Pokój małej księżniczki
Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki
20.01.2011
, aktualizacja: 01.10.2009 14:44
Spełnianie marzeń sześciolatki to dla stylisty bardzo wdzięczne zadanie. Ale czy można pogodzić pomysły dziecka z praktycznymi oczekiwaniami jej rodziców? Oczywiście! Najlepszym dowodem jest prezentowany przez nas pokój.
PRZED ZMIANĄ. W pokoju dziewczynki stało tylko kilka niezbędnych mebli, na dodatek zupełnie do siebie niedopasowanych.
PO ZMIANIE. Biurko i komoda zastąpiły stojące tu wcześniej zużyte sosnowe meble. Nowe sprzęty lepiej pasują do łóżka, a poza tym są praktyczniejsze, bo mieści się w nich dużo więcej rzeczy niż w poprzednich.
Mały pokoik z pomieszczeniem gospodarczym za drzwiami to królestwo sześcioletniej Weroniki. Urządzono go dość wygodnie, ale bez dbałości o atrakcyjny czy choćby przytulny wygląd. A dziewczynka tak chciała, aby przypominał komnaty bajkowych księżniczek! Rodzice obawiali się spełnić jej marzenia, bo zdawali sobie sprawę, że gdy za rok córka rozpocznie naukę w szkole, będzie miała już inne potrzeby. Zaproponowałam więc rozwiązanie, które zadowoliło i pełne fantazji dziecko, i praktycznych dorosłych, czyli połączyłam funkcjonalność z dekoracyjnością. Dokupiliśmy meble (biurko, komodę, półki) z tej samej serii wzorniczej co łóżko - takie jednorodne stylowo sprzęty nie znudzą się szybko i będą dobrze wyglądać nawet za kilka lat. A moskitierę nad łóżkiem (również nowy nabytek) zawsze można przecież zdjąć, ściany zaś - przemalować, dostosowując wystrój wnętrza do zmieniającego się gustu rosnącej Weroniki.