Skomentuj:
Komentarze (17)
-
A ja rozwiązałam swój problem z książkami kupując czytnik :) Teraz będę tylko kupować wyjątkowo ładne wydania, które będę od czasu do czasu brać do ręki i się nim cieszyć, reszta - takie do czytania, wracania do nich, ukochane książki zamieszkają w czytniku. Wejdzie ok. 3000, więc powinno na jakiś czas wystarczyć :)
-
zdjecie numer 4: biblioteczka? prosze was! zbior ksiazeczek dla dzieci Kaczor Donald Gigant, jakies zdjecia w rameczkach i garstka luzno poukladanych ksiazek (maja robci wrazenie ze ich wiecej???)
-
na pierwszym zdjeciu to nie biblioteczka, to malutki zbiorek ksiazek, plyt i gier. Absolutnie nei dla osoby, ktora duzo czyta i ma duzo ksiazek.
-
muszę jednak dodać - oprócz śmiechu z pseudo-bibliofilskich "ozdób ściennych" (jak ktoś napisał) - fotka nr 8 jest sympatyczna. Takie niskie półi sam długo miałem - jest dużo miejsca na łatwe do sięgnięcia książki oraz ma się blat na rożne rzeczy. Co więcej jest to sposób na wykorzystanie przejść, korytarzy itp
-
Zróbcie sobie eksperyment i poklikajcie w oferty mieszkań/domów na sprzedaż. Rzadko w którym zobaczycie taką ścianę z książkami, mniej więcej w jednej na pięćdziesiąt. Imo to daje do myślenia.
A. -
Wzorem poprzedników powiem tylko, że to nie są biblioteki ale zbiór ozdób ściennych pt. "Niech myślą że czytam". Znacznie wygodniejsze są tapety we wzory książkowe. Nie kurzą się wcale.
A na poważnie. Rada dla pani "EVY" i innych "stylistek". Niech zaprojektują ładny pokój biblioteczny na 3, 5 lub 10 tysięcy książek. To będzie nie tylko wyzwanie projektanckie ale również dobra rada dla prawdziwych bibliofilów.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

















