Wnętrza, w których dekoracją są ściany

Kuchnia jak różany ogród, zamiast obrazów w salonie - malowidło na całą ścianę. To wnętrze zaskakuje już od progu.
Trzy poziomy, troje domowników i trzy zwierzaki - tak najkrócej można opisać ten dom. Segment mieści się na Saskiej Kępie w Warszawie, a zamieszkują go: Iza, Jarek, ich 7-letnia córka Klara oraz kotka Cudi, pies Miś i świnka morska Lola. Kiedy dwa lata temu kupowali dom, Iza (właścicielka galerii fotograficznej) od razu wiedziała, jak będzie on wyglądać. W roli konsultanta i projektanta obsadziła dekoratorkę wnętrz Ewę Irzykowską, która w swoich pracach umiejętnie łączy prostotę (czasem wręcz surowość) z dbałością o kolorystykę. Jej znak firmowy to również nietypowe wykończenie ścian. I właśnie ściany są tutaj przyciągającą wzrok dekoracją. Znajdująca się w przyziemiu kuchnia jest nie tylko miejscem przygotowywania posiłków, ale również przestrzenią, w której skupia się życie rodzinne. Z niej wychodzi się do ogrodu; można też powiedzieć, że ogród wchodzi do kuchni... To dzięki zastosowaniu naturalnych materiałów oraz dzięki oryginalnej dekoracji - różom namalowanym na ścianie. Jak mówią jej autorzy, Ewa Irzykowska i Robert Stajszczak, malarska kompozycja umieszczona tuż przy wyjściu zaciera granicę między wnętrzem a ogrodem. Na środkowym poziomie, w salonie, niepodzielnie króluje geometria. Jedna ze ścian zabudowana półkami i wnękami z płyt gipsowo-kartonowych została pomalowana na mocne kolory: żółć, czerwień, biel i czerń. Barwne płaszczyzny nawiązują do obrazów holenderskiego malarza Pieta Mondriana. Ostatnia, trzecia kondygnacja to strefa wypoczynku. W sypialni dominują dyskretne kolory - rozbielony fiolet w trzech odcieniach sprzyjający wyciszeniu. Gospodarze nie przepadają za gotowymi kompletami mebli, toteż sprzęty są na ogół dobierane pojedynczo. Iza, która lubi bawić się formą i otaczać niecodziennymi przedmiotami, często sama wyszukuje je na targach staroci. Niektóre pochodzą z komisów meblowych, tak jak zielona kanapa - kupiona z myślą o tarasie na dobre zadomowiła się w salonie. Ta kanapa to jeden z wielu przykładów swobodnego i dalekiego od stereotypów podejścia gospodarzy do kształtowania przestrzeni, w której żyją.

Więcej o: