Pokój licealisty
W pokoju trzeba było zmienić meble. Mała ilość dekoracji powoduje, że wnętrze wygląda bardzo schludnie.
20.01.2011
, aktualizacja: 18.03.2009 15:41
Bez szalonych pomysłów dekoratorskich. Tylko proste, ale estetycznie rozwiązania. Tylko? W małym pokoju licealisty to bardzo dużo.
Fot. Lukasz Zandecki / AG
PRZED ZMIANĄ. Pokój Piotrka został niedawno odnowiony, ale o odmianę prosiły się też meble - wszystkie już dość sfatygowane i dobrane zupełnie przypadkowo.
Fot. Łukasz Zandecki / AG
PO ZMIANIE. Okno, zasłaniane do tej pory niemal niewidocznymi roletami, zostało ozdobione mobilem składającym się z zegara, barometru i termometru oraz pojedynczą zasłoną z delikatnej tkaniny. Zakrywa ona rury centralnego ogrzewania. Biurko zmieniono na mniejsze, z kółkami, dzięki czemu łatwo je przesuwać. Nowe jest też krzesło z siedziskiem o regulowanej wysokości - lepiej dostosowane do pracy. Dywanik w paski ożywia spokojne wnętrze. Taki sam motyw pojawia się na poduchach. Są one nie tylko dekoracją, ale służą też jako wygodne oparcie pod plecy. Kąt przy łóżku
odzwierciedla zainteresowania nastolatka. Wiszą tam: półka na CD i ulubiona gitara, która wcześniej stała za regałem. Są również zdjęcia oprawione w proste metalowe ramki.
Przed Piotrkiem kolejny etap życia - nauka w renomowanym liceum, nowe przyjaźnie i poważniejsze zainteresowania. Rodzice uznali więc, że i jego pokój powinien się zmienić. Określili budżet, a co do reszty dali chłopakowi wolną rękę. Ja miałam czuwać nad funkcjonalnością i estetycznym wyglądem wnętrza. Na zakupy poszliśmy razem. Od razu zaznaczył, że nie chce żadnych ekstrawagancji, bo najlepiej się czuje w spokojnym i uporządkowanym otoczeniu. Wobec tak zdecydowanego stanowiska zaproponowałam proste jasne meble ładnie harmonizujące z zielonym kolorem ścian.
Kupiliśmy kilka pojedynczych elementów, z których skomponowałam meblościankę. To dobre rozwiązanie, bo pokój jest niewielki, a rzeczy - całkiem sporo. Wybraliśmy też biurko z krzesłem i półkę na płyty CD, których Piotrek ma całą kolekcję. Na jakiekolwiek plakaty czy inne ozdoby nie wyraził zgody. Powiedział, że wystarczy mu powieszona nad łóżkiem gitara i parę zdjęć. Miał rację.
Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki