HIT-owe meble PRL-u [przegląd]

KM
28.03.2019 14:15
Większość z nas lubi powracać wspomnieniami do dawnych lat. Coraz częściej urządzając mieszkania, wykorzystujemy perełki znane nam z dzieciństwa. Wybraliśmy dla was kilka kultowych mebli z czasów PRL-u.

Fotel 366 Józefa Chierowskiego

Na początku lat 60. pojawiła się potrzeba wymyślenia mebli, które szybko zostaną wyprodukowane i wprowadzone do sprzedaży. W fabryce mebli w Świebodzicach, młody projektant Józef Chierowski zaprojektował minimalistyczny fotel, który został nazwany "366".

Fotel bardzo szybko zyskał na popularności głównie dlatego, że był bardzo wygodny. Ten model ma prostą i łatwą konstrukcję. Lekka i zgrabna forma sprawia, że pasuje do wielu wnętrz. Tapicerowane siedzisko i oparcie pozwalają się w nim dosłownie zatopić i odprężyć.

Fotel Chierowskiego to prawdziwy hit sprzedażowy czasów PRL-u. Jest najlepszym przykładem dobrego designu - czystego i ponadczasowego stylu.

Kultowy kredens

PRL kojarzy się z meblościankami o dużych gabarytach i błyszczącej powierzchni. Co prawda, do takich meblościanek na pewno nikt wrócić by nie chciał, jednak inaczej ma się sprawa z kredensem czy PRL-owską komodą.

Kredens z pewnością kojarzy nam się z kuchnią babci. To w nim były przechowywane pyszne smakołyki, a sam mebel nadawał wnętrzu niepowtarzalny klimat i charakter. Najpopularniejsze były modele w kolorze białym lub ciemnego, najczęściej bukowego drewna. Teraz znajdziemy je w sklepach z antykami. Warto też poszukać na babcinym strychu - odnowiony model będzie miał dla nas ogromną wartość.

Komody z czasów PRL-u miały prosty, lecz charakterystyczny kształt. Wysokie nóżki, na których opierały się pojemne szafki dodawały komodzie lekkości i ciekawego wyglądu.

Ponadczasowa lampa PRL-u

W PRL-u królowały podłogowe lampy z dużymi abażurami. Abażury te często zdobione były frędzlami. Lampa w połowie metalowej, cienkiej nóżki miała praktyczną półkę na drobiazgi.

Często spotykane były także wiszące lampy plastikowe, składające się z kilku okręgów, dostępne w intensywnych kolorach, na przykład żółtym, zielonym czy pomarańczowym.

Półkotapczany i funkcjonalne amerykanki

Półkotapczan w czasach PRL-u był niemal w każdym domu. W ciągu dnia niewinnie udawał regał, a na noc wysuwał się z niego tapczan. Trzeba było jednak uważać, żeby nie uderzyć się głowę. Jeśli ktoś nie miał półkotapczanu, na pewno nie brakowało w jego mieszkaniu wersalki.

Miano kultowego mebla otrzymał też fotel-amerykanka, innymi słowy fotel rozkładany. W ciągu dnia służył jako wygodne miejsce do siedzenia dla 2-3 osób, na noc rozkładany był do spania. To mebel funkcjonalny i zajmujący po złożeniu niedużo miejsca.

Najmodniejszy stolik PRL-u

Hitem czasów PRL-u jest także stolik kawowy, który świetnie prezentuje się w towarzystwie fotela "366" autorstwa Chierowskiego. Blat stolika ma opływowy, wyrazisty kształt. Konstrukcja mebla oparta jest na cienkich, skośnych nóżkach. Największą popularnością cieszył się model kształtem blatu przypominający nerkę, stworzony przez Rajmunda Hałasa. Stolik stał na trzech wyprofilowanych nóżkach. Lekka forma i przemyślany wygląd sprawia, że idealnie odnajduje się on w nowoczesnych aranżacjach.

Zobacz także
  • Dekoracje do mieszkania - lampiony i latarenki Lampiony i latarenki - modne dekoracje do mieszkania
  • 3 hitowe fotele z polskich sklepów 3 hitowe fotele z polskich sklepów
  • Lampy do salonu w różnych stylach Lampy stojące - wielki klasyk powraca w nowoczesnym wydaniu
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • hd52

    Oceniono 90 razy 60

    A to My robiliśmy coś wartościowego?. panie cenckiewicz, co pan na to?. Nie można tego zdekomunizować?.

  • spyderman2

    Oceniono 95 razy 35

    obecne meble tj. za czasów kaczyzmu kojarzą mi się z paździerzem

  • Piotr Gostkowski

    Oceniono 30 razy 24

    trudno się zgodzić z tymi komentarzami , te meble może piękne nie były ale bardziej praktyczne niż te współczesne , mam osobisty sentyment do tych mebli , bo wiem jak rodzice ciężko pracowali żeby je kupić , czasami stali po nocach , i odbiór był na kwit za klika dni w magazynie nie w sklepie , mam sentyment do tych mebli z szacunku do nie żyjących już moich rodziców.

  • Aklinora Black

    Oceniono 28 razy 14

    a gdzie wieeeelki na cala sciane segment Tadeusz?? to byl mebel, ktory byl w posiadaniu kazdej szanujacej sie rodziny w mieszkaniu z wielkiej plyty

  • aronia0

    Oceniono 14 razy -4

    Te fotele dobrze pamietam, bo byly u nas w domu. Glownie dlatego, ze innych w sklepach nie bylo. Badziewie straszne. Przede wszystkim byl niewygodny - niskie oparcie powodowalo, ze dlugo na tym nie mozna bylo siedziec, bo bolaly plecy. Kolory tez byly jakies takie przybrudzone - u nas byl brudny pomaranczowy. W ogole z tym designem z lat 6- to przesada. Zadna rewelacja.

  • aronia0

    Oceniono 56 razy -22

    Takie fotele byly u nas w domu. Pamietam, ze byly straszliwie niewygodne. Moj tata (osoba bardzo wysoka) nie mogl na nim usiedziec dluzej, niz pol godziny. Po pierwsze - byl twardy. Po drugie - niskie oparcie powodowalo, ze siedzaca dorosla osoba dostawala bolu kregoslupa. Moze byly dobre dla dzieci, ale nie dla doroslych.
    Amerykanke tez pamietam. Tez diabelsko niewygodna. Musialam na niej spac, jak ktos u nas (do rodzicow) przyjezdzal czy zostawal na noc. Po rozlozeniu okrutnie wbijala sie w plecy w miejscu laczenia siedzenia z podparciem .
    Bezsensowne jest kultywowanie pamieci o rzeczach, ktore ani nie byly ladna, ani funkcjonalne. Nie rozumiem tego calego zachwytu nad sztuka uzytkowa PRL.

  • pandzl

    Oceniono 49 razy -35

    okropne. dla hipsterów. takie foteliki to ludzie na smietnik wyrzucaja

  • Piotr C

    Oceniono 110 razy -38

    Brzydkie meble, kojarzące mi się z tymi dziwnymi czasami. A półkotapczanu wcale nie było w każdym domu w PRL-u. Z tego, co pamiętam - może jakieś 20%. Za to zapomnieliście o wersalkach, których było znacznie więcej.

  • siasia4

    Oceniono 95 razy -45

    Ten fotel do przeżycia, reszta to koszmarki. W moim domu były fotele z których w kółko wypadały śruby, wszystkim ulżyło gdy wyleciały na śmietnik. Jedyne co mnie się podobało to kredens babci z lat 50 tych z wysuwaną deską do krojenia. Ale nawet gdybym taki mogła mieć to nie mam gdzie go postawić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX