Inspirujący projekt wnętrza

Tekst i stylizacja: Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Sylwester Rejmer
04.01.2011 , aktualizacja: 27.08.2009 11:45
A A A Drukuj
Fronty kuchennych szafek, zrobione z bielonego dębu, kontrastują z głębokim brązem kredensu (nabytek z aukcji internetowej) i gresu nad blatem. Ciemne płytki terakoty na podłodze wyglądają jak dywan. Fot. Sylwester Rejmer Fronty kuchennych szafek, zrobione z bielonego dębu, kontrastują z głębokim brązem kredensu (nabytek z aukcji internetowej) i gresu nad blatem. Ciemne płytki terakoty na podłodze wyglądają jak dywan.
Gdzieniegdzie plamy brązowego koloru w odcieniu gorzkiej czekolady. Drewno ułożone przy kominku pachnie żywicą. Od czasu do czasu ktoś zagra na starym pianinie. Można powiedzieć, że ten dom działa na wszystkie zmysły.
Sypialnia jest pełna żywych barw. Do koloru soczystego bakłażana na jednej ze ścian dobrano odcień wykładziny i tapety. Obraz namalowała gospodyni zainspirowana kulturą dzieci-kwiatów.
Fot. Sylwester Rejmer
Sypialnia jest pełna żywych barw. Do koloru soczystego bakłażana na jednej ze ścian dobrano odcień wykładziny i tapety. Obraz namalowała gospodyni zainspirowana kulturą dzieci-kwiatów.
Na podłodze w przestronnym holu ułożono tera-kotę w ciepłym brązowym odcieniu. Nad komodą wisi obraz Magdy
Fot. Sylwester Rejmer
Na podłodze w przestronnym holu ułożono tera-kotę w ciepłym brązowym odcieniu. Nad komodą wisi obraz Magdy "Doceń, co masz". Nad rodziną czuwa bernardynka Pora.
Jeden z pokoi Magda przeznaczyła na swoją pracownię. Dość ascetyczny wystrój wnętrza z białymi ścianami pozwala jej skupić się na malowaniu.
Fot. Sylwester Rejmer
Jeden z pokoi Magda przeznaczyła na swoją pracownię. Dość ascetyczny wystrój wnętrza z białymi ścianami pozwala jej skupić się na malowaniu.
ZOBACZ TAKŻE
Przestronny parterowy dom w Sulejówku Magda i Paweł kupili kilka lat temu. Mieszkają w nim wraz z pięcioletnią córeczką Amelią i ośmiomiesięczną bernardynką Porą. Magda pochodzi z Ostrowi Mazowieckiej. Do Warszawy przyjechała na studia. Chciała też znaleźć dobrą pracę oraz - jak mówi - poznać nowy, nieznany świat. Dziś jest magistrem zarządzania i kończy studia w Europejskiej Akademii Sztuk. Właśnie sztukę, zwłaszcza malarstwo, grafikę użytkową i projektowanie wnętrz, uważa za swoją życiową pasję. Jest również autorką scenografii do widowisk wystawianych m.in. w Teatrze Muzycznym Roma, Sali Kongresowej oraz Filharmonii Dolnośląskiej. Paweł natomiast to warszawiak "z krwi i kości". Przez całe swoje dotychczasowe życie mieszkał w blokowiskach, przeprowadzka do własnego domu za miastem stała się więc dla niego najprawdziwszą przygodą. Gospodarz od lat jest związany z mediami. Współpracuje z największymi stacjami telewizyjnymi i radiowymi, stworzył kilkaset audycji oraz programów wielokrotnie nagradzanych na festiwalach w kraju i zagranicą. Był również menedżerem znanych zespołów muzycznych.

Szukając miejsca na swoją podmiejską siedzibę, Magda i Paweł nie mieli szczególnych wymagań co do położenia i wielkości działki. Zależało im przede wszystkim na cichym, spokojnym zakątku, gdzie mogliby w pełni relaksować się po pracowicie spędzanych dniach. Przejrzeli mnóstwo ofert, odwiedzili wiele miejsc i ostatecznie wybrali Sulejówek pod Warszawą. Przede wszystkim urzekła ich ładnie zagospodarowana działka. Drzewa, krzewy, praktyczny składzik na drewno oraz tajemnicza studnia... Było lato, wszystko wokół tonęło w bujnej, pięknie utrzymanej zieleni. Również sam dom od razu wywarł na nich pozytywne wrażenie. Oczarowała ich zwłaszcza przestrzeń, a także wysokość pomieszczeń - prawie pięć metrów!

Budynek był nowy, nie wymagał ani generalnych przeróbek, ani poważniejszego remontu. Gospodarze postanowili dostosować go jedynie do swoich estetycznych (i życiowych) potrzeb. Kosztem pokoju Amelki powiększyli garderobę i od nowa urządzili jedną z łazienek. Zmienili również kolory ścian, bo te, które zastali, wydawały się im zbyt krzykliwe. Aranżacją wnętrz, z racji artystycznych zainteresowań, z wielką radością zajęła się Magda. Gospodyni przyznaje, że domy wypełnione antykami trochę ją przytłaczają, w nowoczesnych zaś czuje się nieswojo. Najlepszy wydawał jej się styl eklektyczny, ustawiła więc obok siebie stare i nowe sprzęty. Zależało jej na tym, by wnętrza tchnęły spokojem, stąd dużo ciepłych, stonowanych barw i naturalnych materiałów.

Sercem domu jest kominek, który w chłodne dni przyciąga jak magnes całą rodzinę. - Kiedy zostaję sama - opowiada Magda - lubię przy nim pracować. Właśnie tutaj powstają szkice moich późniejszych prac. Obrazów gospodyni ciągle przybywa. To również zasługa tego przyjaznego i inspirującego domu.

Podziel się