Małe mieszkanie: czy da się mieszkać na 12 m kw.?

12 m kw. to wielkość niedużego pokoju. Czy można na takim metrażu wygodnie urządzić całe mieszkanie?

Takiego wyzwania podjął się amerykański inżynier - projektant samolotowych wnętrz dla Boeinga. Jego mieszkanie ma niecałe 12 metrów kwadratowych, ale jest w nim wszystko czego potrzeba do wygodnego życia.

Na trzech mieszkalnych poziomach, z prawdziwą inżynierską precyzją wydzielono miejsca do spania, kącik telewizyjny, w pełni wyposażoną kuchnię ze zmywarką do naczyń, łazienkę z prysznicem. Jest też szafa, stół, miejsce do przechowywania rowerów, a nawet japońska wanna ukryta w podłodze pod specjalną szklaną klapą. Aby się w niej wykąpać, należy otworzyć klapę, na co dzień jednak można swobodnie po niej chodzić.

Steve Sauer zawodowo jest przyzwyczajony do obcowania z małymi powierzchniami samolotów, dlatego, jak twierdzi nie potrzeba mu do życia więcej metrów kwadratowych niż ma.

"Drażni mnie marnowanie przestrzeni. Jakość jest dla mnie ważniejsza niż ilość, a dodatkowa przestrzeń to tylko dodatkowy problem"

- przekonuje inżynier.

W tym mieszkaniu nie ma zbędnych przedmiotów. To część filozofii Steve'a, który w zmniejszeniu powierzchni mieszkalnej widzi szansę dla ludzi na powrót do życia w społeczności. Nie mogąc przechowywać zbyt wiele, zakupy trzeba robić codziennie, a aby zjeść naprawdę dobrze należy wyjść na miasto - to stwarza okoliczności do wzajemnych kontaktów z ludźmi.

Precyzyjnie i z poszanowaniem każdego centymetra Steve urządzał swoje lokum blisko 7 lat. Postawił na chłodne kolory, które optycznie powiększają przestrzeń. Podzielił swoje mieszkanie na kilka poziomów, w ten sposób uzyskał dodatkowe miejsca np. na sypialnię czy kącik do oglądania telewizji. A telewizor jest tu naprawdę duży - na tym Steve nie oszczędzał. Kiedy nie mógł znaleźć odpowiedniego wyposażenia w sklepach, sam brał się za projektowanie i budowanie. Tak było z prysznicem czy wieszakiem na ręczniki.

Zobacz, jak mieszka się na 12 m kw. >>

Więcej o: