Na ścianie malowane
Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski, Włodzimierz Okoński, Michał Skorupski
06.07.2009
, aktualizacja: 06.07.2009 10:29
Fot. Rafał Lipski
Ściana pomalowana na ciemny fiolet (tzw. biskupi) jest pięknym tłem biurka i fotela, dodając tym starym meblom powagi i stateczności. Oprócz nich
w pomieszczeniu znajdują się stylizowane meble
wypoczynkowe - kanapa i fotel.
Na ścianach naszych mieszkań nie panują już niepodzielnie neutralne biele ani grzeczne pastele. To znak, że doceniliśmy wreszcie znaczenie barw, które potrafią nadać pomieszczeniu zdecydowany charakter niemal w takim samym stopniu, jak meble czy dodatki.
Fot. Rafał Lipski
Decydując się na pomalowanie ściany na ciemny
kolor, trzeba zadbać o dobre oświetlenie. W tym pokoju oprócz halogenów zamontowanych w suficie podwieszanym jest jeszcze kinkiet i lampki.
Taką siłę mają zwłaszcza kolory mocne i głębokie, lansowane obecnie przez projektantów wnętrz. Właśnie one bywają niezastąpione w tworzeniu przytulnej atmosfery. Pamiętajmy jednak, że pokrycie wszystkich ścian farbą w odcieniu burgunda, ciemnego fioletu czy brązu jest przedsięwzięciem co najmniej ryzykownym. Po pierwsze, taki zabieg optycznie pomniejszy pomieszczenie, a po drugie - może wzbudzać w przebywających w nim osobach niepokój, a nawet przygnębienie. Znacznie lepiej pomalować na ciemno tylko jedną ścianę, na przykład tę przeznaczoną na eksponowanie dzieł sztuki lub innych dekoracji. W pokoju wielofunkcyjnym można natomiast postawić przy niej biurko, stół albo meble wypoczynkowe - kolor ściany, różniący się od pozostałych, podkreśli umownie odrębną funkcję tego miejsca.