Najmniejszy robot do koszenia na rynku

Firma Robomow na wiosnę wypuściła nowy, najmniejszy w tej kategorii model kosiarki RX20 Pro. Kosiarka przeznaczona jest do trawników o powierzchni 200m kw. To ciekawa propozycja dla ogrodników.

Na rynku jest parę firm, które sprzedają tego typu urządzania. Postanowiliśmy zapytać producenta czym różni się od konkurencji

Mocne strony:
-  stalowe ostrze są w stanie rozdrobnić nie tylko trawę,  również gałązki czy szyszki.

- noże zostały umiejscowione tak, aby poradzić sobie z trawą przy krawędziach trawnika. 

- regulowana wysokość cięci, również na nierównym terenie

- możliwość zaprogramowania pracy urządzenia do pracy podczas naszej nieobecności lub wieczorem (cichy silnik 64 dB)

1. Czy robot koszący jest energooszczędny?

Tak, to zdecydowanie jedna z przewag robotów koszących nad tradycyjnymi kosiarkami. W przypadku naszych produktów zapotrzebowanie na energię elektryczną, w zależności od areału kształtuje się na poziomie od 4 do 33 kilowatogodzin. Przekłada się to na miesięczny koszt od 2 do 15 złotych w przypadku największych trawników. Konwencjonalne kosiarki elektryczne czy spalinowe nie są w stanie zbliżyć się do takich wartości.

2. Czy osoby, które nie mają zdolności do obsługi urządzeń mobilnych poradzą sobie z jego zaprogramowaniem?

Programowanie większości modeli naszych robotów jest możliwe na dwa sposoby. Pierwszy to tradycyjne programowanie za pomocą panelu sterowania na urządzeniu. Drugi sposób to aplikacja mobilna. Obydwie metody zostały pomyślane tak, aby były jak najbardziej intuicyjne. Dodatkowo każdy model posiada możliwość uruchomienia go po naciśnięciu jednego przycisku.

3. Jak można zabezpieczyć urządzenie przed kradzieżą?

Większość oferowanych przez nas robotów koszących ma wbudowaną kontrolę kodem PIN, aby osoby nieuprawnione nie mogły z nich korzystać. Sprawia to, że urządzenie dla osób trzecich jest bezużyteczne. Dodatkowo zamontowany blisko domu panel sterowania emituje sygnał dźwiękowy każdorazowo, gdy robot zostanie wyniesiony poza wyznaczony podczas instalacji teren pracy. Istnieje również możliwość zamontowania czujnika GPS, który namierzy urządzenie.

4. Czy można jej pracę zaprogramować z dłuższym wyprzedzeniem, (zastajemy wykoszony trawnik po powrocie np. z dwutygodniowego urlopu)?

W przypadku robotów Robomow sami decydujemy jak często trawnik ma być koszony w ciągu tygodnia oraz godziny, w których ma nie rozpoczynać pracy. Resztę decyzji podejmuje robot w oparciu o aktualne warunki atmosferyczne. Wyposażony w czujnik deszczu robot jest w stanie samodzielnie stwierdzić, czy trawa w danym momencie wymaga skoszenia. Nie ustawiamy harmonogramu koszenia na poszczególne dni. Nasze preferencje odnośnie terminu pracy będą respektowane przez robota w każdym tygodniu. Reasumując po powrocie z urlopu będziemy mogli cieszyć się idealnie skoszoną trawą.

5. Czy robot jest bezpieczny dla zwierząt?

Robomow jest marką, która od 20 lat tworzy wyłącznie roboty. Jej inżynierowie doskonale zdają sobie sprawę z tego jak ważną kwestią jest bezpieczeństwo – zarówno użytkowników jak i zwierząt. Część modeli posiada ruchomy zderzak, który wykryje przeszkody na swojej drodze i wówczas je ominie. Natomiast wszystkie roboty Robomow w momencie natknięcia się na przeszkodę zatrzymają ostrza. Następnie robot przemieści się w innym kierunku, aby ponownie włączyć mechanizm koszący w bezpiecznym miejscu. Zwierzęta posiadają silny instynkt samozachowawczy, który w przypadku małych dzieci przegrywa czasem z ciekawością. Z tego powodu nasze roboty wyposażone są w funkcję Child Lock, która uniemożliwi im uruchomienie urządzenia. Dodatkowo, gdy robot zostanie podniesiony z ziemi bądź przechylony w kierunku pionowym ruch noża zostanie zatrzymany. Nieprzypadkowo używamy w przypadku naszych urządzeń terminu robot koszący. Można powiedzieć, że Robomow jest robotem, który wyznaje opracowane przez Isaaca Asimova prawa, które w pierwszym punkcie stanowią m.in., że robot nie może skrzywdzić człowieka.

6. Czy ma czujnik przeszkód, tzn. czy jest w stanie ominąć rabatkę i inne okolice, które nie mogą uleć zniszczeniu?

W momencie instalacji urządzenia w ogrodzie wyznaczamy teren pracy przewodem obwodowym tak, aby stał się on dla robota zaporą, której nie przekroczy. W tym momencie ograniczamy dostęp robotom do wszelkiego rodzaju sadzonek. W przypadku większych czy bardziej stabilnych przeszkód jak drzewka, robot po prostu się od nich odbije.

7. Jak i jak długo się je ładuje?

Robot po zakończeniu koszenia samodzielnie wróci do stacji dokującej. W większości modeli proces ładowania akumulatora zajmie do 2 godzin.

8. Kwestie finansowe: Po jakim czasie zwróci się inwestycja?

W przypadku robotów domowych musimy zwrot takiej inwestycji rozpatrywać na co najmniej dwóch płaszczyznach. Mamy tu na myśli kwestię finansową, ale również oszczędności czasu. Można też rozpatrywać to zagadnienie w perspektywie jakości wykonywania zadania. Robot pracuje codziennie, więc mamy dzięki niemu każdego dnia trawę najwyższej jakości, co nie bez znaczenia jest w przypadku, gdy odpowiednio o nią dbamy, pielęgnujemy i rośnie ona szybko. Niemniej powróćmy do meritum. Jeżeli weźmiemy na przykład trawnik o powierzchni 1000 metrów kwadratowych, to robot kosztować nas będzie około 6500 zł. Wówczas zakładając, że tygodniowo na pracę osoby, która skosi trawę za nas przeznaczymy np. 100 zł, to zakup zwróci nam się po 2-3 latach. Natomiast trzeba brać pod uwagę, że osobę, która trawę za nas skosi trzeba wyposażyć w alternatywę do robota koszącego, która jak wspomniałem wcześniej zużyje również więcej energii. Jeżeli chodzi o zwrot z tytułu zaoszczędzonego czasu, to nastąpi on od razu. Wystarczy pomnożyć czas, który poświęcamy tygodniowo na koszenie trawnika przez ilość tygodni wzrostu trawy. Samodzielne koszenie trawy to również samodzielne wynoszenie i chowanie kosiarki i na tym przykładowym 1000 metrów kwadratowych zapewne zajmie od 1 do 2 godzin. Oznaczać to będzie, że ucieka nam w skali roku co najmniej jeden weekend. Jeżeli mamy do czynienia z odpowiednio nawożoną oraz nawadnianą trawą, to wymaga ona koszenia częstszego niż raz w tygodniu. To wszystko sprawia, że robot koszący jest w stanie zapewnić nam bardzo duży komfort w sferze dbania o trawnik.

WYWIAD z Prezesem DLF Sp. z o.o. Sławomirem Radackim na temat robotów koszących ROBOMOW m.in. nowego modelu RX20 Pro

Więcej o: