Pokój dziecięcy, czyli królestwo malucha
Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki Opis: Elżbieta Błasikiewicz
08.04.2011
, aktualizacja: 26.02.2009 12:08
Fot. Arkadiusz Ścichocki
PRZED ZMIANĄ Pomieszczenie jest dość duże i jasne. Oprócz dziecięcego łóżeczka i stolika z krzesełkami rodzice wstawili tu stary drewniany regał na zabawki i kanapę dla dorosłych opiekunów dziecka. Te sprzęty, nie pasujące do dziecięcego królestwa, zdominowały wnętrze.
Urządzanie dziecięcego pokoju to dla stylisty bardzo wdzięczne zadanie. Zwłaszcza kiedy nagrodą za włożony wysiłek jest radosny uśmiech na buzi malucha. Tutaj radości było naprawdę mnóstwo. Może nawet więcej niż pracy.
Fot. Arkadiusz Ścichocki
pokój dziecięcy
Aneta Kosiba, architekt wnętrz: - Pokój dwuletniego Antosia był urządzony dość przypadkowo. Obok mebelków typowo dziecięcych stały tu wysłużone sprzęty, które przestały już być potrzebne dorosłym domownikom. Poza tym każdy z nich miał inny kolor. Zestawienie nie pasujących do siebie form i barw powodowało wrażenie chaosu. Na dodatek, kompletując wyposażenie, nie zastanawiano się nad funkcjonalnością wnętrza. Namówiłam więc rodziców Antosia do wymiany niektórych mebli i innego ich ustawienia, a także do ujednolicenia niespójnej kolorystyki. Dzięki temu w pokoju zapanował większy ład. Na koniec udekorowałam puste dotąd ściany wesołymi malowidłami, które wprawiły malucha w niekłamany zachwyt.