Fruczak gołąbek- owad przypominający kolibra

Fruczak. Przyroda ciągle nas zaskakuje i zadziwia. Oto coraz częściej pojawiają się pogłoski, jakoby ktoś widział u nas kolibra. Czy to możliwe?
Fruczak gołąbek odwiedza wiele kwiatów, nawet  na balkonach 
(tu obok pelargonii). Fruczak gołąbek odwiedza wiele kwiatów, nawet na balkonach (tu obok pelargonii). Fot. prof. Marek W. Kozłowski

Kolibry w Polsce?

To raczej wykluczone! Te urocze, malutkie, nektaropijne ptaki zamieszkują strefy tropikalne i podzwrotnikowe obu Ameryk. Są bardzo trudne w hodowli i nie ma takiej możliwości, aby komuś po prostu czmychnęły z woliery. Po dokładniejszym zbadaniu sprawy okazuje się jednak, że chodzi o... owady, a dokładnie grupę ciem zwaną zawisakami. owady szybkie jak błyskawica Zawisaki (Sphingidae) mają krępe, dobrze umięśnione ciało i machają skrzydłami kilka tysięcy razy na minutę, przez co potrafią zawisać nieruchomo w powietrzu. Mogą także w locie rozwijać prędkość rozpędzonego samochodu. Wydają przy tym furkoczący dźwięk - podobnie jak kolibry. Podobieństwa idą nawet dalej...

Kolibry jako jedyne bodaj ptaki latają "po owadziemu", czyli w powietrzu kreślą skrzydełkami ósemki, co powoduje, że skrzydła działają trochę jak śmigła. Stąd też u obu grup zwierząt umiejętność zawisania nad kwiatami i penetrowania ich kielichów - w pierwszym wypadku dziobem z długim języczkiem, w drugim - rozwijaną ssawką, inaczej trąbką, często dłuższą niż reszta ciała. W dodatku zawisaki - podobnie jak kolibry - są ciepłokrwiste. Przed lotem rozgrzewają mięśnie, wprawiając skrzydła w drgania, aż temperatura tułowia osiągnie 38°C. Biorąc to wszystko pod uwagę, nic dziwnego, że - mając w pamięci sceny z filmów przyrodniczych - można pomylić te ćmy z sympatycznymi, małymi ptaszkami.

Na zdjęciu powyżej: Fruczak gołąbek odwiedza wiele kwiatów, nawet na balkonach (tu obok pelargonii)

Fruczak gołąbek - niczym koliber 
- spija nektar za pomocą długiej ssawki wpuszczanej do wnętrza kwiatu. Fruczak gołąbek - niczym koliber - spija nektar za pomocą długiej ssawki wpuszczanej do wnętrza kwiatu. Fot. Wikimedia commons

Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum)

Zwykle nasz "koliber" to często spotykany w całej Polsce fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum), zawisak niezbyt duży, ze skrzydłami o rozpiętości 4-5 cm, szaro i rdzawo ubarwionymi. W odróżnieniu od wielu innych zawisaków ugania się za kwiatami pełnymi nektaru w dzień, nawet w pełnym słońcu, a także w deszczu. Jest na tyle żwawy, że może w ciągu 5 minut odwiedzić nawet 100 kwiatów. Nie tylko obyczaje, ale i wygląd tego owada jest nieco ptasi. Odwłok, na którym po bokach znajdują się czarne i białe plamki, zakończony jest wachlarzykiem przypominającym sterówki ptasiego ogona. Są to pęczki wydłużonych łusek spełniające funkcje sterów i stabilizatorów.

Na zdjęciu powyżej: Fruczak gołąbek - niczym koliber - spija nektar za pomocą długiej ssawki wpuszczanej do wnętrza kwiatu

Gąsienicę zmrocznika wilczomleczka wyróżnia efektowny deseń Gąsienicę zmrocznika wilczomleczka wyróżnia efektowny deseń Fot. prof. Marek W. Kozłowski

Gdzie występują fruczaki?

Fruczaki spotykane na naszych łąkach, w ogrodach i na balkonach pochodzą z południowej Europy. Co roku przelatują przez Alpy i od maja pojawiają się na naszych terenach. Drugie pokolenie gołąbków latające późnym latem i wczesną jesienią rozwija się już u nas i po okresie żerowania na nektarze odlatuje na południe. Być może część populacji próbuje u nas zimować, ale przetrwać zimę udaje im się tylko wtedy, kiedy jest ona wyjątkowo łagodna.

Na zdjęciu powyżej: Gąsienicę zmrocznika wilczomleczka wyróżnia efektowny deseń

Fruczak bujankowiec ma piękne półprzezroczyste skrzydła Fruczak bujankowiec ma piękne półprzezroczyste skrzydła Fot. Shutterstock

Polskie fruczaki

W Polsce w dzień oprócz gołąbka można spotkać dwa inne fruczaki: trutniowca i bujankowca. Oba te gatunki są rzadsze, a przy tym bardziej płochliwe. Mają ponadto przezroczyste skrzydła i przypominają raczej trzmiele niż kolibry. Inne krajowe zawisaki (nasza fauna liczy ich 20) są aktywne wieczorem i nocą. Niektórym z nich, jak zmrocznikom wilczomleczkom, gładyszom czy przytuliakom, można przyglądać się o zmierzchu, jak składają wizyty kwiatom petunii, floksów, wiesiołka czy wiciokrzewu. Są też takie, które w stadium dorosłym w ogóle się nie odżywiają, stąd są bardziej leniwe od aktywnych krewniaków. Najbardziej znany jest nastrosz półpawik, przylatujący do światła, ale spotykany też na pniach topól i wierzb, których liśćmi odżywiają się larwy. Siedząc na korze, całkowicie wtapia się w tło. Jednak gdy go delikatnie dotkniemy, wystawia nagle tylne skrzydła z kolorowymi okami!

Na zdjęciu powyżej: Fruczak bujankowiec ma piękne półprzezroczyste skrzydła

Zmrocznik wilczomleczek jest aktywny po zmroku. Zmrocznik wilczomleczek jest aktywny po zmroku. Fot. prof. Marek W. Kozłowski

Trupia główka

Największy krajowy zawisak to legendarna i rzadka u nas zmierzchnica trupia główka o rozpiętości skrzydeł 13 cm. Ze względu na krótką ssawkę ta ćma nie potrafi pobierać pokarmu w locie i zwykle żywi się sokiem fermentujących owoców. Co ciekawe, regularnie bywa obserwowana, jak wnika do uli, by ukraść miód. Piski wydawane przez trupie główki są podobne do dźwięków typowych dla królowej pszczół, co zapewnia im bezkarność przy rabowaniu ula.

Na zdjęciu powyżej: Zmrocznik wilczomleczek jest aktywny po zmroku

Fruczak gołąbek jest ćmą niezwykłą, 
bo aktywną w dzień. Zbiera nektar nawet w pełnym słońcu, zawisając nad kwiatami jak koliber - dlatego też często jest porównywany z tym maleńkim ptaszkiem. Fruczak gołąbek jest ćmą niezwykłą, bo aktywną w dzień. Zbiera nektar nawet w pełnym słońcu, zawisając nad kwiatami jak koliber - dlatego też często jest porównywany z tym maleńkim ptaszkiem. Fot. Shutterstock

Muchówki bujanki

Są jeszcze inne owady, które - gdyby nie ich niewielkie rozmiary - mogłyby być brane za kolibry. To muchówki bujanki (Bombylius). Spotkać je można od wczesnej wiosny przy pierwszych kwiatach, w tym przy kotkach wierzb. Również i te owady są ciepłokrwiste i one też zawisają nad kwiatami, tankując nektar za pomocą długiego ryjka. Kiedy odpowiednio się pożywią, siadają na piachu i wiercąc odwłokiem, zbierają do specjalnej torebki porcje ziaren, które oblepiają jaja owada, tworząc coś na podobieństwo bomb. Bujanka spuszcza takie bomby z własnym DNA na gniazda samotnych pszczół gniazdujących w gruncie. Z jaj wylęgają się larwy, które rozwijają się w następne pokolenie bujanek kosztem potomstwa pszczół.

Na zdjęciu powyżej: Fruczak gołąbek jest ćmą niezwykłą, bo aktywną w dzień. Zbiera nektar nawet w pełnym słońcu, zawisając nad kwiatami jak koliber ? dlatego też często jest porównywany z tym maleńkim ptaszkiem

Nastrosz półpawik prezentuje barwne oka na skrzydłach. Nastrosz półpawik prezentuje barwne oka na skrzydłach. Fot. prof. Marek W. Kozłowski

Pierre André Latreille - francuski entomolog

Łacińska nazwa zawisakowatych - Sphingidae, czyli sfinksowate, została im nadana przez wielce zasłużonego entomologa Pierre'a André Latreille'a, którego, jak głosi legenda, uratowało przed pójściem na szafot w czasie rewolucji francuskiej odkrycie w lochach więzienia bardzo rzadkiego chrząszcza. Naukowca zainspirowało zachowanie gąsienic zawisakowatych, które zaniepokojone, unoszą przednią część ciała na podobieństwo Sfinksa.

Na zdjęciu powyżej: Nastrosz półpawik prezentuje barwne oka na skrzydłach.

Zobacz także...

Najlepsze rośliny do warzywnika

Amatorsko można uprawiać różne grupy pomidorów: i te ogromne malinowe, których owoce ważą po 250-300g i średniej wielkości i małe tzw. koktailowe. Powodzeniem cieszą sie odmiany barwne.

Fot. Wikimedia Commons/Sarang

Jak się pozbyć szkodników?

Fot. Red

Ogród w stylu japońskim: rośliny i drzewka bonsai w ogrodzie japońskim

Fot. Jolanta Zdanowska

Więcej o: