Kosmetyczne zmiany wsytroju
Nieciekawa łazienka zmieniła się diametralnie dzięki prostym zabiegom dekoracyjnym.
20.01.2011
, aktualizacja: 18.03.2009 15:15
Mimo że wnętrze domagało się dość gruntownego remontu, z braku funduszy musieliśmy ograniczyć się do kosmetycznych zmian . Okazało się jednak, że nawet one mogą przynieść nadspodziewanie dobry efekt.
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
PRZED ZMIANĄ. Kilka lat temu łazienka została częściowo odnowiona. Nie zadbano jednak o estetyczne wykończenie wnętrza.
Fot. Arkadiusz Ścichocki / AG
PO ZMIANIE. Wzory zdobiące ściany i niektóre urządzenia wycięto z wodoodpornej folii samoprzylepnej (można to zrobić w punkcie usług kserograficznych). Zasłonka ze zwiewnego woalu
to kolejny element rozweselający wnętrze. Jej mocny amarantowy kolor dopasowano do barwy ścian i dekoracyjnych dodatków. Regalik wypełnił puste miejsce między wanną a oknem. Środki czystości w mało dekoracyjnych opakowaniach są przechowywane w koszyku. Dywaniki łazienkowe pełnią nie tylko funkcję użytkową, ale też estetyczną. Ich jaskrawa barwa, skupiając wzrok, odciąga uwagę od szpecących rur nad podłogą.
Paulina niedawno wprowadziła się do samodzielnego lokum. Radość z własnego kąta nie była jednak pełna - mieszkanie było zapuszczone. Ponieważ nie miała pieniędzy na remont, z odnowieniem ścian postanowiła uporać się sama i pomalowała pokoje, które dzięki temu zmieniły się nie do poznania. Jednak w łazience podobny zabieg nie był wystarczający. Potrzebne były jeszcze proste pomysły na ukrycie elementów szpecących wnętrze, m.in. termy i rur.
Przemianę zaczęłam od odświeżenia ścian, potem na ten sam kolor pomalowałam rury. Termę (w myśl znanej zasady: czego nie da się ukryć, trzeba wyeksponować) ozdobiłam tak, by stała się jeszcze bardziej widoczna - nakleiłam na nią stylizowany kwiatek z folii samoprzylepnej. Tak samo udekorowałam pas płytek ceramicznych i wybrane fragmenty ścian. Nie było to kosztowne. Pozostałe pieniądze przeznaczyłam więc na nowe meble i sedes, które domagały się niezwłocznej wymiany.
Stylizacja: Joanna Szachowska Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki