Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Porcelanowe figurki z Ćmielowa, zaprojektowane w latach 50. i 60. XX wieku w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysowego, na stałe weszły do historii polskiego wzornictwa. Można powiedzieć, że właśnie wróciły do miejsca swoich narodzin - w IWP otwarto wystawę, na której wyeksponowano 40 wzorów.
Porcelanowe figurki z Ćmielowa, zaprojektowane w latach 50. i 60. XX wieku w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysowego, na stałe weszły do historii polskiego wzornictwa. Można powiedzieć, że właśnie wróciły do miejsca swoich narodzin - w IWP otwarto wystawę, na której wyeksponowano 40 wzorów.
<BR />OZDOBY. <b>Leżąca kotka, proj. Mieczysław Naruszewicz, 1958 rok</b>
<BR />Zakład Ceramiki i Szkła IWP powstał w 1951 roku. Projektowano w nim m.in. galanterię ceramiczną, serwisy obiadowe i kawowe, naczynia dla hoteli, szpitali itp. oraz porcelanowe figurki, które do dziś są najbardziej rozpoznawalnym dziełem Zakładu. Stało się to za sprawą czworga projektantów: Henryka Jędrasiaka, Mieczysława Naruszewicza, Lubomira Tomaszewskiego i Hanny Orthwein - autorów około 120 wzorów figurek.
Porcelanowe figurki z Ćmielowa, zaprojektowane w latach 50. i 60. XX wieku w warszawskim Instytucie Wzornictwa Przemysowego, na stałe weszły do historii polskiego wzornictwa. Można powiedzieć, że właśnie wróciły do miejsca swoich narodzin - w IWP otwarto wystawę, na której wyeksponowano 40 wzorów.
OZDOBY. Leżąca kotka, proj. Mieczysław Naruszewicz, 1958 rok
Zakład Ceramiki i Szkła IWP powstał w 1951 roku. Projektowano w nim m.in. galanterię ceramiczną, serwisy obiadowe i kawowe, naczynia dla hoteli, szpitali itp. oraz porcelanowe figurki, które do dziś są najbardziej rozpoznawalnym dziełem Zakładu. Stało się to za sprawą czworga projektantów: Henryka Jędrasiaka, Mieczysława Naruszewicza, Lubomira Tomaszewskiego i Hanny Orthwein - autorów około 120 wzorów figurek. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Zakład Ceramiki i Szkła IWP powstał w 1951 roku. Projektowano w nim m.in. galanterię ceramiczną, serwisy obiadowe i kawowe, naczynia dla hoteli, szpitali itp. oraz porcelanowe figurki, które do dziś są najbardziej rozpoznawalnym dziełem Zakładu. Stało się to za sprawą czworga projektantów: Henryka Jędrasiaka, Mieczysława Naruszewicza, Lubomira Tomaszewskiego i Hanny Orthwein - autorów około 120 wzorów figurek.

OZDOBY. <b>Śpiewaczka, proj. Lubomir Tomaszewski, 1959 rok</b>
<BR />W połowie lat 50. XX wieku projektanci IWP stanęli przed trudnym wyzwaniem - jak zmienić nastawienie do masowo produkowanych rzeźb ceramicznych, traktowanych jako tandetny bibelot, relikt mieszczańskiego stylu życia. Ich figurki miały być małymi dziełami sztuki, dostępnymi dla wszystkich I goszczącymi w każdym domu. Udało im się to w 100 procentach, czego dowodem jest nieustająca popularność ich projektów.
OZDOBY. Śpiewaczka, proj. Lubomir Tomaszewski, 1959 rok
W połowie lat 50. XX wieku projektanci IWP stanęli przed trudnym wyzwaniem - jak zmienić nastawienie do masowo produkowanych rzeźb ceramicznych, traktowanych jako tandetny bibelot, relikt mieszczańskiego stylu życia. Ich figurki miały być małymi dziełami sztuki, dostępnymi dla wszystkich I goszczącymi w każdym domu. Udało im się to w 100 procentach, czego dowodem jest nieustająca popularność ich projektów. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

W połowie lat 50. XX wieku projektanci IWP stanęli przed trudnym wyzwaniem - jak zmienić nastawienie do masowo produkowanych rzeźb ceramicznych, traktowanych jako tandetny bibelot, relikt mieszczańskiego stylu życia. Ich figurki miały być małymi dziełami sztuki, dostępnymi dla wszystkich I goszczącymi w każdym domu. Udało im się to w 100 procentach, czego dowodem jest nieustająca popularność ich projektów.

OZDOBY. <b>Wielbłąd, proj. Lubomir Tomaszewski, 1957 rok</b>
<BR />Figurki produkowano nie tylko w fabryce Świt w Ćmielowie, ale i we wszystkich wytwórniach ceramiki w Polsce, m.in: 'Wałbrzych' i 'Krzysztof' (w Wałbrzychu), 'Karolina' (w Jaworzynie Śląskiej), 'Bogucicce' (w Katowicach), a także w Chodzieży i Pruszkowie. W 2000 roku, po prawie 40-letniej przerwie, produkcję wznowiła firma AS Ćmielów, krzystając z oryginalnych form i modeli.
OZDOBY. Wielbłąd, proj. Lubomir Tomaszewski, 1957 rok
Figurki produkowano nie tylko w fabryce Świt w Ćmielowie, ale i we wszystkich wytwórniach ceramiki w Polsce, m.in: 'Wałbrzych' i 'Krzysztof' (w Wałbrzychu), 'Karolina' (w Jaworzynie Śląskiej), 'Bogucicce' (w Katowicach), a także w Chodzieży i Pruszkowie. W 2000 roku, po prawie 40-letniej przerwie, produkcję wznowiła firma AS Ćmielów, krzystając z oryginalnych form i modeli. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Figurki produkowano nie tylko w fabryce Świt w Ćmielowie, ale i we wszystkich wytwórniach ceramiki w Polsce, m.in: 'Wałbrzych' i 'Krzysztof' (w Wałbrzychu), 'Karolina' (w Jaworzynie Śląskiej), 'Bogucicce' (w Katowicach), a także w Chodzieży i Pruszkowie. W 2000 roku, po prawie 40-letniej przerwie, produkcję wznowiła firma AS Ćmielów, krzystając z oryginalnych form i modeli.

OZDOBY. <b>Sowa, proj. Hanna Orthwein, 1958 rok</b>
<BR />Projektanci obawiali się, że ich dzieła będą źle przyjęte przez polski rynek, na którym wzięciem cieszyły się raczej wzory tradycyjne. Tymczasem figurki zyskały ogromną popularność! Nie tylko zresztą w Polsce. Ich kolekcje były prezentowane m.in. w RFN, Związku Radzieckim. Japonii i Stanach Zjednoczonych - tam pokazano je na wystawach w Filadelfii I Chicago. Dziś można je zobaczyć w muzeach zarówno krajowych, jak i zagranicznych. 
OZDOBY. Sowa, proj. Hanna Orthwein, 1958 rok
Projektanci obawiali się, że ich dzieła będą źle przyjęte przez polski rynek, na którym wzięciem cieszyły się raczej wzory tradycyjne. Tymczasem figurki zyskały ogromną popularność! Nie tylko zresztą w Polsce. Ich kolekcje były prezentowane m.in. w RFN, Związku Radzieckim. Japonii i Stanach Zjednoczonych - tam pokazano je na wystawach w Filadelfii I Chicago. Dziś można je zobaczyć w muzeach zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Projektanci obawiali się, że ich dzieła będą źle przyjęte przez polski rynek, na którym wzięciem cieszyły się raczej wzory tradycyjne. Tymczasem figurki zyskały ogromną popularność! Nie tylko zresztą w Polsce. Ich kolekcje były prezentowane m.in. w RFN, Związku Radzieckim. Japonii i Stanach Zjednoczonych - tam pokazano je na wystawach w Filadelfii I Chicago. Dziś można je zobaczyć w muzeach zarówno krajowych, jak i zagranicznych.

OZDOBY. <b>Siedząca dziewczyna, proj. Henryk Jędrasiak, 1958 rok</b>
<BR />Figurki dziewcząt odzwierciedlają wizerunki współczesnych projektantom kobiet - kociaków, seksbomb, plażowiczek. Źródłem inspiracji były dla autorów moda, muzyka, sposób bycia młodego pokolenia. Nowością była stosowana przez nich dekoracja malarska: duże plamy koloru, żywe barwy, kontrast czerni i bieli, abstrakcyjne kompozycje kropek lub pasków, nieregularne linie podkreślające kształty figurek.
OZDOBY. Siedząca dziewczyna, proj. Henryk Jędrasiak, 1958 rok
Figurki dziewcząt odzwierciedlają wizerunki współczesnych projektantom kobiet - kociaków, seksbomb, plażowiczek. Źródłem inspiracji były dla autorów moda, muzyka, sposób bycia młodego pokolenia. Nowością była stosowana przez nich dekoracja malarska: duże plamy koloru, żywe barwy, kontrast czerni i bieli, abstrakcyjne kompozycje kropek lub pasków, nieregularne linie podkreślające kształty figurek. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Figurki dziewcząt odzwierciedlają wizerunki współczesnych projektantom kobiet - kociaków, seksbomb, plażowiczek. Źródłem inspiracji były dla autorów moda, muzyka, sposób bycia młodego pokolenia. Nowością była stosowana przez nich dekoracja malarska: duże plamy koloru, żywe barwy, kontrast czerni i bieli, abstrakcyjne kompozycje kropek lub pasków, nieregularne linie podkreślające kształty figurek.

OZDOBY. <b>Żubr, proj. Mieczysław Naruszewicz, 1957 rok</b>
<BR />Dużo uwagi projektanci poświęcali rzeźbom zwierząt. W pracowni IWP powstała prawdziwa porcelanowa menażeria: dinozaury, gady, płazy, ptaki, zwierzęta domowe (koty, psy) i dzikie, w tym również egzotyczne. Uwagę zwracają ich otwarte, dynamiczne formy, ażury, miękkie linie. Takie elementy są charakterystyczne dla rzeźb klasyków abstrakcji, m.in. Henry?ego Moore?a, Constantina Brancusiego. Źródłem inspiracj była także twórczość Pabla Picassa.
OZDOBY. Żubr, proj. Mieczysław Naruszewicz, 1957 rok
Dużo uwagi projektanci poświęcali rzeźbom zwierząt. W pracowni IWP powstała prawdziwa porcelanowa menażeria: dinozaury, gady, płazy, ptaki, zwierzęta domowe (koty, psy) i dzikie, w tym również egzotyczne. Uwagę zwracają ich otwarte, dynamiczne formy, ażury, miękkie linie. Takie elementy są charakterystyczne dla rzeźb klasyków abstrakcji, m.in. Henry?ego Moore?a, Constantina Brancusiego. Źródłem inspiracj była także twórczość Pabla Picassa. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Dużo uwagi projektanci poświęcali rzeźbom zwierząt. W pracowni IWP powstała prawdziwa porcelanowa menażeria: dinozaury, gady, płazy, ptaki, zwierzęta domowe (koty, psy) i dzikie, w tym również egzotyczne. Uwagę zwracają ich otwarte, dynamiczne formy, ażury, miękkie linie. Takie elementy są charakterystyczne dla rzeźb klasyków abstrakcji, m.in. Henry?ego Moore?a, Constantina Brancusiego. Źródłem inspiracj była także twórczość Pabla Picassa.

OZDOBY. <b>Bawół afrykański, proj. Lubomir Tomaszewski, 1958 rok</b> 
<BR />Na wystawie w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, otwartej 14 listopada br., można zobaczyć czterdzieści wzorów - wybrano je spośród ponad stu wzorów, których produkcję wznowiła fabryka AS Ćmielów. Wszystkie eksponaty są ręcznie wykonane i malowane, większość ma dekorację zgodną z oryginalną koncepcją projektantów IWP. Znalazły się tu m.in.: Sudanka i Seksbomba projektu Henryka Jędrasiaka, Arabka i Wielbłąd Lubomira Tomaszewskiego, Dzik Mieczysława Naruszewicza, Sowa i Gibon Hanny Orthwein.
OZDOBY. Bawół afrykański, proj. Lubomir Tomaszewski, 1958 rok
Na wystawie w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, otwartej 14 listopada br., można zobaczyć czterdzieści wzorów - wybrano je spośród ponad stu wzorów, których produkcję wznowiła fabryka AS Ćmielów. Wszystkie eksponaty są ręcznie wykonane i malowane, większość ma dekorację zgodną z oryginalną koncepcją projektantów IWP. Znalazły się tu m.in.: Sudanka i Seksbomba projektu Henryka Jędrasiaka, Arabka i Wielbłąd Lubomira Tomaszewskiego, Dzik Mieczysława Naruszewicza, Sowa i Gibon Hanny Orthwein. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Na wystawie w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, otwartej 14 listopada br., można zobaczyć czterdzieści wzorów - wybrano je spośród ponad stu wzorów, których produkcję wznowiła fabryka AS Ćmielów. Wszystkie eksponaty są ręcznie wykonane i malowane, większość ma dekorację zgodną z oryginalną koncepcją projektantów IWP. Znalazły się tu m.in.: Sudanka i Seksbomba projektu Henryka Jędrasiaka, Arabka i Wielbłąd Lubomira Tomaszewskiego, Dzik Mieczysława Naruszewicza, Sowa i Gibon Hanny Orthwein.

OZDOBY. <b>Serwis do kawy 'Dorota', proj. Lubomir Tomaszewski, 1961 rok</b> 
<BR />Lubomir Tomaszewski zaprojektował także sześć serwisów, w których odszedł od stosowanej dotąd obrotowej formy imbryka I zrezygnował z łatwych do obtłuczenia doklejach elementów, jak. dziobek czy uszko. Dwa serwisy, ?Dorota' i ?Ina' zostały nazwane imionami córek projektanta. 'Dorota' zdobyła złoty medal na I Międzynarodowej Wystawie Wzornictwa w Paryżu i zwróciła uwagę Philipa Rosenthala jr.
OZDOBY. Serwis do kawy 'Dorota', proj. Lubomir Tomaszewski, 1961 rok
Lubomir Tomaszewski zaprojektował także sześć serwisów, w których odszedł od stosowanej dotąd obrotowej formy imbryka I zrezygnował z łatwych do obtłuczenia doklejach elementów, jak. dziobek czy uszko. Dwa serwisy, ?Dorota' i ?Ina' zostały nazwane imionami córek projektanta. 'Dorota' zdobyła złoty medal na I Międzynarodowej Wystawie Wzornictwa w Paryżu i zwróciła uwagę Philipa Rosenthala jr. Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

Lubomir Tomaszewski zaprojektował także sześć serwisów, w których odszedł od stosowanej dotąd obrotowej formy imbryka I zrezygnował z łatwych do obtłuczenia doklejach elementów, jak. dziobek czy uszko. Dwa serwisy, ?Dorota' i ?Ina' zostały nazwane imionami córek projektanta. 'Dorota' zdobyła złoty medal na I Międzynarodowej Wystawie Wzornictwa w Paryżu i zwróciła uwagę Philipa Rosenthala jr.

OZDOBY. Na okładce minikatalogu wystawy: <b>Sudanka, proj. Henryk Jędrasik, 1958 rok</b>
Kolekcję można oglądać w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, przy ul. Świętojerskiej 5/7, 00-236 Warszawa. Została wyeksponowana w Sali Designerów (zwanej Małpiarnią) ? budynku, w którym ponad 50 lat temu mieścił się Zakład Ceramiki i Szkła IWP: jego pracownie i piece, gdzie powstawały prototypy figurek, serwisów i galanterii ceramicznej. 
Więcej informacji: www.iwp.com.pl
OZDOBY. Na okładce minikatalogu wystawy: Sudanka, proj. Henryk Jędrasik, 1958 rok Kolekcję można oglądać w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, przy ul. Świętojerskiej 5/7, 00-236 Warszawa. Została wyeksponowana w Sali Designerów (zwanej Małpiarnią) ? budynku, w którym ponad 50 lat temu mieścił się Zakład Ceramiki i Szkła IWP: jego pracownie i piece, gdzie powstawały prototypy figurek, serwisów i galanterii ceramicznej. Więcej informacji: www.iwp.com.pl Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa


Kolekcję można oglądać w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, przy ul. Świętojerskiej 5/7, 00-236 Warszawa. Została wyeksponowana w Sali Designerów (zwanej Małpiarnią) ? budynku, w którym ponad 50 lat temu mieścił się Zakład Ceramiki i Szkła IWP: jego pracownie i piece, gdzie powstawały prototypy figurek, serwisów i galanterii ceramicznej.

OZDOBY. Projektanci Zakładu Ceramiki i Szkła IWP, od lewej: Henryk Jędrasiak, Mieczysław Naruszewicz, Lubomir Tomaszewski i Hanna Orthwein, około 1958 roku OZDOBY. Projektanci Zakładu Ceramiki i Szkła IWP, od lewej: Henryk Jędrasiak, Mieczysław Naruszewicz, Lubomir Tomaszewski i Hanna Orthwein, około 1958 roku Fot. materiały prasowe IWP

Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa

OZDOBY. Projektanci Zakładu Ceramiki i Szkła IWP, od lewej: Henryk Jędrasiak, Mieczysław Naruszewicz, Lubomir Tomaszewski i Hanna Orthwein, około 1958 roku

Więcej o:
Komentarze (13)
Ozdoby: ćmielowskie figurki - ikony polskiego wzornictwa
Zaloguj się
  • nazimno

    Oceniono 69 razy 69

    Prawdziwa estetyka nie potrzebuje obroncow.
    Ci, ktorzy na nia napadna, skompromituja sie sami do reszty.
    Tak wlasnie mozna zatrzymac czas.

    A tandeta i tak wyladuje na smietniku.

  • californian-legit

    Oceniono 47 razy 43

    Wtedy to sie nazywalo wzornictwo i bylo na najwyzszym poziomie. Teraz nazywa sie to design, a na jakim jest poziomie, kazdy widzi.

  • r0b0l

    Oceniono 33 razy 33

    Figurki się bronią stylem, jakością i urodą, sama fabryka padła, muzeum drogie i niesympatyczne ( w Ćmielowie ) a zarządzający niereformowalna banda kretynów plus marketing ze średniowiecza. Produkty mają tylko jedna wadę: kosztują stanowczo za dużo
    www.as.cmielow.com.pl/pl/3/sklep/1/2/
    Z takim potencjałem i stylem powinni mieć w kieszeni Ameryke i Japonię, i tak było za PRL

  • spanakopita

    Oceniono 29 razy 29

    Te figurki są naprawdę piękne. Lekkośc i wdzięk. Mówię o projektach właśnie z lat 50. i 60., bo te późniejsze są - jak dla mnie - nieco toporne. Jednak, co geniusz, to geniusz, wieczna chwała Jędrasiakowi, Naruszewiczowi, Tomaszewskiemu i Orthwein. To, co oni stworzyli, jest - jak do tej pory - nie do podrobienia.

  • cucurucu

    Oceniono 10 razy 10

    Mam! Mam dzbanek do kawy i trzy piekne filizanki w kolorze ciemno pastelowym-uratowalem przed wyrzuceniem do smieci...

  • polska_baba

    Oceniono 3 razy 3

    Genialne są te projekty. Lata 50. i 60. były bardzo ciekawe w polskim wzornictwie użytkowym. Potem było już gorzej. Owszem, powstawały dobre projekty, np. jako prace dyplomowe, ale nie były realizowane, a w sklepach królowało bezguście, które ludzie kupowali, bo nie mieli wyjścia. W takim otoczeniu wychowywały się następne pokolenia. Dziś mamy rezultat - zalew brzydoty, która znajduje nabywców, mimo ogromnego wyboru i ostrej konkurencji w handlu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX