Dworek jak z akwareli
Tekst i stylizacja: Carmen Perez Zdjęcia: Rafał Lipski
04.01.2011
, aktualizacja: 04.06.2009 10:00
Fot. Rafał Lipski
Z holu do salonu schodzi się po dwóch stopniach przez ozdobnie obramowane otwarte przejście. W głębi - przedsionek i drzwi wejściowe.
Ten dom wygląda jak soplicowski dworek przeniesiony w XXI wiek. A tymczasem powstał zaledwie kilka lat temu.
Fot. Rafał Lipski
Aby nadać domowi charakter starej rodzinnej siedziby, zadbano o każdy detal. Pamiątkowe meble po wielu przeprowadzkach z mieszkania do mieszkania znalazły w końcu bezpieczną przystań.
Fot. Rafał Lipski
Kominek w salonie ma formę secesyjnego pieca z dekoracyjnym zwieńczeniem. Zamontowano w nim nowoczesny wkład kominkowy i obudowano pięknymi zielonymi kaflami.
Właściciele nie wyobrażają sobie domu w stylu minimalistycznym, bo - jak mówią - ten kojarzy im się raczej z fabryczną halą niż z przytulnym miejscem do życia. Znacznie bliższe są im tradycje polskiego dworku, i do nich właśnie chcieli nawiązać, urządzając nowy dom dla siebie i dwojga dzieci. Takie też zamówienie otrzymała projektantka wnętrz Ewa Januszewska.
Zaczęła oczywiście od przygotowania projektów. A namalowała je... akwarelami. Potem z troską o każdy detal odtwarzała swoją malarską wizję w prawdziwych wnętrzach, umiejętnie zestawiając stare rodzinne pamiątki ze współczesnymi nabytkami. Sama odnawiała meble (nawet haftowała obicia), przyklejała ceramiczne płytki na schodach, wyszukiwała w sklepach odpowiednie serwetki, zasłony, obrusy. Ona zaprojektowała też witraże w drzwiach i łazienkowych oknach.
Trzeba przyznać, że ta "rekonstrukcja" wygląda bardzo naturalnie. A co najważniejsze, po kilku latach życia w tym domu mieszkańcy niczego by tu nie zmienili. No, może przydałyby się większe okna na poddaszu, z których widać pełen kwiatów i ziół ogród... Jedno jest pewne - trudno uwierzyć, że ten niezwykły, pełen kolorów świat powstał na pustej do niedawna działce na przedmieściach dużego miasta.