Apartament w Poznaniu - luksus w grafitach

Oszczędny detal, powściągliwa kolorystyka i szlachetne materiały - tak w skrócie można opisać ponad stumetrowe mieszkanie w Poznaniu, które zachwyca swoim szykiem i ponad-czasowością.

Mieszkanie znajduje się w zielonej części stolicy Wielkopolski, tuż obok Stawu Browarnego. Projektanci ze studia Banach Architekci planując aranżację wnętrz zainspirowali się poczuciem spokoju, które może nam zapewnić tylko natura.

Znaczną część imponującej, bo prawie 113-metrowej przestrzeni przeznaczono na reprezentacyjną strefę dzienną, na którą składa się przedpokój, kuchnia z jadalnią oraz salon. Kolorystycznym środkiem ciężkości jest monochromatyczna kuchnia. Projektanci postawili na radykalny minimalizm - wszystkie elementy, począwszy od frontów szafek, przez ściany aż po szczegóły (takie jak obudowy gniazdek czy bateria zlewozmywakowa) mają tę samą grafitową barwę. W tak stylistycznie sterylnym i jednolitym pomieszczeniu świetną ozdobą stają się zwyczajne kuchenne akcesoria: młynki do soli i pieprzu czy deski do krojenia.

Pokój dzienny oddziela się od kuchni jasną dębową posadzką. Niewątpliwie towarzyskim centrum pomieszczenia jest solidny stół dla sześciu osób, nad którym zawieszono artystyczną lampę przy-wodząca na myśl zwoje pergaminu. Z jadalni, poprzez sporych rozmiarów okno można wyjść na taras zwrócony w kierunku stawu. Salon zapewnia iście luksusowy wypoczynek - mieszkańcy mają do swojej dyspozycji dwie głębokie kanapy i miękki dywan. Do przechowywania przeznaczono wysoką zabudowę z matowymi frontami. Aby nieco złagodzić ciemną kolorystykę reszty pomieszczenia, architekci zdecydowali się na biały podwieszany sufit i płyty z betonu architektonicznego na jednej ze ścian.

Korytarz pełni rolę buforu między częścią dzienną a nocną. Funkcję dekoracyjną, oprócz dużego lustra i ławki na drobiazgi, pełnią minimalistyczne uchwyty do drzwi w formie podgiętych płaskowników. Sypialnia, również utrzymana w grafitowych tonach, ma zapewniać poczucie harmonii dzięki ograniczeniu wyposażenia do niezbędnego minimum. Wychodząc z tego założenia, w pomieszczeniu znalazło się tylko łóżko, stoliki nocne i dywan. Do sypialni przylegają dwa mniejsze pokoje - niewielka garderoba z toaletką i pokój kąpielowy, który oddzielają szklane drzwi. Główna łazienka, w kontraście do ciemnej sypialni, tonie w bieli, bowiem projektanci użyli tutaj jasne marmurowe płytki, które fakturą dają poczucie obcowania z naturą.

Do dyspozycji właścicieli pozostaje również gabinet, funkcjonalna pralnia i druga, mniejsza łazienka, której cechą charakterystyczną jest ogromne lustro optycznie zwiększające przestrzeń.

Projekt wnętrz apartamentu stanowi materializację tego, co niematerialne, ale co w dużej mierze odczuwalne jest przez zmysły

- mówi architekt Piotr Banach.

Rzut mieszkaniaRzut mieszkania Banach Architekci

Więcej o: