Kontrowersyjne lampy w kształcie wież World Trade Center. "Zaprojektowane by się rozpaść"

Holenderski designer na 15. rocznicę ataku na World Trade Center w Nowym Jorku zaprojektował lampy w kształcie dwóch wież. Projekt wzbudza mieszane reakcje.

Autorem lamp jest Holender Rolf Bruggink. Zaprojektował dwie żeliwne konstrukcje w kształcie wież World Trade Center, w skali 1:180 do zniszczonych budynków. Jedna lampa składa się z 7 kubicznych modułów. Każdy z nich ma zintegrowane oświetlenie i rzędy maleńkich otworów-okien. Jeden blok zaprojektowano jako podstawę wieży, stąd jest otoczony rzędem arkad. Wieże można rozłożyć na poszczególne elementy, te zaś mogą funkcjonować jako stoliki czy stołki.

"Starałem się stworzyć bardzo neutralne dzieło sztuki" - powiedział Bruggink w komentarzu dla portalu Dezeen. "Dla wielu ludzi WTC ma wiele różnych znaczeń. Mam nadzieję, że Amerykanie będę mój projekt postrzegać jako miłe wspomnienie pięknego i ważnego budynku, części Nowego Jorku".

Jak przekonuje projektant poprzez staranną transformację wież w praktyczne przedmioty, uwaga skupia się na formalnych cechach tych budynków, zamykając się na wszelkie skojarzenia z wydarzeniami, które doprowadziły do ich zawalenia.

Jak się okazuje nie wszyscy postrzegają jego dzieło w ten sam sposób. Krytycy zwracają uwagę, że lampy zostały "zaprojektowane by się rozpaść", co odnosi się do modułowej konstrukcji oświetlenia. Inni sygnalizują, że WTC kojarzy się zbyt jednoznacznie, żeby tworzyć neutralne znaczeniowo obiekty o kształcie wież.

Produkcją lamp zajęła się holenderska firma metalurgiczna Sanders.

Więcej o: