Mieszkanie w chmurach

Kiedy cały dzień poświęcamy wyczerpującej pracy, pragniemy mieć dom, w którym znajdziemy ukojenie. Przynajmniej dla oczu.
To przestronne wnętrze zostało tak zaprojektowane, żeby przede wszystkim służyło odpoczynkowi. Pani domu przez cały dzień jest w ruchu - pracuje w dużej firmie logistycznej i w fabryce donic Ceramique Polska, udziela się też w jednej z fundacji. W domowych pieleszach potrzebuje więc wyciszenia. O tak pożądany spokój było tutaj tym łatwiej, że z mieszkania blisko do chmur - znajduje się bowiem na poddaszu.

Jego charakterystyczną cechą są słupy i belki będące częścią konstrukcji dachu. Obudowano je płytami gipsowo-kartonowymi i pomalowano - tak jak ściany - na gołębi kolor. Stanowią doskonały kontrast dla dębowego parkietu. Duże okna przesłonięte jasnymi roletami i zasłonami wpuszczają delikatne rozproszone światło. Przestronny salon połączony z aneksem kuchennym pani domu wyposażyła jedynie w najpotrzebniejsze meble, w większości zaprojektowane przez nią, a zrobione na zamówienie.

I tak w salonie stoi tylko duża wygodna sofa otulona białą narzutą, trzy niskie stoliki różnej wielkości oraz telewizor. W tym pomieszczeniu bardzo pomysłowo wykorzystano elementy konstrukcyjne - pomiędzy dwa słupy wmontowano niewielką półkę, która służy jako podręczna biblioteczka.

Kuchenne szafki z ciemnego drewna urzekają prostotą i elegancją. Lekkości dodają im wąskie stalowe nóżki (taki sam kształt mają też nogi kuchennego stołu i stolików w salonie). Uwagę zwraca pewna prawidłowość: dobierając meble do całego mieszkania, pani domu zadbała, żeby przeważały w nich linie proste - w miarę możliwości unika jakichkolwiek zaokrągleń.

Nietypowym rozwiązaniem są zastępujące tradycyjne płytki metalowe płyty, które zamocowano nad blatem w miejscach najbardziej narażonych na zabrudzenia. Lodówkę obudowano płytami gipsowo-kartonowymi, a z boku zamontowano półki; na nich gospodyni eksponuje minikolekcję polskiego szkła. Mieszkanie zostało zaprojektowane i wykończone z wielką dbałością o detale. Cel był oczywisty - w końcu ma tutaj gościć przede wszystkim spokój.

Tekst: Justyna Kosiba Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Marcin Kiełbiewski

Więcej o: