Kontrolowany wystrój minimalistyczny

Z kolorów - tylko biele, szarości i beże. Ze sprzętów - tylko te najbardziej niezbędne. Ozdoby proste, starannie dobrane.
Nowy dom państwa Donaty i Jerzego Laskowskich jest pełen światła i przestrzeni. Po wyprowadzeniu się z poprzedniego mieszkania, które było zagracone starymi meblami, potrzebowali oddechu i radykalnej odmiany. A tutaj, gdzie za oknami widać pola i las, żyje się inaczej niż w mieście.

Budynek został zaprojektowany przez Marię i Wojciecha Kurzawów, a wnętrza urządzono według pomysłu pani domu, która nareszcie mogła zrealizować wszystkie swoje wcześniejsze marzenia. Wcielając je w życie, urządza dom bez pośpiechu, stopniowo, z namysłem. Przed ustawieniem każdego mebla dwa razy się zastanawia, zanim zdecyduje, że jest naprawdę niezbędny.

Układ wnętrz został tak pomyślany, żeby oszczędzić sobie biegania po schodach. Nawet pokój gościnny zaplanowano na dole. Parter to królestwo rodziców. Dla dorosłych już dzieci - córka jest maturzystką, syn studiuje - adaptują poddasze.

Ogromne okna domu tworzą naturalne obrazy; krajobraz niemal wdziera się do wnętrza. Pani Donata nie zakrywa okien firankami ani zasłonami; zamiast nich wiszą proste białe rolety.

Na niektórych ścianach gospodyni zawiesiła czarno-białe grafiki Ryszarda Bartela i rysunki Rafała Lisiaka. Pozostałe, "gołe" ściany są podzielone w połowie wysokości. Ich dolna, nieco cofnięta część została pomalowana przez Jacka Kubackiego techniką przecierek. Kiedy się ją podświetli halogenami, chłodne pomieszczenia nabierają ciepła i głębi.

W tak przemyślanym wnętrzu nie ma miejsca na przypadkowe przedmioty - pani Donata niezwykle starannie dobiera dekoracje. Jeszcze w ubiegłym roku zdobiła dom kolekcja aniołów. W tym sezonie anioły (z wyjątkiem jednego) zostały schowane, a w ich miejsce pojawiły się ozdobne wiklinowe kule różnej wielkości. Pani Donata sprowadziła je niedawno z położonego nieopodal Poznania Nowego Tomyśla - polskiej stolicy wikliniarstwa.

Ulubione pory roku gospodarzy to wiosna i lato. Wtedy dom powiększa się o... 1300 metrów kwadratowych dodatkowej powierzchni - za sprawą tarasu i rozległego ogrodu. W najbliższym czasie ogród zostanie otoczony nowym płotem - uplecionym, jak wszechobecne w domu kule, z wikliny.

Tekst: Agata Drogowska Zdjęcia: Maciej Augustyniak i Wojciech Idźkowski/DADA

Więcej o: