Mieszkanie jak mozaika

Tekst: Paulina Gawęcka Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski
30.12.2010 , aktualizacja: 19.05.2009 10:13
A A A Drukuj
Fioletowe fotele gospodarze dostali od cioci. 
Na początku do ich barwy podeszli dość nieufnie. Kiedy się do niej przekonali dokupili kanapę z podobnym obiciem. Fot. Rafał Lipski Fioletowe fotele gospodarze dostali od cioci. Na początku do ich barwy podeszli dość nieufnie. Kiedy się do niej przekonali dokupili kanapę z podobnym obiciem.
To mieszkanie jest jak mozaika skomponowana z wielu elementów. Nic dziwnego. Przecież mozaiki to jedna z wielu artystycznych pasji pani domu.
Mozaika na blacie stolika to studencka praca pani domu.
Fot. Rafał Lipski
Mozaika na blacie stolika to studencka praca pani domu.
Ikony są bliskie sercu nie tylko pani domu (napisała o nich pracę dyplomową). Fascynują 
też jej teścia Michała Boguckiego. Ikony jego autorstwa prezentowane nad wejściem do sypialni zachwycają niezwykłymi kolorami.
Fot. Rafał Lipski
Ikony są bliskie sercu nie tylko pani domu (napisała o nich pracę dyplomową). Fascynują też jej teścia Michała Boguckiego. Ikony jego autorstwa prezentowane nad wejściem do sypialni zachwycają niezwykłymi kolorami.
ZOBACZ TAKŻE
Główną specjalnością pani domu - artystki Iki Matyjaszkiewicz - są obrazy (wiele z nich zdobi ściany mieszkania). Pan domu, Mateusz, jest archeologiem. Trzeci domownik to 11-letnia kotka Torpeda. Mieszkanie mieści się na strychu w centrum Warszawy. Przy pomocy taty Iki, który jest architektem, gospodarze długo przygotowywali kolejne wersje planu. Jeszcze dłużej - bo aż półtora roku - trwało załatwienie wszystkich niezbędnych formalności.

Sama przebudowa strychu (między innymi podnoszenie dachu) i remont zaniedbanego pomieszczenia zajęły już "tylko" sześć miesięcy. Gospodarze przyznają, że każdy przedmiot w mieszkaniu jest dla nich ważny - bo każdy z nich wiąże się z ważnymi chwilami, uczuciami, doświadczeniami. Są wśród nich obrazy Iki, stare meble i płyty, zbiór butelek, wzorzyste tkaniny przywiezione ze Wschodu przez siostrę pani domu Agatę (iranistkę). Jest i lusterko weneckie, które pan domu znalazł w Szwecji na śmietniku. Gospodarze cieszą się też, że mają oddzielną pracownię, w której przebywają godzinami - poprzednie mieszkanie było jednocześnie pracownią, więc od rana wkraczali w świat zajęć zawodowych. Teraz w przestronnym wnętrzu znalazło się miejsce i na sztalugi Iki, i na biurko Mateusza.

Mieszkanie Iki i Mateusza tworzy spójną kompozycję, której elementy, przedmioty, meble i dodatki, idealnie do siebie pasują. Jak w mozaice.

Podziel się