Szczęśliwy ten, kto może sobie pozwolić na osobną jadalnię. Jeśli nie należymy do tego grona, wygospodarujmy przynajmniej wygodne miejsce na stół - większy lub mniejszy, w zależności od potrzeb i... metrażu. Takim miejscem bywa pokój dzienny, kuchnia lub (jeśli pomieszczenia te są połączone) umowna granica między nimi. Osobna jadalnia może mieć swój własny indywidualny styl; jeśli jest to fragment innego wnętrza, wystrój całości powinien być spójny. Nie znaczy to jednak, że identyczny. Oto nasze pomysły na jadalnię.
Światło i prostota form
Jadalnia stanowi część strefy dziennej zajmującej cały parter domu. Z otwartej przestrzeni umownie wydziela ją jedynie inny rodzaj podłogi i oświetlenia. Takie same jak w reszcie wnętrza są natomiast formy sprzętów. Spójna jest również kolorystyka całości zdominowana przez kontrastowe zestawienie ciepłych odcieni bieli i ciemnego, niemal czarnego brązu. Główny mebel to oczywiście stół - duży, sześciosobowy, który w razie potrzeby można rozłożyć do długości ponad 3 m. Jak na jadalnię przystało, jest też pojemny kredens, tutaj pomysłowo wbudowany we wnękę. Geometryczny kształt sprzętów, oszczędna kolorystyka, dużo światła i przestrzeni - to wszystko składa się na pełen harmonii i spokoju klimat tego wnętrza.
Nowoczesna klasyka
Jadalnia,salon i kuchnia, choć znajdują się w jednym pomieszczeniu, są jednak od siebie optycznie oddzielone. Granicę aneksu kuchennego usytuowanego w narożniku wyznacza wysoki barek. Po przeciwnej stronie wnętrza znajduje się część wypoczynkowa z kominkiem i sofami. Te dwie strefy łączy - niczym pomost - właśnie jadalnia. Zarezerwowano dla niej bardzo malowniczy kącik: tuż przy przeszklonym od podłogi do sufitu wykuszu, z którego roztacza się wspaniały widok na ogród. Latem, gdy pogoda pozwala otworzyć na oścież drzwi, zieleń niemal wkracza do wnętrza.
Całe wyposażenie tej nietypowej jadalni to stół z drewna bejcowanego na ciemny brąz i ustawione wokół niego wygodne, kryte jasnokremową skórą krzesła - fotele. Ani stylem, ani kolorystyką nie różnią się od pozostałych mebli - wszystkie mają prostą, klasyczną formę. Wraz z ciepłymi barwami ścian i podłóg tworzą przytulny klimat pełen spokoju i dostatku.
Projekt:Anna Strzałkowska.
Apetyt na Toskanię
W nętrze tak ciepłe i słoneczne, jakby zalewało je południowe słońce. Nie znajduje się jednak w okolicach Florencji, lecz na obrzeżach Warszawy. Ten pogodny nastrój tworzy przede wszystkim przemyślana kolorystyka - jasne odcienie barwy żółtej i pastelowe zielenie, które nabierają wyrazu na tle ścian pomalowanych na kolor écru. Duży pokój służy do dziennego wypoczynku. W części przeznaczonej na jadalnię ustawiono stół (po rozłożeniu może przy nim zasiąść nawet dwanaście osób) oraz spory kredens z przeszklonymi drzwiczkami. Na jego półkach gospodarze eksponują naczynia o wysmakowanych formach, będące same w sobie bardzo stylową dekoracją. Przedmiotów dekoracyjnych w tym wnętrzu zresztą nie brakuje. Wszechobecne są wazoniki, obrazki i inne drobiazgi wykonane finezyjnie i z dbałością o każdy szczegół. Idealnie dopasowano je do mebli, które - choć w większości wyprodukowane współcześnie - wyglądają, jakby były gromadzone od pokoleń. Wszystkie te starannie dobrane rzeczy nadają wnętrzu klimat wiejskich siedzib z Toskanii, w których zatrzymał się czas.
Projekt: Dominika Jakubowska/Niebieskie Migdały.
Oszczędny minimalizm
Prosty drewniany stół ustawiony w bliskim sąsiedztwie kuchennej zabudowy i części wypoczynkowej z kominkiem - oto jadalnia urządzona w nowoczesnym mieszkaniu. Nie została w żaden wyraźny sposób wydzielona z wielofunkcyjnego pomieszczenia. Przeciwnie, zadbano o ujednolicenie wyglądu całości. W kuchni i jadalni położono jednakową podłogę (parkiet przemysłowy), sprzęty mają podobny styl i kolorystykę. Zestawiono tu czerń i biel; silnie oddziaływujący kontrast tych dwóch barw łagodzi neutralny jasnoszary kolor ścian oraz ciepły beż drewna, z którego został zrobiony parkiet i blat stołu. Wystrój tego wnętrza charakteryzuje się niezwykłą prostotą. Można powiedzieć, że jedyną ozdobą są intrygujące, wręcz rzeźbiarskie formy niektórych przedmiotów, np. krzeseł zwanych od nazwiska ich projektanta pantonami, oraz żywe barwy nakryć przełamujące kolorystyczną monotonię.
Projekt: Monika Dmitruk.
|
ŹRÓDŁO:
|  |