Polski projekt: lampy z aparatów fotograficznych

Niezwykłe lampy od RecyThink

Fotografia to zamrożona w czasie chwila, która oddaje to co poczuliśmy, a czasem nie zauważyliśmy. Aparat jest (był?) łącznikiem z tymi odczuciami. Dawał możliwość złapania nieuchwytnego i dzielenia się z innymi.

Obecne aparaty cyfrowe ułatwiły nam proces "łapania chwil". Pozbawiły nas jednak całej otoczki związanej z ponownym odkrywaniem uwiecznionych momentów. Pozbawiły nas  szacunku do naciskania migawki (zamiast kliszy - niemalże nieograniczona karta pamięci) , oczekiwania (zamiast późniejszego wywołania filmu - pogląd zdjęcia)i niepewności (naciśnięcie spustu migawki w odpowiednim momencie - zdjęcia seryjne). Aparaty cyfrowe pozbawiły nas romantycznej magii pojawianie się obrazu. A aparaty analogowe przestały spełniać swoje funkcje.

Według mnie, starym aparatom należy się pamięć i odpowiedni szacunek. Tak dla techniki jak i ich zastosowania. Nie powinny być jednak zamknięte w gablotach, zakurzone leżeć na półkach lub strychach. Powinny towarzyszyć w codziennym życiu i być przedmiotami codziennego użytku . Tak aby służąc, przekazywały również dziedzictwo wymierającej już romantycznej techniki

- mówi Piotr Górski z RecyThink.

Piotr stara się przywracać użyteczność starym aparatom, tworząc z nich lampy oświetleniowe, które oprócz funkcjonalności stają się ozdobą i rzeźbą techniki. Aparaty są modyfikowane w najmniejszy stopniu tak, aby zachować ich najwierniejszy kształt. Każdy projekt realizowany jest indywidualnie i powstaje pod określony aparat. Sprzęty wykorzystane do projektów to różne zdobyte, kolekcjonerskie okazy techniki fotograficznej.

Moim celem jest wyciągnięcie ich z niebytu i przywrócenie im celowości istnienia

- dodaje twórca.

Lamy RecyThink można kupić np. na platformie DaWanda. Jak Wam się podobają?

ZOBACZCIE ZDJĘCIA>>