Zielony salon

Trochę nowych tkanin, piękna tapeta na fragmencie ściany. To wystarczyło, by salon nabrał zdecydowanego wyrazu.
O urządzeniu tego pokoju dziennego z pewnością decydował przypadek. Obok eklektycznego stolika stał taboret z innej epoki, a w ich sąsiedztwie kanapa z lat 80. i współczesna ikeowska ława. Również dobór kolorów we wnętrzu pozostawiał wiele do życzenia: zielony dywanik na podłodze, czerwone firanki w oknie, granatowe obicie kanapy, żółty abażur lampy.

Pokój wymagał sporych zmian, a gospodarze nie mogli przeznaczyć zbyt wielkiej kwoty na ich przeprowadzenie. Kosztowniejsze inwestycje, jak np. wymiana niektórych mebli, nie wchodziły w grę, sięgnęliśmy zatem po niezawodny sposób.

Postanowiliśmy ujednolicić kolorystykę za pomocą nowych tkanin. Punktem wyjścia stał się dywanik. Do jego odcienia dobraliśmy barwę zasłon, poduszek i aksamitu na pokrowiec, który zakrył wysłużoną kanapę. Uszyliśmy go sami, co było znacznie tańsze niż zmienianie obicia u tapicera. Na fragmencie ściany za kanapą przykleiliśmy tapetę w roślinny wzór. Pozostałych dekoracyjnych dodatków poszukaliśmy w innych pomieszczeniach. Na szczęście udało się je skompletować.

Projekt, wykonanie, stylizacja: Magdalena Borowiak Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki

Więcej o: