Zamieszkać w amerykańskiej przyczepie

Airstream to amerykańska legenda. O tych przyczepach kempingowych marzą jednak nie tylko Amerykanie. Zaglądamy do środka!

Airstream - ta nawa dla wielu brzmi obco, ale chyba każdy z nas kojarzy błyszczące, srebrne przyczepy, które stały się ikonami amerykańskiego stylu życia. "Srebrne pociski" - takie określenie często można zobaczyć w reklamach i filmach. Furorę robią też w polskich miastach, przerobione na tzw. food-trucki (mobilne budki z jedzeniem). Jak zaczęła się ich kariera?

W 1927 roku Wallace Merle Byam (Wally) chciał zrobić prezent swojej żonie Marion umożliwiając jej bliski kontakt z przyrodą. Własnoręcznie, na podwoziu modelu Forda T, z płótna i sklejki stworzył przyczepę kempingową. Miała ona wiele udogodnień, np. lodówkę czy kuchenkę naftową. Wiele osób zwracało uwagę na oryginalny pojazd - zaczęły spływać zamówienia. W 1932 r. Wally otworzył mały warsztat i pierwsze przyczepy trafiły do sprzedaży. Nazwano je Airstream, ponieważ, jak mówił pomysłodawca, "na drodze są niczym powiew wiatru".

Przyczepy marki Airstream to rolls-royce'y w swojej kategorii. Są produkowane ręcznie z aluminium, a na każdą z nich zużywa się około 7000 nitów! Oprócz charakterystycznego, opływowego kształtu ich znakiem rozpoznawczym jest doskonałe zagospodarowanie przestrzeni. Tu wszystko ma swoje miejsce!

Zaglądamy dziś do odnowionego wnętrza przyczepy wyprodukowanej w 1954 roku. Faktycznie - jest tu wszystko. Z jednej strony ulokowano salon z miękkimi siedzeniami, stolikiem i telewizorem. Po drugiej stronie zaaranżowano sypialnię z podwójnym łóżkiem. W łączniku pomiędzy nimi znajduje się w pełni wyposażona kuchnia, łazienka z prysznicem i toaleta. Warto zwrócić uwagę na wiele przemyślanych detali, tj. lampkę nocną nad łóżkiem czy specjalne półki na wino w kuchennych szafkach.