Ściana jak murowana
Projekt wnętrza: Magdalena Wesołowska-Latos i Monika Romanowska/Zizi Studios Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski
02.09.2009
, aktualizacja: 02.09.2009 09:47
Fot. Rafał Lipski
POKÓJ DZIENNY. Mimo że pokój jest oszczędnie umeblowany i dość skromnie ozdobiony, wygląda bardzo atrakcyjnie. To głównie zasługa efektownie wykończonych ścian.
Ściany przestały już być neutralnym tłem mebli i wieszanych na nich ozdób. Teraz to właśnie one mają przyciągać wzrok bajecznymi kolorami, ciekawą fakturą, oryginalnymi wzorami. Krótko mówiąc, w modnym salonie czy sypialni idealnie gładki, jednobarwny (zwłaszcza biały) tynk stał się po prostu niemodny.
Fot. Rafał Lipski
POKÓJ DZIENNY. Ścianę za kanapą wyklejono szerokim pasem ciemnej tapety (użyto dwóch wzorów pochodzących z jednej serii). To dobry sposób na to, by jasny mebel nie zlewał się z tłem w podobnym kolorze.
Ten najnowszy trend w wykańczaniu ścian bez wątpienia wiąże się z potrzebą pozbycia się chłodu i nadmiernej sterylności z nowoczesnych, nieprzeładowanych sprzętami wnętrz. Taka idea przyświecała również projektantom tego pokoju dziennego. Z założenia miało się w nim znaleźć niewiele mebli - kanapa, kilka pufów, stolik kawowy i szafka pod telewizor, czyli tylko to, co naprawdę niezbędne do wygodnego wypoczynku. Na dodatek wybrano beże i brązy, a więc barwy bardzo spokojne. Zachodziła obawa, że pomieszczenie - nawet gdy pojawią się w nim dekoracyjne drobiazgi - wyda się mało interesujące. Stąd pomysł, aby wyraziście ozdobić duże płaszczyzny ścian.
Zdecydowano się na modną od pewnego czasu cegłę. W grę nie wchodziło jednak usunięcie tynku z wybranej ściany, bo ta została zrobiona z płyt gipsowo-kartonowych. Dlatego sięgnięto po specjalną okładzinę - ręcznie formowane klinkierowe płytki grubości 2 cm, dostępne w kilku kolorach (cena około 140 zł/m kw). Wyłożono nią ścianę, przy której stoi szafka ze sprzętem radiowo-telewizyjnym. Drugą ozdobiono ciemną tapetą, od której zdecydowanie odcina się kanapa w jasnym obiciu. Pozostałe pomalowano na jasnokremowo. Taki sam odcień ma również dywan i abażury lamp. Natomiast pufy oraz dodatki (poduchy i wazony) są w pomarańczowym kolorze - tak intensywnym, że wydaje się płonąć. Teraz o nudzie we wnętrzu mówić już nie można.