Pomysły na przebudowę popularnej 'PRL-owskiej kostki'

Rozsiane po całym kraju peerelowskie domy-kostki - nawet te najsolidniejsze - zaczynają osiągać stan, gdy ich remont jest niezbędny. Dla ich właścicieli jest to świetna okazja do ich przebudowy i modernizacji.
Przebudowa domu-kostki Przebudowa domu-kostki Fot. Michał Mutor, archiwum właścicieli, projekt: Barbara Leśniewska-Wekka, Dorota Kondracka

Dom do przebudowy czy zburzenia?

Brzydki sześcienny klocek z lat 60. i 70. może być wdzięcznym materiałem do adaptacji, ale może też przysporzyć właścicielom wielu kłopotów. W starych domach, zwłaszcza tych budowanych w kryzysowych czasach, nie wszystko jest tak solidne, na jakie wygląda. Jeśli entuzjaści rewitalizacji kostek nie wezmą tego pod uwagę, remont może stać się skarbonką bez dna.

Zacznijmy od pytania: czy warto inwestować pieniądze w przebudowę domu sprzed mniej więcej 40-50 lat? Czy nie lepiej wszystko wyburzyć i postawić coś nowego bez ograniczeń, które stwarza bardzo już leciwa substancja budowlana? Kilkakrotnie miałem takie wątpliwości.

Wykonałem kilka projektów przebudowy kostek z lat pięćdziesiątych i sześć-dziesiątych. Tylko jeden klient zdecydował się na wyburzenie domu. Inne domy-kostki się uchowały, mimo moich obiekcji ("takie solidne mury - szkoda burzyć..."). Potem, po zakończeniu inwestycji, część klientów miała jednak wątpliwości, czy ich decyzja była dobra...

O przebudowie domu z tego zdjęcia czytaj więcej tutaj

Przebudowa PRL-owskiej kostki Przebudowa PRL-owskiej kostki Fot. Rockwool

Punkt wyjścia - ocena stanu technicznego domu

Zanim podejmiemy prace, trzeba ustalić, czy dom w ogóle nadaje się do adaptacji?

Większość budynków, przeznaczonych przez ich właścicieli do remontu, powstała w wyniku "radosnej twórczości budowlanej" lat 1950-1970, kiedy to wznoszono domy z tego, co udało się zdobyć. Nikt się tym wówczas nie przejmował, ale dziś trzeba mieć świadomość, że do wykorzystania nie będą się nadawały takie elementy domu, jak:

- instalacje, wykonane z kiepskich materiałów i przestarzałe technicznie; są do wyrzucenia w całości;

- stolarka wewnętrzna i zewnętrzna - również;

- wyposażenie łazienek i materiały wykończeniowe - do wymiany;

- materiały izolacyjne - nie spełniają dzisiejszych standardów.

Do dyspozycji mamy więc jedynie ściany, chociaż i to nie zawsze, bo pod warstwą tynku często kryją się niespodzianki - tak zwane "odstępstwa od projektu". Znam na przykład dom, w którym zamiast słupów żelbetowych stały słupy z cegieł łączonych zaprawą tak słabą, że po skuciu tynków zaczęła się wysypywać. Wzmacnianie tych słupów było bardzo pracochłonne i podniosło koszty inwestycji.

Podejmując decyzję o remoncie, trzeba od razu założyć, że punktem wyjścia będzie co najwyżej stan surowy.

Przebudowa domu - zdjęcie Przebudowa domu - zdjęcie "przed" i "po" Fot. Joanna Siedlar, archiwum właścicieli, projekt: Tomasz Wesołowski

Czy da się dostosować istniejące wnętrza domu do potrzeb inwestora?

Sposób rozplanowania domu sprzed kilkudziesięciu lat, znacznie odbiega od współczesnych standardów (choć zdarzają się chlubne wyjątki). Dotyczy to zarówno wielkości, jak i wysokości pomieszczeń. W domach-kostkach pokoje mają zwykle powierzchnię 10-12 m2 i wysokość do 2,50 m. Powierzchnia jednej kondygnacji to około 60 m2. Budynek ma z reguły 3 lub 4 takie kondygnacje, połączone ciasnymi schodami. O takim domu można na upartego powiedzieć "przytulny", ale na pewno nie "przestronny". Tymczasem, to przestronność jest dziś jednym z kryteriów komfortu domu...

Ciasnota jest najbardziej kłopotliwa w części dziennej, bo tam szczególnie zależy nam na wrażeniu dużej przestrzeni.

Inną powszechną przypadłością kostek jest wyniesienie parteru na wysokość około 1 metra ponad poziom terenu. Kłóci się to ze współczesnym dążeniem do łączenia pokoju dziennego z ogrodem i utrudnia unowocześnienie budynku.

Jeżeli jednak stan techniczny pozwala na remont, a inwestorzy dojdą do wniosku, że rysuje się dobry pomysł na przebudowę kostki i realizację większości ich zamierzeń, pora przejść do projektu.

Sposób i zakres przebudowy domu zależy od zasobności portfela i potrzeb rodziny. W praktyce mamy do dyspozycji trzy możliwości.

Adaptacja piwnicy domu na garaż Adaptacja piwnicy domu na garaż Rys. Anna Ukielska

Adaptacja piwnicy na garaż

Najważniejszym zadaniem stojącym przed architektem jest "upchnięcie" współczesnych funkcji mieszkalnych w skąpą i gęsto poszatkowaną ścianami konstrukcyjnymi przestrzeń istniejącego budynku. Trudnym wyzwaniem jest zwłaszcza znalezienie odpowiednio dużej przestrzeni na usytuowanie dwóch największych pomieszczeń domu, czyli garażu (20-35 m2) i pokoju dziennego (około 30 m2). Wiadomo, że nie pomieszczą się wspólnie na jednym poziomie o powierzchni około 60 m2.

Jednym ze sposobów na znalezienie w domu miejsca zarówno na pokój dzienny, jak i na samochód jest adaptacja piwnicy na garaż i uwolnienie parteru od funkcji gospodarczych.

W większości kostek z wysokim parterem, posadzka piwnicy znajduje się na wysokości około 1,5 metra pod poziomem terenu. Oznacza to, że jeśli przeznaczymy tę najniżej położoną kondygnację na garaż, pochylnia wjazdowa będzie względnie krótka (około 6 m) i zajmie niewiele miejsca. To dobra wiadomość.

Złe wiadomości są dwie. Jedna taka, że mała wysokość piwnicy może uniemożliwić montaż bramy garażowej (na zwinięcie której potrzeba około 20 cm wolnej przestrzeni pod sufitem). Druga - że układ ścian konstrukcyjnych może utrudnić wykrojenie odpowiednio dużej przestrzeni na samochód (potrzebne jest miejsce o minimalnych wymiarach 5,5 × 3,3 m).

Jeżeli ulokowanie garażu w piwnicy wymagałoby ingerencji w konstrukcję budynku, lepiej z tego zrezygnować. W zamian lepiej postawić obok domu wiatę garażową.

Powiększenie piwnicy domu i parteru Powiększenie piwnicy domu i parteru Rys. Anna Ukielska

Dwukondygnacyjny salon - sposób na adaptację piwnic i powiększenie strefy dziennej domu

Przebudowa wnętrza bez naruszania bryły domu to najprostszy sposób na unowocześnienie "kostki" i przystosowanie jej do dzisiejszych potrzeb. Zwykle jest to również sposób najtańszy.

Jeśli nie planujemy adaptacji piwnicy na garaż, warto pomyśleć o wykorzystaniu tej kondygnacji do powiększenia strefy dziennej domu.

Jedno z rozwiązań, które sprawdza się w takich sytuacjach, polega na usunięciu części stropu nad piwnicą i połączeniu głównego pomieszczenia parteru z przestrzenią kondygnacji podziemnej. Uzyskuje się w ten sposób atrakcyjne wnętrze o podwójnej wysokości, w którym z powodzeniem da się urządzić efektowny, nowoczesny pokój dzienny.

Wnętrze będzie nie tylko przestronne, ale i pełne naturalnego światła, które dotrze na dół z okien kondygnacji nadziemnej.

Dobudowa pokoju do istniejącego domu Dobudowa pokoju do istniejącego domu Rys. Anna Ukielska

Wariant umiarkowany - dobudowa nowego pokoju do istniejącego budynku

Ten wariant polega na doklejeniu do domu-kostki nowej części - zazwyczaj mieszczącej salon. To rozwiązanie dla osób, które lubią i potrzebują przestrzeni w najczęściej używanych wnętrzach, mają dostatecznie dużą działkę i są zdecydowane na poniesienie kosztów tej inwestycji.

Koncepcja opiera się na zasadzie kontrastu. W ciasnych, kameralnych pomieszczeniach istniejącego domu lokujemy wnętrza, których powierzchnia zwykle nie przekracza 12-15 m2 - kuchnię, spiżarnię, wc, hol itp. W nowej jednoprzestrzennej części - dużej i wysokiej - urządzamy salon.

To rozwiązanie pozwala ograniczyć do minimum przeróbki w istniejącym budynku. Zmiany polegają bowiem na dostawianiu ścian, a nie na ich wyburzaniu.

Wysokość dobudowanego pokoju można zwiększyć, lokując posadzkę w poziomie terenu. Pokój będzie powiązany z ogrodem i zyska około 1 metra wysokości. Ale coś za coś - w drodze z kuchni do salonu trzeba będzie pokonać kilka stopni.

Ten wariant będzie nieco droższy od poprzedniego. Oszczędzimy na niektórych przeróbkach konstrukcji domu, ale będziemy musieli sfinansować wzniesienie nowej jego części.

Rozbudowa domu w etapach Rozbudowa domu w etapach Rys. Anna Ukielska

Wariant pośredni - rozbudowa domu w poszczególnych etapach

Można tak zaprojektować rozbudowę domu, aby uzyskać możliwość etapowania prac, a tym samym - rozłożenia w czasie kosztów całej inwestycji.

W pierwszym etapie poprzestajemy na modernizacji wnętrz starego domu - bez naruszania jego pierwotnego obrysu i bez powiększania kubatury budynku.

W następnym etapie powstaje nowa część, ale zaprojektowana w taki sposób, aby nie naruszyć zbytnio już starego budynku.

Na jakiś czas nieco powiększy ona istniejące wnętrza, by po wykonaniu prac trzeciego etapu stać się łącznikiem pomiędzy nowym i starym budynkiem.

Ostatni etap to dobudowa nowej części domu - w zależności od potrzeb obejmującej jedynie nowy salon i ewentualnie garaż, lub większą partię budynku.

Niedogodnością tego rozwiązania są problemy z funkcjonowaniem domu w fazie przejściowej - z okrojoną częścią dzienną.

Projekt przebudowy domu jednorodzinnego Projekt przebudowy domu jednorodzinnego Wizualizacja: Krzysztof Rodak, fot. Janusz Kaczorek

Wariant maksymalny - całkowita przemiana domu

To wariant dla tych inwestorów, którzy chcą znacząco powiększyć i przekształcić bryłę domu, z jakichś powodów zachowując w jego strukturze stare mury.

Również i ten wariant rozbudowy (tak, jak i wariant umiarkowany) zakłada minimalną ingerencję w istniejący dom, co pozwala uniknąć ryzykownych, pracochłonnych i kosztownych prac adaptacyjnych. Wszystkie siły idą tu w efektowne i funkcjonalne zaprojektowanie nowej części.

Jak to wygląda w praktyce? Prześledźmy to na przykładzie jednego z moich projektów.

Projekt przebudowy domu jednorodzinnego

Istniejący dom - jak to często się zdarza - był niewielki, ciasny i zbudowany z tego, co budującym nawinęło się pod rękę. Jego konstrukcja była więc skomplikowana i nieprzewidywalna. Dlatego właśnie ograniczyłem zakres zmian do minimum:

- wyrzuciłem ciasne i niewygodne schody (strop został uzupełniony);

- zmieniłem dach (nowe pokrycie i izolacje);

- części istniejącej zmieściłem kuchnię, sypialnie i łazienki; w piwnicy znalazły się pomieszczenia gospodarcze.

Resztę pomieszczeń, w tym najważniejsze i największe - reprezentacyjny, wysoki pokój dzienny oraz dwustanowiskowy garaż zaplanowałem w nowej części domu. I tyle.

Do połączenia nowego budynku ze starym, wykorzystałem istniejące otwory okienne i drzwiowe. Dzięki temu nie musiałem naruszać ścian zewnętrznych.

Przyjęta metoda sprawdziła się w trakcie budowy. Udało się uniknąć przestojów spowodowanych nieprzewidzianymi "odkryciami" w starej części. Ograniczając zakres zmian, maksymalnie ograniczono też wydatki. Dom stoi i funkcjonuje już kilka lat.

 

Po przebudowie dom zyskał dwa nastroje: nowa część - przestronna i reprezentacyjna - mieści pomieszczenia, które wymagają dużej powierzchni i wysokości, stara - ma charakter kameralny, prywatny; zaplanowano w niej wnętrza niepotrzebujące przestrzennego rozmachu. Części te łączy dwupoziomowa kładka, którą rozjaśnia słońce wpadające przez świetlik dachowy.

Zobacz też różne przykłady udanej przebudowy domu

Więcej o: