Mieszkanie stonowane
Tekst i stylizacja: Izabela Ostrowska Zdjęcia: Rafał Lipski
12.01.2011
, aktualizacja: 19.08.2009 13:13
Fot. Rafał Lipski
Kolorystyka i styl otwartej kuchni narzuciły wystrój całemu wnętrzu. Do kuchennych szafek z frontami fornirowanymi drewnem wiśni dobrano wiśniowe panele podłogowe.
Zdecydowane, choć tylko umowne podziały przestrzeni, kolory bliskie naturze, umiar i harmonia. To nowocześnie urządzone wnętrze wprost emanuje spokojem.
Fot. Rafał Lipski
Kąt wypoczynkowy od strony wejścia do mieszkania osłania tylko niska ścianka. Za przeszklonymi drzwiami znajduje się mała garderoba. Na ścianie - cytat z "Alicji w Krainie Czarów".
Fot. Rafał Lipski
Sypialnię zdobi cytat z piosenki Jima Morrisona. Nad łóżkiem przykrytym czerwoną narzutą, zamiast tradycyjnych lampek nocnych - halogeny zainstalowane w nadwieszonej części ściany.
Kiedy Zuzia wprowadziła się do mieszkania Filipa, było ono urządzone... z iście kawalerską fantazją. Brakowało tutaj nie tylko szafy, ale nawet porządnego łóżka, a gdzieniegdzie na podłodze wyrastały stosy książek. Najważniejszym elementem wyposażenia była gitara - symbol zamiłowania pana domu do muzyki, a jednocześnie pamiątka po jego "garażowym" zespole. Jeszcze do niedawna grał na gitarze, jego idolem był Jim Morrison (stąd nie tylko instrument, ale także dowody uwielbienia kultowego lidera The Doors w całym mieszkaniu). Dziś, można powiedzieć, Filip nieco spoważniał - nie tylko prowadzi firmę reklamową, ale ma również własny program sportowy w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych.
Mimo że obydwoje są bardzo zajęci i obowiązki zawodowe pochłaniają im sporo czasu (Zuzia pracuje w domu mediowym), zgodnie uznali, że chcą mieć mieszkanie, do którego chętnie się wraca i w którym przyjemnie się przebywa. Zmiany były konieczne... Z pierwotnego wystroju uratowała się tylko kuchnia, urządzona rok wcześniej przez Filipa. To właśnie ona narzuciła styl i kolorystykę pozostałej części wnętrza. Gospodarze z entuzjazmem zabrali się do przeróbek, ale dość szybko utknęli w martwym punkcie. Uznali więc, że potrzebują specjalisty, który pomoże im stworzyć nowoczesne, ale przytulne mieszkanie dla dwojga. Z pomocą pośpieszyła Ania Korgul, znajoma i właścicielka firmy Metamorfozy Wnętrz. Kontynuując zamysł właścicieli i używając wybranych przez nich kolorów, "dorobiła" do kuchni resztę wnętrza. Jej pomysłem była między innymi zapełniona książkami i płytami ściana odgradzająca sypialnię (regał, podobnie jak stolik pod telewizor, wykonał jej mąż). Ona również zaproponowała ozdobienie innych ścian pisanymi odręcznie tekstami.