Słynny dom Pierre'a Cardina wystawiony na sprzedaż

Słynny "bąbelkowy" dom Pierre'a Cardina jest na sprzedaż. Bawili się tutaj Pierce Brosnan i Marion Cotillard, a teraz może być twój!

Letnia rezydencja znane projektanta mody znalazła się na rynku nieruchomości. Posiadłość znajduje się na skalistym urwisku w obrębie Masywu Esterel, na Lazurowym Wybrzeżu. Stamtąd rozpościerają się malownicze widoki na Morze Śródziemne. Nie wiadomo dlaczego Pierre Cardin postanowił rozstać się z bąbelkowym pałacem, położonym zaledwie 10 km od Cannes. Pałac "bez kątów" jest do kupienia, za bagatela - 355 mln dolarów. 

Le Palais Bulles

Budowę pałacu z kul rozpoczęto w 1975 roku. Posiadłość zajmuje 12000 m kw., a w jej skład wchodzą trzy baseny, rozległy ogród i amfiteatr na 500 miejsc! Architekt, Antti Lovag kształtem budowli chciał nawiązać do jaskiń, w których mieszkali pierwsi ludzie. Natomiast Pierre Cardin, który nabył posiadłość w 1989 roku, pokochał Le Palais Bulles za jego kulisty kształt. Dla projektanta kula jest idealną figurą, która dominuje we wszechświecie. I tę kosmiczną inspirację widać w twórczości Cardina.

Przypomnijmy, że zdobył on świat mody w 1953 roku, gdy wymyślił sukienkę "bombkę". Kosmiczne nawiązania przejawiały się także w doborze syntetycznych materiałów czy geometrycznych kształtów.

Pierre Cardin - mecenas sztuki

Latem w przydomowym amfiteatrze odbywały się liczne wydarzenia teatralne i muzyczne. Co ciekawe, Cardin interesuje się także architekturą i urządzaniem wnętrz. Projektant udostępnił bowiem 10 pokoi w Le Palais Bulles młodym artystom, którzy mogli udekorować przestrzeń według własnych wizji.

Pierre Cardin jest uważany przez media za współczesnego hedonistę, a dowodem mają być huczne imprezy, które odbywały się w jego posiadłości. W 2002 roku MTV zorganizowało tam 40. urodziny Jamesa Bonda, a w 2015 roku odbył się tam głośny pokaz domu mody Dior.

Atrakcja turystyczna

Turystów do "bąbelkowego" pałacu przyciąga futurystyczna architektura i styl niczym z "Gwiezdnych wojen" - można się tam poczuć jak na innej planecie. Dotychczas pałac można było zwiedzać przy wcześniejszej rezerwacji wizyty (szczegóły na: palaisbulles.com). Ponadto istniała możliwość wynajęcia posiadłości za 30 tysięcy euro dziennie. Nie wiadomo czy Le Palais Bulles szybko zyska nowego właściciela i czy będzie on tak samo otwarty dla zwiedzających jak Pierre Caridn. Jedno jest pewne, nowy gospodarz będzie musiał być milionerem i... wielbicielem okrągłych kształtów.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Więcej o: