Aneta Kosiba, architekt wnętrz: - Wielkość pomieszczenia nie dawała dużego pola do popisu, a oczekiwania właścicieli były ogromne. Chcieli mieć tu i wannę, i kabinę prysznicową, umywalkę z wygodnym blatem, a pod nią dużą szafkę. Do tego jeszcze schowki i pralkę. Jak to wszystko zmieścić na małej powierzchni? Udało się, ale trzeba było kupić odpowiednie urządzenia i znaleźć dla nich optymalne miejsce oraz zrobić meble na wymiar. Skończyło się na naprawdę poważnym i kosztownym remoncie. Opłaciło się.
Zobacz więcej zdjęć
Łazienka zyskała na wygodzie i - co niezwykle ważne - z nieładnej, klaustrofobicznej klitki przeobraziła się w atrakcyjne wnętrze. Wydaje się też znacznie większa. To zasługa odpowiedniego oświetlenia, jasnej kolorystyki oraz zastosowania dużych lustrzanych tafli i innych materiałów odbijających światło.
Zobacz również: Łazienka ze szkła W trzymertowej łazience