Zanim zaczniesz remont

Zamiast odkładać generalny remont z roku na rok, przygotuj się do niego tak, by przetrwać go w miarę bezboleśnie. Oto kilka rad, które pomogą ominąć remontowe rafy. Oczywiście wszystko zależy od tego, co zamierzasz zrobić.
Najpierw pomyśl

Zanim sprowadzisz do domu ekipy remontowe:

sprawdź, które ze ścian są konstrukcyjne (nośne). Tych nie wolno wyburzać bez konsultacji z konstruktorem. Możliwe jest zrobienie w nich nawet dużych otworów, ale tylko wtedy, gdy fachowiec stwierdzi, że nie zagraża to konstrukcji budynku;

zlokalizuj piony kanalizacyjne. Od ich położenia zależy, gdzie będzie toaleta i łazienka. Najbliżej pionu musi być muszla klozetowa, trochę dalej wanna, umywalka i pralka. Można zrobić łazienkę nawet kilkanaście metrów od pionu, ale to oznacza duże wydatki - wanna, umywalka i pralka będą musiały wtedy mieć własną przepompownię elektryczną;

zinwentaryzuj piony wentylacyjne: kuchnia, łazienka i toaleta muszą mieć wentylację.

Gdy już to wszystko wiesz, możesz zająć się projektowaniem. Możesz bawić się w to sam albo zatrudnić architekta (co oczywiście sporo kosztuje). Tak czy owak, zacznij od zrobienia listy potrzeb (oczywiście nie zapominając o metrażu, którym dysponujesz).

Zadaj sobie parę pytań, np. takich:

ile chcesz mieć pokoi;

czy - zwłaszcza jeśli masz małe mieszkanie - możesz zrezygnować z niektórych podziałów i np. połączyć kuchnię z jadalnią i ewentualnie pokojem dziennym; czy twoje dzieci mogą spać w jednym pokoju na piętrowym łóżku, czy też muszą mieć pokoje osobne, choćby maleńkie; czy koniecznie chcesz mieć osobną sypialnię, czy zadowolisz się aneksem sypialnym w pokoju dziennym;

czy robić garderobę, czy tylko szafy wnękowe;

czy nie dałoby się zrezygnować z dużych i ciężkich mebli (wersalki, segmenty, ławy itp.);

czy chesz mieć białe ściany, czy też wprowadzić do wnętrza kolory, które podkreślą podział mieszkania na strefy i funkcje. Wiadomo, że kolory wpływają na nasze samopoczucie - inne dobre są w sypialni, a inne w pokoju dziennym.

UWAGA! Gdy już wszystko przemyślałeś, sporządzasz dokładny rysunek mieszkania (najlepiej w skali 1:50). Nanosisz na niego: ściany konstrukcyjne, piony kanalizacyjne i wentylacyjne. I dopiero na taki plan nakładasz kalkę i próbujesz projektować. Meble i sprzęty muszą być narysowane w tej samej skali co mieszkanie!

Zaznacz w projekcie punkty świetlne i gniazdka; to ważne, zwłaszcza przy projektowaniu kuchni - lodówka, zmywarka, kuchenka elektryczna i oczywiście całość oświetlenia powinny mieć własne obwody.

Licz dokładnie

Gdy już wybrałeś fachowców, ustal precyzyjnie ceny. Dowiedz się, czy wliczony jest w nie koszt dojazdu i ewentualnie kupno materiałów. Staraj się przewidzieć ewentualne niespodzianki. Może się np. okazać, że trzeba zastosować materiały inne, niż planowałeś na początku. Umów się z fachowcami, że jeśli będą konieczne jakieś nieprzewidziane zmiany, to ich koszt nie przekroczy 10-20 proc. ustalonej pierwotnie kwoty.

Pamiętaj, że:

koszt usługi trzeba ustalać zawsze w odniesieniu do konkretnego pomieszczenia i konkretnych prac. Cena położenia jednego metra kwadratowego glazury podawana w ogłoszeniach nie uwzględnia z reguły wykonania półek czy obudowania wanny;

taniej jest u rzemieślników pracujących w pojedynkę. W Warszawie np. malarz bierze za pomalowanie m kw. ściany od 2,5 do 6 zł. Firmy robiące tzw. kompleksowe remonty każą sobie płacić od 3 do 8 zł;

na rynku są też firmy, które robią remonty pod nieobecność właściciela mieszkania. To kosztuje, ale ma swoje zalety. Wracasz - mieszkanie wymalowane, wysprzątane, obrazy i meble na swoich miejscach, nic nie zginęło. Cena - nawet do 8-10 zł za m kw.;

pamiętaj, że cena malowania zależy także od stanu ścian. Jeżeli trzeba uzupełnić tynk, "naciągać" ściany gipsem - płaci się więcej;

musisz wiedzieć, na jakie materiały cię stać (ustal, kto je kupuje - ty czy firma). Kup odpowiednią ilość materiałów zabezpieczających - koniecznie folię do przykrycia mebli podczas malowania.