Igły opadają a ręce nie - chronimy sosny przed osutką

Wśród chorób sosen, które mają duże znaczenie w utrzymaniu estetycznego wyglądu tych drzew w przydomowych ogrodach szczególnego znaczenia nabiera choroba grzybowa jaką jest osutka sosny. Szczególnego, ponieważ w skrajnych wypadkach grzyb potrafi doprowadzić nawet do zamierania większości igieł na starszych gałęziach.
W konsekwencji obraz porażenia wygląda tak, że na drzewie pozostają wyłącznie igły na nowych, tegorocznych przyrostach. I chociaż rzadko kiedy choroba prowadzi do tak drastycznych konsekwencji to mimo wszystko, w razie pierwszych niepokojących objawów w postaci żółknięcia wierzchołkowych części igieł, należy rozpocząć właściwe działania profilaktyczne.

Żółknięcie igieł na starszych przyrostach, czyli tych położonych w bezpośredniej bliskości pnia, nie jest dla sosen czymś szczególnie niezwykłym. Rośliny te regularnie wymieniają "garnitur" igieł stąd nie zawsze zjawisko to muszą powodować czynniki chorobotwórcze. O ile więc żółknięcie igieł jest obserwowane od wielu lat i nie towarzyszy temu masowe opadanie igieł w okresie wiosennym, to należałoby zastanowić się czy nie szukać przyczyny gdzie indziej. Być może problem tkwi w niedoborze składników pokarmowych (zwłaszcza potasu, fosforu i żelaza), a wtedy wystarczy zbadać glebę i przeprowadzić właściwe nawożenie.

Jeżeli jednak w okresie jesiennym zaobserwujemy pierwsze symptomy żółknięcia wierzchołków igieł na nowych przyrostach wytworzonych przez drzewa w danym roku to wtedy należy już zacząć się niepokoić. Nie oznacza to jeszcze choroby ale może być jej pierwszym sygnałem. Wszystko tak naprawdę okaże się do wiosny następnego roku. W tym momencie i tak niewiele jesteśmy w stanie zrobić stąd nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać i obserwować. Jeżeli drzewa zostały porażone przez osutkę to w okresie zimowym objawy w postaci żółknięcia i brązowienia igieł będą się pogłębiać, a do nastania wiosną igły mogą już być całkowicie przebarwione i ogólnie będą wyglądać tak jak gdyby zostały spalone.

Rzadko kiedy objawy infekcji są jednak widoczne jesienią. Z reguły pierwsze wyraźne sygnały w postaci żółknięcia igieł pojawiają się w marcu i kwietniu. Od tego momentu obraz choroby gwałtownie się pogłębia, aż wreszcie duża część igieł zaczyna do lata opadać.

W międzyczasie tj. w okolicach kwietnia i maja, na pożółkłych rosnących na drzewach igłach ukazują sie bardzo drobne, czarne punkciki, stanowiące owocujące formy grzyba. Od tego momentu należy już być przygotowanym na przeprowadzenie serii zabiegów chemicznych. Ale jeszcze nie teraz, dopiero za jakąś chwilę. Praktycznie tworzenie się nowych, zdolnych do infekcji zarodników odbywa się bowiem wyłącznie na opadłych igłach, a okres ich dojrzewania przeciąga się mniej więcej do początku lipca. To właśnie opadłe igły są doskonałym materiałem do sprawdzenia czy rzeczywiście mamy do czynienia z osutką sosny. Jeżeli tak to powinniśmy na nich zaobserwować charakterystyczne cechy w postaci czarnych punkcików i towarzyszących im jednocześnie poprzecznych w stosunku do długości igły kreseczek.

Pierwsze zabiegi chemiczne należy wykonać tuż przed dojrzewaniem pierwszych gotowych do infekcji zarodników, czyli pod koniec czerwca. Zarodniki mogą infekować zdrowe tegoroczne igły aż do listopada z dwoma szczytami w lipcu i wrześniu - październiku. Jak więc widać czeka nas długa ochrona w trakcie, której musimy regularnie przeprowadzić serię zabiegów grzybobójczych. Ponieważ infekcje biorą swój początek z opadłych igieł, stad rośliny muszą być regularnie chronione w całym okresie trwania wysiewów zarodników. W trakcie zabiegów wskazane jest opryskiwać nie tylko rośliny ale także opadłe igły.

Zabiegi można skończyć we wrześniu, czyli przed końcem drugiego szczytu wysiewu zarodników. Pierwsze dwa zabiegi zaleca się wykonać fungicydami o działaniu kontaktowym, które mają na celu zabezpieczyć rośliny przed wczesnymi choć mniej groźnymi infekcjami, a następne środkami o działaniu układowym. Te ostatnie potrafią zadziałać nawet w momencie kiedy będziemy mieli pierwsze symptomy porażenia.