentów, dystrybutorów i sprzedawców energii elektrycznej są takie firmy jak RWE, PGE, Tauron, Energa i Enea. Prąd możemy też od niedawna kupować u operatorów telefonii komórkowej - Orange, T-moblile, Plus (jednak te firmy są wyłącznie sprzedawcami energii). Ci ostatni przyciągają nie tyle innymi cenami energii elektrycznej, co dodatkowymi zniżkami i rabatami na start. Takimi promocjami kuszą również sami dystrybutorzy, dorzucając do pakietów także a to pomoc elektryka w razie awarii, a to opiekę zdrowotną lub np. gwarantując stałą cenę energii przez określony czas (nawet do dwóch lat - jednak jeśli cena energii spadnie, nie wyjdziemy na tym dobrze...).

Obecne regulacje umożliwiają nam kupowanie energii u dowolnego sprzedawcy, niezależnie od tego, kto w naszym regionie jest dystrybutorem prądu. Nie zawsze jednak wszystkie oferty wszystkich sprzedawców są dostępne w miejscu naszego zamieszkania. Trzeba to sprawdzić u sprzedawcy; niektórzy z nich umieszczają na stronach wygodne wyszukiwarki ofert, które działają po podaniu kodu miejscowości.

Jaką taryfę wybrać?

Ceny prądu w taryfach są zróżnicowane w zależności od producenta. Jednak zasady rozliczeń w poszczególnych taryfach są podobne u różnych dystrybutorów. U największych dostawców znajdziemy te same oznaczenia:

- Taryfa G11. Najprostsza taryfa - ta sama cena za energię przez całą dobę, przez cały tydzień.

- Taryfa G12. Taryfa z podziałem na dzień i noc - niższa stawka za prąd zużywany nocą, wyższa za prąd pobierany w ciągu dnia. Noc oznacza czas pomiędzy 22.00 wieczorem a 6.00 rano, ale nie tylko. "Nocną", niższą stawką objęte jest też kilka godzin w ciągu dnia - np. między 13.00 a 15.00 (godziny te mogą się zmieniać razem z porami roku).

Zobacz przykład różnic między taryfą G11 a G12

Uwaga! Stawka "nocna" w taryfie G12 jest niższa niż cena energii w taryfie G11, ale dzienna" już z kolei droższa. Żeby opłacało nam się jej używać, musimy co większość zużycia prądu realizować w godzinach w niższej taryfie. Inaczej zapłacimy więcej zamiast mniej.

- Taryfa G12w. Dostępna u kilku sprzedawców taryfa, która oferuje trzy różne stawki - za energię pobieraną w ciągu dnia, w ciągu nocy i weekendy. Najniższa jest stawka "nocna" (ale wyższa niż w taryfie G12), najwyższa dzienna - wyższa niż w taryfie G11 i G12. Ta taryfa daje więcej swobody zapracowanym osobom, które weekendy spędzają w domach, wykonując różne prace domowe.

- Taryfa G12n. Oferta podobna do taryfy G12w, zniżka dotyczy jednak tylko niedzieli.

- Taryfa G12r. Dopasowana do aktywności w domu, dzieli dobę na okresy z tańszą i droższą energią w następujący sposób: taniej jest w godzinach 13.00 - 16.00 i 22.00 - 7.00.

O ile zasady rozliczania w tych samych taryfach u różnych sprzedawców są jednolite lub bardzo podobne, inne są już ceny energii elektrycznej. Porównując oferty trzeba koniecznie zwrócić na to uwagę. Warto też pilnować podstawowej różnicy w prezentowaniu kosztów - czy ceny podawane są jako brutto czy netto.

Zużycie prądu w domu: co generuje najwięcej kosztów?

Zanim zdecydujemy się na nową taryfę skuszeni niższą stawką w określone godziny czy dni, zastanówmy się, jakie urządzenia zużywają w naszym domu najwięcej prądu. A następnie, czy możemy tak zorganizować prace albo zaprogramować działanie urządzenia, żeby pobierać prąd w trakcie obowiązywania niższej taryfy. Nie zmienimy godzin działania chłodziarki-zamrażarki, która musi pracować całą dobę. Nie dostosujemy czasu, w którym korzystamy z czajnika elektrycznego, piekarnika, płyty grzewczej, telewizora, a także oświetlenia. Jednak niektóre urządzenia możemy tak wykorzystywać, żeby działały w niższej taryfie.

Programować możemy:

- Pralki z funkcją opóźnienia startu. Jeśli zaprogramujemy start prania powiedzmy pomiędzy godziną 4.00 a 5.00, ubrania będą gotowe do rozwieszenia akurat wtedy, gdy wstaniemy, a pralka zużyje "tańszy" prąd. Pralki jednak potrafią pracować bardzo głośno, zwłaszcza przy wirowaniu - upewnijmy się więc, czy pomieszczenie, w którym pierzemy rzeczy jest dobrze odizolowane od naszych sypialni - i mieszkań sąsiadów.

- Zmywarki z funkcją opóźnienia startu. Oszczędności uzyskujemy w ten sam sposób, co przy pralkach, sprawa jest jednak prostsza - zmywarki działają ciszej niż pralki, a jeśli jeszcze wybierzemy model o niskiej głośności, nocna praca urządzenia na pewno nie będzie kłopotliwa.

- Zasobniki na wodę i elektryczne ogrzewanie. Zdecydowanie największe korzyści ze zmiany podstawowej, jednorodnej taryfy na taką, która ma zróżnicowane ceny w ciągu doby, można odnieść tam, gdzie jako główny odbiornik energii działa akumulacyjne ogrzewanie elektryczne lub mamy zasilany prądem zasobnik wody użytkowej - albo i jedno, i drugie. Zarówno ogrzewanie domu, jak i podgrzewanie ciepłej wody użytkowej generuje duże koszty; zmniejszenie stawki za prąd może oznaczać konkretne oszczędności. Urządzenia można wyposażyć w automatyczne sterowanie i tak zaprogramować czas pracy, żeby włączały się jedynie w godzinach, w których prąd kosztuje mniej. W zależności od automatyki sterowania możemy też dodać ograniczenie, że jeśli woda z zasobnika lub temperatura w domu spadną poniżej pewnej krytycznej temperatury, urządzenia włączą się niezależnie od aktualnej ceny prądu. Taka opcja może być bardzo przydatna w wyjątkowo chłodne dni lub wtedy, gdy mamy gości, którzy będą zużywać więcej wody.

O korzystaniu z takiej taryfy należałoby pomyśleć już na etapie planowania instalacji. Nie możemy przecież doprowadzić do sytuacji, że w ciągu dnia dom nadmiernie się wychłodzi, a ogrzeje dopiero kilka godzin po 22.00. Dlatego należy odpowiednio dobrać pieca akumulacyjnego, a także zadbać o ocieplenie domu, żeby w jak najmniejszym stopniu uciekało z niego ciepło. Tak samo dobrze należy dobrać wielkość zasobnika na wodę. Nie chcemy przecież, żeby po porannym prysznicu nie można już było wziąć wieczornej kąpieli, bo bojler nie pracował w godzinach dziennych i woda jest zimna. Zbiornik na wodę użytkową powinien być większy niż przy jednorodnej taryfie, pomoże też, jeśli ustawimy na termostacie zasobnika wyższą temperaturę maksymalną wody. Taryfa G12 ma tę zaletę, że urządzenia można włączyć, bez ryzyka podwyższonych kosztów, również na kilka godzin w środku dnia. Piec akumulacyjny lub zasobnik z wodą dzięki temu nie są skazane na stygnięcie przez cały dzień. Jednak jeśli dobrze zaplanujemy instalacje, mogą się sprawdzić również oferty weekendowe. Dodatkową zaletą takich systemów jest również współpraca z innymi źródłami energii, np. można wykorzystać podgrzewanie wody w bateriach solarnych itp.

Co z licznikiem przy zmianie taryfy?

Jeśli w naszym domu nadal jest "stary" jednotaryfowy licznik prądu, będziemy musieli go wymienić przy wymianie taryfy. Wymiany dokonuje dostawca (sprzedawca) energii elektrycznej na nasz wniosek. Natomiast nowoczesny, niedawno zakładany licznik prawdopodobnie będzie wymagał jedynie przeprogramowania. Wymiana może też być konieczna, jeśli zmieniamy sprzedawcę prądu. Nie musimy się jednak niepokoić kosztami - niemal zawsze pokrywa je sprzedawca. Jednak należy to zawsze sprawdzić - czy rzeczywiście dotyczy to takiej zmiany, jakiej dokonujemy? Czy akurat tego dostawcy?

Zawsze natomiast musimy zapłacić za modyfikacje umożliwiające zaprogramowanie czasowe źródła ogrzewania czy bojlera na wodę.

Czy warto się skusić na nowe taryfy i nowych sprzedawców?

Kiedy znamy już dostępne oferty, zastanówmy się, co nam się opłaca. Kiedy używamy urządzeń AGD? Jak ogrzewamy dom i grzejemy ciepłą wodę użytkową? Czy jesteśmy w stanie tak zaplanować funkcjonowanie domu, że większa część zużycia prądu będzie przypadać na czas obowiązywania niższej stawki? Jeśli wydaje nam się, że żeby policzyć dobrze koszty zużycia prądy przy różnych taryfach, musimy rozwiązać wielopoziomowe równanie z samymi niewiadomymi, spróbujmy obserwować zużycie prądu w domu przez tydzień, dwa. Powinno dać nam to niezłe przybliżenie dopasowania konkretnej taryfy.

Warto stosować taryfy, w których znajdziemy niższe ceny energii elektrycznej. Oszczędności mogą sięgać nawet 20-30 proc. Niższą stawkę trzeba wykorzystywać maksymalnie, ale nie narzucając sobie nadmiernych ograniczeń i utrudnień - a to dla każdego z nas może oznaczać co innego.

Zobacz, ile możesz zaoszczędzić, zmieniając taryfę

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Więcej o: