Dziwnie splatają się czasem ludzkie ścieżki. Aneta, malarka po gdańskiej ASP, nie wyobrażała sobie życia poza Trójmiastem, gdzie studiowała. Tomek, specjalista od marketingu, całą młodość spędził w ukochanym Wrocławiu. Poznali się na helskiej plaży, a mieszkają już prawie dziesięć lat w podwarszawskim Izabelinie.
Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o urządzaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail:Zobacz przykład, Zapisz się
>
Ich wyobrażenia o domu były bardzo odmienne, od razu więc wiedzieli, że wspólne gniazdko musi być eklektyczne i zróżnicowane
STYLOWO. Wcześniejsze marzenia Tomka o sterylnych wnętrzach i nieograniczonej przestrzeni rozwiały się bezpowrotnie wraz z narodzinami dzieci. To właśnie potrzeby 9-letniej Poli i 6-letniego Maksa w dużej mierze zadecydowały o wyglądzie rodzinnej siedziby. Ponadto Aneta ma wyraźną słabość do rodzinnych pamiątek, a z każdej podróży przywozi drobiazgi, które eksponuje we wnętrzach. Od początku zgadzali się co jednego - dom powinien mieć drewniany strop, a cała konstrukcja ma się opierać na drewnianych słupach. Okazało się, że dokładnie taki zaprojektowała w ramach pracy dyplomowej para młodych architektów z Gdańska. Wystarczyło tylko kilka drobnych zmian...
Sprawdź najnowsze trendy w projektowaniu domów i mieszkań
Ciemne dębowe belki dodały pomieszczeniom zdecydowanego charakteru, w naturalny sposób podzieliły również duże monotonne płaszczyzny ścian i sufitów. Te drewniane elementy konstrukcyjne współtworzą rustykalny klimat, na którym tak zależało gospodarzom. Nie chcieli jednak zamienić
DOMU w skansen, dlatego zastosowali w wystroju wiele nowoczesnych akcentów. W efekcie powstało naprawdę eklektyczne wnętrze - współczesne meble stoją tutaj obok sprzętów z targów staroci, na ścianach wisi kolekcja malarstwa zaprzyjaźnionych artystów. Prawie każda ściana na parterze jest w innym kolorze. Razem jednak tworzą spójną całość i sprawiają, że wnętrze robi wrażenie ciepłego i przyjaznego.
Zamów prenumeratę! To się opłaca! 12 numerów - tylko 64 zł!
>
Piętro domu z wysokim stropem i skośnym belkowaniem wygląda jak strych. Kiedyś była to jedna rozległa przestrzeń z
ŁAZIENKĄ i garderobą, później wygospodarowano tu trzy
SYPIALNIE. Gospodarze trochę tego żałują, ale szybko rosnące dzieci musiały mieć własne pokoje. Wymarzony dom Anety i Tomka stoi na pięknej dużej działce, której jedną trzecią stanowi las porastający niewielką skarpę. Ogród jest więc tylko skromnym dodatkiem do wiekowych sosen i świerków. Częstymi gośćmi w tym zakątku są bażanty, wiewiórki oraz lis. Gospodarze są tu naprawdę szczęśliwi. Największą dumą napawa ich rodzinna i ciepła atmosfera, którą udało im się stworzyć. Nic dziwnego, że przyjaciele tak często ich odwiedzają.
Zobacz galerię zdjęć
Zobacz także:
Magiczny dom na wyspie
Projekt domu: zen i róż
W sowim dworze