Składaj i używaj!

Meble bez użycia młotka i śrubek.

 

 

Każdy, kto przeżył choć raz przeprowadzkę wie,co to znaczy pakowanie i rozpakowywanie. Wie, jak czasem trzeba sie namęczyć żeby spakować i dobrze zabezpieczyć niewymiarową rzecz . Wie ile kosztuje transport i jak trudno się ze wszystkim pomieścić. I pewnie nie raz wzdychał, jak to by było łatwo gdyby wszystko składało się jak harmonijka...



Znamy rzeczy , które są sprzedawane w kawałkach do ''samodzielnego złożenia'' w domu. Kojarzymy je głównie z Ikei, największą popularnością cieszą sie papierowe abażury i kolorowe, kartonowe pudła przeznaczone do przechowywania np.butów.

 

Wraz z modą na ekologiczne życie, przyszły produkty recyclingowe np. z przetworzonej makulatury. To pociągnęło za sobą pojawienie się nowych możliwości. Nie wszystkie jednak rzeczy da sie uprościć do takiej formy, żeby poprzez zgięcia i perforacje można było je składać. Nie zrobimy tego chociażby z grubym drewnem. Ale z cienką sklejką już tak. Praktycznie więc wszystkie rzeczy, które nie są przeznaczone do wytrzymywania obciążeń możemy wykonać z cienkich materiałów i składać je niczym origami. Inne cięższe, jak regał na książki poniżej na zdjęciu, choć nie dają się całkowicie złożyć, poprzez ciekawe rozwiązania zmieniają swój wygląd.

 

Największą zaletą prezentowanych rzeczy jest szybkość i intuicyjność w montażu i demontażu, bez instrukcji obsługi, śrubek i młotka. Dodatkowym atutem jest prawdziwa frajda, jaką dostarcza nam taki samodzielnie "zrobiony" przedmiot.

 

Jednym ze sklepów oferujących produkty do składania jest EON z Nowej Zelandii. Lampy projektu Kevina Webby kupujemy w płaskim pudełku. Zrobione są z cienkiej drewnianej sklejki.

 

 

Fot.eon

Fot.eon

 

Lampy Davina Trubridge'a wyglądają jak trójwymiarowe puzzle. Projektant działa w Nowej Zelandii od 25 lat i jest czołowym przedstawicielem tamtejszego współczesnego designu. Interesuje go projekty, które pomagają w znalezieniu prostych rozwiązań, w sytuacji kiedy ma się narzucone ograniczenia i trzeba je pokonać.

 

 

Fot.eon

Fot.eon

 



Fot.eon

Fot.eon

 

Blu dot to firma założona przez trzech znajomych a przyświecająca im idea to projekty nowoczesne, użyteczne i takie, na które stać każdego. Oto stolik do kawy Barbarella. Prosty i łatwy w transporcie.

 

Fot.blu dot

Fot.blu dot

 

Super prosta i przydatna rzecz, na papiery, ulotki, zeszyty, także dostępna w Blu Dot.

 

Fot.blu dot

Fot. blu dot

 

Duńska firma Flensted Mobiles proponuje wiszące karuzele albo inaczej mobilne rzeźby, poruszane przez wiatr pięknie sie obracają, świetne jako relaks i ozdoba, nie tylko do pokoju dziecięcego. Oczywiście złożymy ja sami w domu.

 


Fot.design public

Fot.design public

 

Fot.design public

Fot.design public

 

Fot.design public

Fot.design public

 

IQ light wygrało Danish Design award 2001. Ci, którzy boją się testów na inteligencję, lepiej niech kogoś poproszą a złożenie lampy.

 


Fot.sadiethepilot

Fot.sadiethepilot

 


Fot.sadiethepilot

Fot.sadiethepilot

 

Zaishu to obiekt, który możemy używać zarówno jako stolik jak i krzesło. Zaishu zaprojektowane i zrobione w Australii, wyprodukowane z materiałów przyjaznych dla środowiska dostarczone są w płaskich paczkach.

 


Fot.zaishu

Fot.zaishu



Blue Marmalade proponuje krzesło wykonane z jednego kawałka plastiku. ulega naturalnemu rozkładowi w 90 procentach.

 


Fot.blue marmalade

Fot.blue marmalade


Blue Marmalade proponują też ciekawe lampy w bardzo minimalistycznej formie.

 


Fot.blue marmalade

Fot.blue marmalade

 

Fot.blue marmalade

Fot.blue marmalade

 

Mebel projektu Zannota - Achille Castiglioni'ego to drewniana konstrukcja, umożliwiająca zmienianie układu półek.

 

 

Fot.betterlivingthroughdesign

Fot.betterlivingthroughdesign

 

Tu mamy coś co wymaga nie tylko prostej obsługi ale przede wszystkim cierpliowości i umiłowania puzzli. Katrin Sonnleitner zaprojektowała dywan na wzór perskich. Do wyboru mamy 70 różnych opcji kolorystycznych. Materiał zrobiony jest z przetworzonych śmieci.

 

Fot.yanko design

Fot.yanko design

 

e.

Więcej o: