Żywsze barwy łazienki
Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki
20.01.2011
, aktualizacja: 07.08.2009 11:27
Łazienka funkcjonalna, schludna i prawie nowa - dlaczego więc przestała się już podobać domownikom? Bez wątpienia przyczyną był monotonny wystrój i nijaka kolorystyka. Znaleźliśmy sposób, by to zmienić.
PRZED ZMIANĄ. W niewielkiej łazience mieszczą się wszystkie niezbędne urządzenia sanitarne i wąska pralka. Jest też gdzie przechowywać kosmetyki i środki czystości. Jedyną wadą tego funkcjonalnie zaaranżowanego pomieszczenia była zbyt jednolita kolorystyka.
PO ZMIANIE. Szafka podumywalkowa z lakierowanej na biało płyty została oklejona fornirem zebrano (tę usługę wykonał stolarz). Dzięki temu mebelek nie tylko zyskał ciekawszą barwę, ale również nabrał szlachetności. Nad lustrem zainstalowano kinkiet, który zapewnia odpowiednie oświetlenie do golenia, robienia makijażu itp. Dywanik łazienkowy w turkusowym kolorze oraz ręczniki w kilku odcieniach błękitu to kolejne detale przełamujące monochromatyczność wnętrza. Przybył także minischowek - wyplatany kosz na zapasy kosmetyków i proszków do prania.
Architekt wnętrz Aneta Kosiba: - Właściciele tej niewielkiej łazienki, chcąc ją optycznie powiększyć, położyli na ścianach białe płytki ceramiczne (tylko na podłogę wybrali beżowe). W tym kolorze są również wszystkie urządzenia. Tak zaaranżowane wnętrze z czasem zaczęło ich razić szpitalną wręcz sterylnością. Zwrócili się więc do mnie o radę, co można z tym zrobić. O nowych kafelkach nie chcieli słyszeć, co było pewnym problemem, bo samymi dekoracjami niewiele mogłam zdziałać. Zaproponowałam salomonowe wyjście - wymianę jedynie dwóch pasów płytek ceramicznych na tafle ciemnobrązowego szkła, przemalowanie fragmentów ścian i sufitu oraz pokrycie fornirem półki pod umywalką. To wystarczyło, by wnętrze nabrało wyrazu!