Przepis na mieszkanie

Proste formy mebli, jasne kolory z ciemnymi akcentami i precyzyjnie zaprojektowane oświetlenie. A do tego szkło, stal i drewno. Oto najkrótszy przepis na nowoczesne wnętrze.
Wybór Krakowa na miejsce do życia nie był przypadkowy. Gospodarz, młody informatyk, jeszcze jako uczeń liceum zachwycił się Młodą Polską. I choć studiował nauki ścisłe, raczej dalekie od klimatów z przełomu XIX i XX wieku, to zauroczenie pozostało mu do dziś. Toteż gdy stanął przed decyzją, czy podjąć pracę w Łodzi czy w Krakowie, nie wahał się długo. Postanowił zapuścić korzenie w grodzie nad Wisłą i tu kupić mieszkanie.

Z pomocą projektantki urządził je tak, by jak najbardziej odpowiadało jego stylowi życia i bycia. Można tu zarówno wygodnie rozciągnąć się na kanapie, jak i zasiąść w gronie przyjaciół przy stole. Towarzyskim spotkaniom sprzyja otwarta część dzienna - kuchnia od salonu jest oddzielona tylko murkiem. Zamocowany na nim blat pełni podwójną funkcję: od strony salonu jest barkiem, a od strony kuchni - blatem roboczym. Niedaleko znajduje się kąt jadalny. Wszystko jest więc niemal w zasięgu ręki, a na pewno... wzroku.

Dominuje tu jasna kolorystyka - od barwy écru, poprzez kremową, do beżów. Dopełnieniem, a zarazem urozmaiceniem tej stonowanej palety jest ciemny kolor egzotycznego drewna wenge. Konsekwentnie stosowany w całym mieszkaniu optycznie scala wielofunkcyjne wnętrze i nadaje mu jednorodny charakter. To nieco ascetyczne wnętrze w słoneczne dni ociepla jasne światło wpadające przez duże okno w salonie. W oddalonej od okna, a więc pozbawionej naturalnego światła części mieszkania zadbano o oświetlenie. Zostało idealnie dostosowane do funkcji, jakie powinno pełnić.

Stal i szkło nadają mieszkaniu przejrzystość i w dużej mierze wyznaczają jego styl. Chłód tych materiałów przełamuje drewno. To ono sprawia, że na wskroś nowoczesne wnętrze jest jednak przyjazne.

Tekst, stylizacja: Anna Kępińska-Frąckowiak Zdjęcia: Sławomir Frąckowiak Projekt wnętrza: Agnieszka Tynkiewicz-Gile

Więcej o: