Spada liczebność pszczół. Jak uratować pszczoły?

Badania prowadzone przez entomologów potwierdzają pesymistyczne przypuszczenia: ostatnimi czasy drastycznie spada kondycja pszczół.
Pszczoła miodna chętnie spija nektar rzepaku. Pszczoła miodna chętnie spija nektar rzepaku. Fot. MAREK W. KOZŁOWSKI

Dlaczego pszczoły wymierają?

W wypadku pszczoły miodnej wymierają nawet całe rodziny, ale zjawisko to dotyczy także jej bliskich kuzynów - trzmieli - oraz całej pokaźnej grupy pszczół samotnych. Scenariusz dramatu jest zwykle podobny i ma znamiona kryminalnej zagadki. Pszczoły zbieraczki wylatują z ula i już nie wracają. Dlaczego? Zanim spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, przyjrzyjmy się niezwykłym zdolnościom pszczół.

 Fot. SHUTTERSTOCK

Zdjęcie powyżej: Szczolinka na niezapominajce

Pszczoła miodna na cynii Pszczoła miodna na cynii Fot. MAREK W. KOZŁOWSKI

Niezwykła inteligencja i niesamowite zdolności pszczół

Oblot terytorium, powrót do ula, a wreszcie przekazanie wiedzy o źródłach pyłku i nektaru wymagają dużej inteligencji. Trzeba znać mapę terenu, zapamiętać wiele szczegółów z wyprawy, wykazać się umiejętnością nawigacji w obszarze nieznanym, a w końcu precyzyjnie poinformować siostry - przyszłe zbieraczki - o miejscu obfitującym w nektarodajne kwiaty. Powracające "ze świata" pszczoły opowiadają o wyprawie siostrom, wykonując na plastrze taniec informujący o kierunku, odległości, a także o wartości zasobów!

Kiedy odkrywca tego zjawiska, austriacki biolog Karl von Frisch, opublikował swoje obserwacje, wielu nie mogło w nie uwierzyć. W końcu po latach prace innych badaczy potwierdziły niesamowite zdolności pszczół, co naukowcowi pod koniec życia przyniosło Nagrodę Nobla.

Samiec obrostki na pępawie Samiec obrostki na pępawie Fot. MAREK W. KOZŁOWSKI

Dlaczego pszczoły wymierają?

Jak więc uczeni wyjaśnili ten syndrom "gubienia się w świecie"? Pod uwagę wzięli wiele możliwych przyczyn "ogłupienia" zbieraczek, m.in. choroby genetyczne, pasożyty, infekcje, zaśmiecenie pola magnetycznego przez nadajniki telefonii komórkowej, podtruwanie pszczół przez pestycydy, głównie tzw. neonikotynoidy. Żaden jednak czynnik pojedynczo nie tłumaczył tragedii, bo w każdym wypadku znajdowano zamierające rodziny poza sferą jego oddziaływania. Zaczął więc przeważać pogląd o kompleksowym działaniu tych przyczyn.

Równocześnie zmniejsza się różnorodność pszczół samotnych (niektórzy nazywają je "samotkami") - owych miesierek, murarek, smuklików, pszczolinek, porobnic czy wałczatek, liczących niemal pół tysiąca gatunków w naszej faunie. Dzieje się to głównie za sprawą degradacji ich naturalnych siedlisk.

Pszczolinka szara na zawilcu Pszczolinka szara na zawilcu Fot. MAREK W. KOZŁOWSKI

Jak chronić pszczoły?

Te smutne fakty spowodowały wzrost zainteresowania pszczołami i próby choć częściowego naprawiania szkód, tym bardziej że spadek ich liczebności oznacza gorsze plony. Aż 70 proc. roślin użytkowych jest bowiem owadopylnych (bez pszczół zabraknie np. jabłek, truskawek czy pomidorów). Oprócz wydzielania rezerwatów i użytków ekologicznych ochrona owadów zapylających polega również na tworzeniu sprzyjających im siedlisk.

Smukliki na nagietku Smukliki na nagietku Fot. SHUTTERSTOCK

Hoteliki dla owadów - dlaczego warto je budować?

Ostatnio coraz większą popularność zyskują tzw. hotele dla owadów, takich jak mszycożerne biedronki czy złotooki oraz samotnych pszczół i os zapylających wiele roślin.

 Fot. SHUTTERSTOCK

Zdjęcie powyżej: Hoteliki dla owadów mają różne formy - można je kupić w sklepie lub wykonać własnoręcznie, np. z beli drewna z wywierconymi otworami lub wiązek suchych łodyg.

Spośród pszczołowatych mieszkańcami tych hotelików są głównie przedstawicielki rodziny miesierkowatych. Pszczoły te to tzw. brzuchozbieraczki gromadzące pyłek na spodzie odwłoka i w naturze zakładające proste gniazda w otworach w drewnie. Do tej grupy należy miesierka, która wycina kawałki liści, zwija je w "beczułki" na nektar z pyłkiem i zanosi do gniazda, a także najsławniejsza samotna pszczoła - murarka ogrodowa mająca opinię bardzo efektywnego zapylacza. Zasiedla ona wszelkie jamy, od naturalnych szczelin poprzez puste łodygi uschniętych roślin po opuszczone muszle ślimaków. Chętnie wprowadza się do otworów w przyciętych wiązkach trzciny umieszczonych w skrzynkach zawieszanych na nasłonecznionej ścianie budynku.

Nie zapominajmy jednak, że zapylające rośliny żądłówki gnieżdżą się głównie w ziemi (nawet ponad 80% gatunków), szczególnie na terenach piaszczystych i gliniastych. Dlatego też obok domków dla zapylaczy należałoby objąć opieką jałowe powierzchnie lub tworzyć takie kameralne "enklawy dla zapylaczy", przykryte np. siatką.

Trzmiel ziemny to jeden z 30 gatunków żyjących w naszym kraju trzmieli. Niestety, wszystkie są zagrożone wyginięciem - w ostatnich latach ich liczebność obniżyła się aż 10-krotnie! Trzmiel ziemny to jeden z 30 gatunków żyjących w naszym kraju trzmieli. Niestety, wszystkie są zagrożone wyginięciem - w ostatnich latach ich liczebność obniżyła się aż 10-krotnie! Fot. MAREK W. KOZŁOWSKI

Dlaczego warto chronić trzmiele?

Trzmiele zakładają rodziny w ziemi, np. w opuszczonych norach gryzoni i kretów, stertach kamieni czy spróchniałych kłodach. Dzikie, zapuszczone miejsca w ogrodzie to ich ulubione rewiry. W handlu dostępne są uliki z gatunkami trzmieli nie podlegającymi ochronie - trzmielem ziemnym i trzmielem kamiennikiem, głównie przeznaczone dla plantatorów. Instaluje się je wśród roślin wymagających intensywnego zapylania (pomidorów, truskawek czy malin), głównie w szklarniach i pod osłonami.

Organizacja Friends of the Earth, przy wsparciu brytyjskiego rządu, opracowała plan ratowania pszczół. Walczy m.in. o fundusze na odnowę dzikich łąk (w Anglii przez ostatnie 60 lat zniknęło 97% ich obszaru), a także o zakaz stosowania pestycydów. Jak szacuje, w razie wyginięcia pszczół roczny koszt zapylania roślin wyniósłby 18 mld funtów, czyli ok. 100 mld zł! Organizacja Friends of the Earth, przy wsparciu brytyjskiego rządu, opracowała plan ratowania pszczół. Walczy m.in. o fundusze na odnowę dzikich łąk (w Anglii przez ostatnie 60 lat zniknęło 97% ich obszaru), a także o zakaz stosowania pestycydów. Jak szacuje, w razie wyginięcia pszczół roczny koszt zapylania roślin wyniósłby 18 mld funtów, czyli ok. 100 mld zł! Fot. JACEK JECHANOWSKI

Dołącz do przyjaciół pszczół

W Polsce prowadzonych jest wiele akcji mających na celu ochronę pszczół. W ramach jednej z nich popularyzowane są "Zasady Przyjaciół Pszczół" (poniżej), co ma na celu stworzenie środowiska przyjaznego owadom.

1. Wiosną nie wypalam traw i nie spalam suchych łodyg i kwiatów.

2. Sadzę tylko rośliny, które nie znajdują się na liście gatunków inwazyjnych.

3. Pozostawiam w ogrodzie "półdziki" zakątek.

4. Stosuję naturalne nawozy i środki ochrony roślin.

5. Zwiększam szanse pszczołowatych na wychowanie potomstwa poprzez budowę sztucznych gniazd.

Więcej o: