Dom z widokiem na las

Tekst i stylizacja: Aneta Rudnicka Zdjęcia: Radosław Wojnar
01.12.2010 , aktualizacja: 12.05.2010 14:47
A A A Drukuj
Dom. Wisząca przy oknie szafka na płyty to przerobiony przez Anetę stary rodzinny zegar (niestety, pan domu nie był w stanie znieść jego tykania). Fot. Radosław Wojnar Dom. Wisząca przy oknie szafka na płyty to przerobiony przez Anetę stary rodzinny zegar (niestety, pan domu nie był w stanie znieść jego tykania).
Dom w eklektycznym stylu. Dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Aż trudno uwierzyć, że gospodarze mieli całkiem inne wyobrażenia o rodzinnej siedzibie.
Dom. Kuchnię z kącikiem jadalnym urządzono na podeście wyłożonym gresem. Jasny kredens z targu staroci kontrastuje ze współczesnymi szafkami z ciemnego dębu. Jedną z ikon stojących na blacie kredensu namalowała w czasie studiów pani domu, drugą - jej córka Pola.
Fot. Radosław Wojnar
Dom. Kuchnię z kącikiem jadalnym urządzono na podeście wyłożonym gresem. Jasny kredens z targu staroci kontrastuje ze współczesnymi szafkami z ciemnego dębu. Jedną z ikon stojących na blacie kredensu namalowała w czasie studiów pani domu, drugą - jej córka Pola.
Dom. Kącik jadalny to zazwyczaj najbardziej zatłoczone miejsce w domu. Przy stole, przy którym jadała posiłki prababcia gospodyni, lubi przesiadywać cała rodzina - nawet suczka Tasza, która zawsze ma nadzieję na jakiś smakowity kąsek.
Fot. Radosław Wojnar
Dom. Kącik jadalny to zazwyczaj najbardziej zatłoczone miejsce w domu. Przy stole, przy którym jadała posiłki prababcia gospodyni, lubi przesiadywać cała rodzina - nawet suczka Tasza, która zawsze ma nadzieję na jakiś smakowity kąsek.
Dom. Do domu prowadzą schody obłożone terakotą. Masywna balustrada została zbudowana z grubych sosnowych bali.
Fot. Radosław Wojnar
Dom. Do domu prowadzą schody obłożone terakotą. Masywna balustrada została zbudowana z grubych sosnowych bali.
ZOBACZ TAKŻE
GALERIA ZDJĘĆ
Dziwnie splatają się czasem ludzkie ścieżki. Aneta, malarka po gdańskiej ASP, nie wyobrażała sobie życia poza Trójmiastem, gdzie studiowała. Tomek, specjalista od marketingu, całą młodość spędził w ukochanym Wrocławiu. Poznali się na helskiej plaży, a mieszkają już prawie dziesięć lat w podwarszawskim Izabelinie.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o urządzaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail:Zobacz przykład, Zapisz się



Ich wyobrażenia o domu były bardzo odmienne, od razu więc wiedzieli, że wspólne gniazdko musi być eklektyczne i zróżnicowane STYLOWO. Wcześniejsze marzenia Tomka o sterylnych wnętrzach i nieograniczonej przestrzeni rozwiały się bezpowrotnie wraz z narodzinami dzieci. To właśnie potrzeby 9-letniej Poli i 6-letniego Maksa w dużej mierze zadecydowały o wyglądzie rodzinnej siedziby. Ponadto Aneta ma wyraźną słabość do rodzinnych pamiątek, a z każdej podróży przywozi drobiazgi, które eksponuje we wnętrzach. Od początku zgadzali się co jednego - dom powinien mieć drewniany strop, a cała konstrukcja ma się opierać na drewnianych słupach. Okazało się, że dokładnie taki zaprojektowała w ramach pracy dyplomowej para młodych architektów z Gdańska. Wystarczyło tylko kilka drobnych zmian...

Sprawdź najnowsze trendy w projektowaniu domów i mieszkań



Ciemne dębowe belki dodały pomieszczeniom zdecydowanego charakteru, w naturalny sposób podzieliły również duże monotonne płaszczyzny ścian i sufitów. Te drewniane elementy konstrukcyjne współtworzą rustykalny klimat, na którym tak zależało gospodarzom. Nie chcieli jednak zamienić DOMU w skansen, dlatego zastosowali w wystroju wiele nowoczesnych akcentów. W efekcie powstało naprawdę eklektyczne wnętrze - współczesne meble stoją tutaj obok sprzętów z targów staroci, na ścianach wisi kolekcja malarstwa zaprzyjaźnionych artystów. Prawie każda ściana na parterze jest w innym kolorze. Razem jednak tworzą spójną całość i sprawiają, że wnętrze robi wrażenie ciepłego i przyjaznego.

Zamów prenumeratę! To się opłaca! 12 numerów - tylko 64 zł!



Piętro domu z wysokim stropem i skośnym belkowaniem wygląda jak strych. Kiedyś była to jedna rozległa przestrzeń z ŁAZIENKĄ i garderobą, później wygospodarowano tu trzy SYPIALNIE. Gospodarze trochę tego żałują, ale szybko rosnące dzieci musiały mieć własne pokoje. Wymarzony dom Anety i Tomka stoi na pięknej dużej działce, której jedną trzecią stanowi las porastający niewielką skarpę. Ogród jest więc tylko skromnym dodatkiem do wiekowych sosen i świerków. Częstymi gośćmi w tym zakątku są bażanty, wiewiórki oraz lis. Gospodarze są tu naprawdę szczęśliwi. Największą dumą napawa ich rodzinna i ciepła atmosfera, którą udało im się stworzyć. Nic dziwnego, że przyjaciele tak często ich odwiedzają.

Zobacz galerię zdjęć



Zobacz także:

Magiczny dom na wyspie

Projekt domu: zen i róż

W sowim dworze

Podziel się