Kuchnie otwarte

Proste półki zastawione ceramicznymi naczyniami, szkłem czy słoiczkami z domowymi specjałami - to propozycja dla tych, którzy cenią otwartość. Taka kuchnia jest wyzwaniem i polem do popisu dla domowych dekoratorów.
W zasięgu ręki

W kuchni otwartej na salon niemal całe wyposażenie wystawiono na "widok publiczny". Na półkach pomocnika zwróconego w stronę salonu (a więc tym bardziej widocznego) stoją książki kucharskie oraz przedmioty, które codziennie wędrują na stół: koszyki na pieczywo, serwetki i podkładki. Natomiast we wnęce nad blatem wyeksponowano ulubione drobiazgi gospodyni (filiżanki, bibeloty). Ściana obok płyty grzejnej to idealne miejsce na przyprawy - słoiczki nie zajmują miejsca na blacie, a są zawsze w zasięgu ręki.

Precz z monotonią

Otwarte szafki zaplanowano w dwóch miejscach kuchennej zabudowy: pomiędzy płytą grzejną a zabudowaną zmywarką i zlewozmywakiem oraz pod znacz- nie poszerzonym okiennym parapetem. Ponieważ w prostych drewnianych szafkach nie przewidziano szuflad, ich funkcję przejęły kosze. W pierwszym przypadku są to wysuwane metalowe kosze zamontowane na prowadnicach. Właśnie w nich pani domu przechowuje garnki, miski i drobne kuchenne przybory, po które najczęściej sięga podczas pracy. Na półkach pod oknem stoją wyplatane pojemniki i koszyki, tak pięknie harmonizujące barwą z jasnym drewnem szafek i blatu.

Służą ku ozdobie

Zamiast tradycyjnych górnych szafek zawieszono półki - tafle hartowanego szkła osadzone na metalowych wspornikach. Ustawiono na nich przede wszystkim szklane naczynia, a także kuchenne drobiazgi i książki. Półki te (wraz z zawartością) dodają pomieszczeniu lekkości - są jakby przeciwwagą dla dolnych szafek z pełnymi frontami.

Tekst: Katarzyna Kowalska Stylizacja: Dorota Karpińska, Ewa Piskorz, Mariusz Wrzeszcz, Marta Znój Zdjęcia: Mariusz Forecki, Agata Jakubowska, Karl Jrrgenson, Rafał Lipski

Więcej o: