Pomysłowa metamorfoza klatki schodowej

Ciemne panele jako lamperia i żółte ściany nie służyły wąskiej klatce schodowej. Była mroczna i wyglądała staroświecko. Poczynione niewielkim kosztem przeróbki wystarczyły, żeby nabrała zupełnie nowego wyrazu.

Młode małżeństwo kupiło niewielki DOM na przedmieściach. Jego wystrój nie był jednak zbyt atrakcyjny, dominowała ciężka stylistyka z lat 70. i 80. O ile pokoje udało się stosunkowo łatwo odmienić, tak wyzwaniem okazała się klatka schodowa. Drewniane SCHODY i ciemne ściany sprawiały przytłaczające wrażenie. Do tego małżeństwo nie dysponowało budżetem, który pozwoliłby im na wymianę schodów. Znaleźli jednak niedrogie rozwiązanie.

Malowanie i wyklejanie schodów

W pierwszej kolejności zdemontowano poręcz biegnącą wzdłuż ściany. Następnie sufit, lamperię oraz balustradę oddzielającą schody od korytarza pomalowano na biało. Z kolei ściany zyskały jasnoszary odcień.

Zmiana koloru dodała klatce schodowej przestrzeni i nowoczesnego wyrazu. Największą metamorfozę przeszły jednak same schody. Na pionowych elementach stopni, czyli tzw. przednóżkach, naklejono wzorzystą tkaninę. Było to rozwiązanie tańsze niż tapeta i praktyczniejsze, gdyż standardowe rolki tapet okazały się za wąskie.

Z jodełkowym wzorem

Wybór padł na tkaninę z białym, abstrakcyjnym wzorem na zielono-niebieskim tle. Do naklejenia tkaniny na schody użyto kleju Mod Podge stosowanego do decoupage'u. Właściciele wszystko zrobili własnoręcznie, a efekt przeszedł ich najśmielsze oczekiwania. Z ciemnej i nieprzyjaznej klatki schodowej powstała jasna i nowoczesna przestrzeń. A wszystko to przy niewielkim nakładzie środków.

Tkanina, którą pokryto przednóżki schodów.plasteranddisaster.com

Przy okazji metamorfozę przeszedł także korytarz. Szczególnie narożna szafka stojąca na jego końcu. Właściciele zdemontowali drzwi i wyjęli zawiasy. Z zewnątrz szafkę pomalowano na biało (podobnie jak ściany), wnętrze z kolei na niebiesko. Całość zyskała spójny wyraz, a wnętrza nabrały świeżości.