Oskar Zięta zaaranżował apartament na Złotej 44

Zięta - to nazwisko doskonale znane wszystkim miłośnikom dobrego wzornictwa. Zaprojektowane przez niego meble i akcesoria pojawiają się w apartamencie na Złotej 44 w Warszawie.

Oskar Zięta to nie tylko architekt, projektant i rzeźbiarz ale także twórca przełomowej technologi obróbki stali forowanej pod ciśnieniem, wykorzystywanej w różnych gałęziach przemysłu. Technologia FiDU przypomina "dmuchanie" stali. Dwie szczelnie zespawane blachy pod wpływem ciśnienia wewnętrznego zostają zdeformowane - "napompowane". Zięta wykorzystuje technologię Fidu tworząc elementy wyposażenia wnętrz. Przedmioty i meble zaprojektowane przez Ziętę są charakterystyczne i niepowtarzalne. Prace jego studia (Zięta Prozessdesign) wystawiono już w 36 muzeach świata, w tym w Galerii Wzornictwa Polskiego Muzeum Narodowego w Warszawie. Zięta jest także laureatem wielu prestiżowych nagród świata designu.

To właśnie meble i akcesoria stworzone przez Oskara Ziętę pojawiły się w warszawskim apartamencie na Złotej 44 - słynnym "Żaglu" Daniela Libeskinda. 

Cieszę się, że mogłem współpracować ze Złotą 44 i wprowadzić do wnętrz jednego z jej apartamentów elementy niebanalne, charakterne, z pazurem. Moim zadaniem było przedstawienie takiej propozycji mebli i elementów wystroju, które idealne będą się komponować z luksusowymi materiałami, w których wykończony jest apartament. Było to ogromne wyzwanie, ale też wielka satysfakcja – mówi Oskar Zięta i dodaje: – Wraz z salonem Aksonometria długo tworzyliśmy mariaż minimalistycznych elementów zaproponowanych przez moją pracownię z klasyką i subtelnością luksusowych mebli starannie wyselekcjonowanych przez salon.

Oskar Zięta w apartamencie Złota 44Oskar Zięta w apartamencie Złota 44 Fot. mat. prasowe Złota 44

W kuchni apartamentu na Złotej 44 wypatrzeć można m.in. słynne stołki PLOPP (ich nazwa pochodzi od skrótu: Polski Ludowy Obiekt Pompowany Powietrzem) w wersji barowej. Inoxowe lustro RONDO 12 z okrągłą, ponad metrową taflą zdobi ścianę w części jadalnej apartamentu.

Kolejne lustro - TAFLA, pojawia się w salonie. Również tutaj ustawiono nowoczesny parawan SONAR INOX (który z jednej strony dzieli przestrzeń, a z drugiej, wizualnie ją powiększa dzięki lustrzanej powierzchni) i jednonożną czarną G-CONSOLĘ o betonowym blacie.

W sypialni stoi krzesło J-CHAIR inspirowane dziełem Władysława Strzemińskiego „Płaska konstrukcja – pęknięcie czarnego prostokąta” z 1923 r. Jest tapicerowane i stebnowane skórą pochodzącą z firmy zajmującej się produkcją siodeł jeździeckich dla armii rosyjskiej. Zarówno sama skóra, jak i stal, do której jest ona przyszyta, są pikowane. Są tu także krzesła CHIPPENSTEEL. Inspirowane angielskim dekorem chippendale’a to dowód na to, że zabawa tak trudnym materiałem, jakim jest stal, tylko pozornie ma jakiekolwiek granice. Unikatowości tej formie dodaje fakt, że krzesła wykonane są z jednego arkusza blachy. Dekoracje ścienną stanowią efektowne i ozdobne KAMYKI INOX.

Więcej o:
Komentarze (1)
Oskar Zięta zaaranżował apartament na Złotej 44
Zaloguj się
  • agatka453

    0

    Podobnie jestem zdania, że warto oddać swój apartament w ręce specjalistów co się na swojej robocie znają. Mój apartament urządzała pani ze studia Magda z Miśkiewicz Design. Kobieta z klasą i dużym doświadczeniem, to ni był jej pierwszy apartament jaki urządziła, pokazywała mi zdjęcia swoich projektów i bylam pod wrażeniem. Doszłyśmy do wniosku, że urządzimy apartament w stylu skandynawskim. Wyszło dobrze. Mam w kuchni wyspę co zawsze mi się marzyło. Mam ogromną łazienkę z hydromasażem oraz salon z kominkiem. Metraż jest duży, ale nie przytłacza, bo jest dość przytulnie. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX