Mniej symetrii, więcej wyrazu

Tendencją, którą wyraźnie widać w projektowanych obecnie kuchniach, jest odejście od dominującej do niedawna symetrii. Jednakowe szafki ustawione w równych ciągach coraz częściej zastępuje się urozmaiconą zabudową.
Szafki różnią się nie tylko wysokością, ale także rodzajem frontów. Na przykład w dolnych montuje się drzwiczki drewniane lub laminowane, a w górnych - szklane. Różnicowanie materiałów to zresztą zabieg bardzo często stosowany w nowocześnie zaaranżowanych kuchniach. Ma on na celu - podobnie jak zerwanie z symetrią - rozbicie monotonii prostych mebli bez ozdób. Tak właśnie jest w tym mieszkaniu. Kuchnia to osobne pomieszczenie połączone z pokojem dziennym szerokim przejściem. Nie jest duża, właściciele wydzielili z niej bowiem praktyczny schowek na odkurzacz, deskę do prasowania i inne przedmioty, które nie powinny znajdować się na widoku. W związku ze zmniejszeniem powierzchni starano się tak urządzić wnętrze, by było wystarczająco dużo miejsca na przechowywanie naczyń i produktów oraz, co nie mniej ważne, na wygodne przygotowywanie posiłków. Meblami zastawiono więc wszystkie ściany. Dwie z nich, sąsiadujące ze sobą, zajmuje zwarta zabudowa w kształcie litery L z szafkami dolnymi i górnymi, narożnym zlewozmywakiem oraz blatem roboczym. Przy trzeciej ścianie jest tylko jedna szafka; w jej blacie zamontowano płytę grzejną, a nad nią - duży okap. Przy czwartej natomiast ustawiono ciąg niskich szafek. Takie rozwiązanie podyktowała projektantowi nie tylko konieczność (w kuchni jest kilka okien), ale także potrzeba urozmaicenia dość sterylnego wnętrza. Temu samemu celowi służyło zastosowanie kilku różnych materiałów wykończeniowych - białego laminatu na frontach większości szafek, szkła w części drzwiczek, metalu (uchwyty, cokoły, okładzina na ścianie nad kuchenką) oraz drewna w głębokim odcieniu brązu. Jego duże płaszczyzny na blacie, ścianach i barku wprost emanują ciepłem, tak bardzo potrzebnym w minimalistycznym wnętrzu.

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja, wybór przedmiotów: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski, Aleksander Rutkowski

Więcej o: