Kuchnia otwarta na wszystko
Tekst: Justyna Burdow-Gołoś Stylizacja: Nigela Hope, Joanna Płachecka Zdjęcia: Karl Jorgenson, Michał Skorupski
10.01.2012
, aktualizacja: 17.06.2009 12:23
Fot. Alex Pavlović ( Karl Jorgenson )
Gotowanie na półwyspie. W pomieszczeniu są dwa osobne ciągi robocze; jeden wzdłuż ściany, drugi - równolegle do niego, tworzący tzw. półwysep. Zamontowano w nim płytę grzejną, nad którą zwiesza się prosty stalowy okap.
Rozwiązanie ostatnio modne i, przyznajmy, efektowne. Zastanówmy się więc, jak urządzić taką kuchnię, by za modą szła też wygoda.
Fot. Alex Pavlović ( Karl Jorgenson )
Przestronnie i jasno. Pomieszczenie po połączeniu wygląda na znacznie większe. Zadbano też o jednorodną kolorystykę części kuchennej i jadalnianej.
Decyzja o otwarciu kuchni na salon w dużej mierze zależy od możliwości konstrukcyjnych budynku (konieczność wyburzenia ściany) i rozmieszczenia pionów instalacyjnych - niezbędny jest bowiem dostęp do sieci wodno-kanalizacyjnej, niekiedy również gazowej oraz do kanałów wentylacyjnych. By ograniczyć rozchodzenie się zapachów i oparów, trzeba koniecznie zainstalować okap, najlepiej pracujący jako wyciąg.
Jeśli nie ma przeszkód technicznych, rozważmy zalety i wady otwartej kuchni. Dzięki połączeniu jej z salonem powiększymy optycznie przestrzeń, będziemy też mieli możliwość kontaktu z gośćmi w czasie szykowania posiłku. Wymusi to jednak na nas konieczność zachowania ładu w części kuchennej. Dlatego takie rozwiązanie nie jest najlepsze dla osób nie przywiązujących wagi do porządku.
Warto chociaż umownie rozgraniczyć pomieszczenia, np. ustawiając na ich granicy stół. Przegrodą może być też ażurowa ścianka, bufet lub tzw. wyspa.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2
głosy