Jasne mieszkanie pary lekarzy

Tekst: Agnieszka Gruss, stylizacja: Anna Tyślerowicz, projekt wnętrza: Marta Bielewicz/Pinkmartini
29.06.2015 12:14
A A A
Obudowa grzejnika to zarazem konsolka na dekoracyjne drobiazgi. Na ścianie - jeden z kolekcjonowanych przez Annę plakatów z serii

Obudowa grzejnika to zarazem konsolka na dekoracyjne drobiazgi. Na ścianie - jeden z kolekcjonowanych przez Annę plakatów z serii "Polska", autorstwa Ryszarda Kai. (fot. Rafał Lipski)

Styl i kolorystyka mieszkania Anny i Konrada, lekarzy z zawodu, jest efektem kompromisu. Małżonkowie zawarli go między sobą, gdy okazało się, że ich upodobania bardzo się różnią. Tak powstało jasne wnętrze o ponadczasowej urodzie.

Mieszkanie wypatrzyli dziadkowie Anny. Znajdowało się w tak pięknej okolicy, że od razu postanowili je kupić. Dzięki temu wnuczka miała gdzie mieszkać, kiedy studiowała medycynę. - Ale wtedy wnętrze wyglądało zupełnie inaczej - wspomina gospodyni. Zbieranina przypadkowych mebli, niewprawnie pomalowane ściany, niewygodna KUCHNIA i ŁAZIENKA. Mimo tych wad już wtedy kochała swój azyl i czuła wdzięczność do dziadków za szczodrość, która ułatwiła jej życiowy strat.

Potrzeba całkowitej zmiany wystroju pojawiła się dopiero wtedy, gdy została ustalona data ślubu z Konradem. Przed projektantką stanęło niełatwe zadanie: uczynienie wnętrz bardziej funkcjonalnymi. Powiodło się. W kuchni zmieściły się pojemne szafki i lodówka, która wcześniej stała w przedpokoju, a w małej łazience - oprócz niezbędnych urządzeń także spory schowek. Udało się też pogodzić odmienne upodobania kolorystyczne gospodarzy. Jak przystało na lekarzy, dokonali analizy problemu i doszli do wniosku, że wskazany jest kompromis. I tak na barwy wiodące wybrali neutralną biel oraz beż; te odcienie wygrały z żółcią, postulowaną przez Konrada, i błękitem, o którym marzyła Anna. Wzajemne konsultacje zakończyły się powodzeniem, o czym świadczy uroda mieszkania, która żadnemu z małżonków nie opatrzy się zbyt szybko.

 

 

W niewielkich pokojach sprawdzają się meble na cienkich nóżkach, które wyglądają na mniejsze i lżejsze niż są w rzeczywistości.Z kolei zamówienie mebli kuchennych na wymiar pozwoliło wygodnie zagospodarować małe i niekształtne pomieszczenie.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Zobacz także
Komentarze (19)
Zaloguj się
  • draconessa

    Oceniono 83 razy 51

    Znowu render. Mieszkanie, w ktorym nikt nie mieszka. I oczywiscie krzesla Eamsow. Sztampa. Nuda.

  • nioma

    Oceniono 41 razy 27

    bardzo ładne, bardzo spójne, eleganckie.
    Jedyny zgryz: poduszka w literki. Napisy sa tandetne bo są wszędzie i u wszystkich.

  • szmul_zygelbojm

    Oceniono 30 razy 26

    to chyba stażyści

  • coco1000

    Oceniono 11 razy 9

    Eamsowie oryginalni czy podróby?

  • Joanna Jank

    Oceniono 8 razy 6

    Generalnie ładnie i spójnie, ale... żadnego rozwiązania oryginalnego. Wszystko co aktualnie trendy i popularne. Takie sklonowane...

  • belle.du.jour

    Oceniono 14 razy 6

    Przyjemne wnętrze, zwłaszcza podoba mi się sypialnia i kafelki w łazience. Doradziłabym jeszcze kupno kanapy w kolorze jednej z tych poduch z sypialni - to doda charakteru w salonie. Fajne plakaty, dodają klimatu. Mam nadzieję, że właściciele nie biorą do serca tych zawistno/złośliwych komentarzy.

  • titta

    Oceniono 16 razy 6

    Wreszcie mieszkanie w ktorym mogla bym zamieszkac.

  • molly_wither

    Oceniono 6 razy 4

    W sypialni wieszak na fajtuchy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX