Większa sypialnia

Małą sypialnie trzeba było odnowić i powiększyć. Udało się tak zaaranżować wnętrze, że wygląda na dużo większe.
20.01.2011 , aktualizacja: 18.03.2009 14:07
A A A Drukuj
Tym razem odmieniamy sypialnię. Ma być nie tylko ładniejsza, ale i większa. Niewykonalne? Jednak spróbujemy. Pomogą nam kolory. Są niezawodne.
PRZED ZMIANA. Całą szerokość pomieszczenia o wymiarach 2,5 x 3,5 cm zajmowały dwa meble: dwuosobowa wersalka i wąska szafa ubraniowa. Miejsca na biurko, tak potrzebnego gospodarzom, nie sposób było wygospodarować.
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
PRZED ZMIANA. Całą szerokość pomieszczenia o wymiarach 2,5 x 3,5 cm zajmowały dwa meble: dwuosobowa wersalka i wąska szafa ubraniowa. Miejsca na biurko, tak potrzebnego gospodarzom, nie sposób było wygospodarować.
PO ZMIANIE. Na błękitnej ścianie nad łóżkiem - ustawionym teraz przy dłuższej ścianie pomieszczenia - pojawiło się czarno-białe malowidło. Przedstawia ono wzburzoną morską falę, a zostało zainspirowane starym japońskim drzeworytem. Do nowego stylu wnętrza dopasowano pościel i lampkę.
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
PO ZMIANIE. Na błękitnej ścianie nad łóżkiem - ustawionym teraz przy dłuższej ścianie pomieszczenia - pojawiło się czarno-białe malowidło. Przedstawia ono wzburzoną morską falę, a zostało zainspirowane starym japońskim drzeworytem. Do nowego stylu wnętrza dopasowano pościel i lampkę.
ZOBACZ TAKŻE
Pokój w starej kamienicy przeznaczony na sypialnię młodego małżeństwa ma poważną wadę - jest za mały i za wysoki. Żeby wyglądał lepiej, trzeba było poprawić jego proporcje. Oczywiście optycznie. Wybraliśmy więc kolory, które pomagają oszukać wzrok. Są to różne odcienie błękitu wywołujące wrażenie głębi i większej przestrzeni. Żeby dodatkowo wzmocnić skojarzenia z bezkresnym morzem i niebem, na ścianie namalowaliśmy motyw fali. Następnie przestawiliśmy meble, co pozwoliło wygospodarować miejsce na minikącik do pracy z laptopem. Na koniec kupiliśmy kilka dodatków. I to już naprawdę wszystko!

Najpoważniejszy problem tego wnętrza to mała powierzchnia i duża wysokość. To sprawia, że wygląda ono jak studnia. Pomysłem na poprawienie wyglądu pokoju jest pomalowanie go w taki sposób, by wydawał się dłuższy i szerszy. Decydujemy się więc na kolor błękitny (zresztą bardzo lubiany przez gospodarzy), który "oddala się" od patrzącego, czyli - wywołuje wrażenie większej przestrzeni. Stosujemy też dodatkowy trik. Każdą ścianę malujemy na inny odcień, a nawet na dwa. Farby nanosimy "na zakładkę": poszczególne odcienie zachodzą na sąsiednie ściany. Podobną sztuczkę robimy z sufitem. Dzięki temu granice ścian i sufitu zacierają się i jakby rozpływają, co sprawia, że pokój optycznie się powiększa.

Projekt, wykonanie, stylizacja: Magdalena Borowiak Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki

Podziel się