Pierwsze własne mieszkanie

Pięćdziesięciometrowe mieszkanie okazało się w sam raz dla trzyosobowej rodziny. Żyje się w nim spokojnie i komfortowo.
To pierwsze własne cztery kąty Uli, Patryka oraz ich małego syna Franka. Przez wiele miesięcy przeglądali najróżniejsze oferty stołecznych agencji nieruchomości. Wreszcie, po długich i żmudnych poszukiwaniach, znaleźli mieszkanie znajdujące się właściwie już na obrzeżach Warszawy. Ale niedaleko stąd do lasu, powietrze pachnie świeżością, a za oknami słychać śpiew ptaków i rechot żab.

Ulę i Patryka urzekł zwłaszcza duży taras, który latem, gdy wy-chodzące na niego drzwi są szeroko otwarte, optycznie powiększa przestrzeń pokoju dziennego. To usytuowane na parterze mieszkanie jest świetnym przykładem wnętrza, które wydaje się większe niż w rzeczywistości. A przede wszystkim jest pełne światła i wygodne. Jak śmieje się Ula, to w głównej mierze zasługa dobrych pomysłów Patryka - bez nich nawet w połowie nie byłoby tak funkcjonalne.

Jednym z nich było zrezygnowanie z zaproponowanego przez architekta budynku podziału pomieszczeń. Aby wnętrze stało się przestronniejsze, gospodarze zdecydowali się połączyć kuchnię z pokojem dziennym. Obie części są utrzymane w tej samej, biało-miodowej kolorystyce. Aneks kuchenny od części wypoczynkowej jest symbolicznie oddzielony przez kącik jadalny - stół i krzesła ustawiono w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się ściana działowa.

Ula i Patryk bardzo lubią angielskie wzornictwo. Dlatego w ich mieszkaniu można dostrzec delikatne nawiązania do tej stylistyki. Obok nowych białych mebli wyeksponowane zostały stare sprzęty - eklektyczne, pochodzące z domów rodzinnych. A na ich tle nieliczne, starannie dobrane bibeloty, świadczące o marynistycznych i żeglarskich pasjach pana domu. Gospodarze zgodnie przyznają, że w swoim nowym życiu najbardziej cenią... ciepłe wieczory. Gdy zachodzi słońce, siedzą na tarasie, popijają czerwone wino i słuchają koncertu żab z pobliskiego stawu.

Tekst i stylizacja: Magda Kazimierczuk Zdjęcia: Michał Skorupski

Więcej o: